sobota, 31 grudnia 2011

35) Eragon

TYTUŁ: Eragon
TYTUŁ ORYGINAŁU: Eragon
AUTOR: Christopher Paolini
WYDAWNICTWO: Mag
SERIA/TOM: Dziedzictwo / tom 1
ILOŚĆ STRON: 478
ROK WYDANIA: 2006
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Christopher Paolini urodził się w 1983 roku. Jest amerykańskim pisarzem włoskiego pochodzenia. Powieść "Eragon" zaczął pisać w wieku 15 lat. Wkrótce potem książka została wydana przez wydawnictwo jego rodziców. Książka młodego autora została przyjęta z wielkim entuzjazmem. Kiedy jednak blask nowości osłabł, przebiły się inne głosy, zwracające uwagę na to, że powieść jest jedynie komercyjnym produktem, w którym brak jakiejkolwiek oryginalności, postacie są bezlitośnie płaskie, a fabuła łatwa do przewidzenia.

Eragon - prosty chłopak znajduje niezwykły kamień. Wkrótce wykluwa się z niego smoczyca. Tymczasem na wioskę napadają nieludzkie stworzenia, które zabijają jedynego opiekuna Eragona - Garrowa. Chłopiec chce odszukać morderców wuja i ich zabić. Wyrusza w niebezpieczną podróż razem z miejscowym bajarzem - Bromem. Jak potoczą się ich losy?

O tej książce słyszałam bardzo wiele. Niektórzy mówią, że jest to świetna powieść o wspaniałej fabule. Reszta uważa, że jest to bardzo denna książka pozbawiona większego sensu. Bardzo dużo osób też mówi, że młody autor wymyślił dość prostą fabułę i po prostu resztę faktów "ściągnął" z innych wspaniałych powieści fantasty. A jak ja uważam? Fabuła faktycznie nie jest zbytnio rozbudowana - nie tak jak oczekiwałam po tak znanej książce. Uważam, ze bohaterowie są mało barwni, a ich charaktery są znane z innych powieści fantasty.

Na początku książki język jakim została napisana książka wydawał mi się bardzo skomplikowany. Długie złożone zdania bardzo utrudniały mi czytanie. Odczułam to tak jakby autor chciał na siłę udowodnić, że w tak młodym wieku można pisać książki prostym, zrozumiałym językiem. Nie wiem czy to wina autora, czy tłumacza, ale na pewno początki czytania nie należały do tych najlepszych. Później na szczęście wczułam się w książkę i czytanie sprawiało mi mniejsze problemy. Czasami książka potrafiła mnie także rozbawić. Eragon na końcu prawie wszystkich rozdziału mdlał, tracił tracił przytomność lub zasypiał. Tak jakby autor nie potrafił już nic lepszego wymyślić.

"Eragon" to powieść napisana bez większego sensu. Książka nie posiada żadnego morału. Nic dobrego nie wnosi do naszego życia. Oczywiście istniej coś takiego jak zwycięstwo dobra nad złem, ale to chyba występuje w każdej książce fantasty. Tak więc nie jest to książka mądra i niczego mnie nie nauczyła.

Należy również wspomnieć o wydaniu książki. Na okładce widnieje smok. Tytułowy? Nie. Książka nosi nazwę "Eragon", czyli chłopaka, który znalazł jajo. Według mnie to duży błąd. Czytelnik, który pierwszy raz widzi tą książkę od razu sądzi, że to smok nazywa się Eragon. Szczerze mówiąc to nawet ja tak na początku myślałam. Zajrzyjmy teraz do środka. Książka jest dość duża, czyli co oczywiste są większe strony. Do tego czcionka jest dość mała. Czytanie takiej książki nie jest raczej przyjemne.

Podsumowując. Książka nie jest perfekcyjna, jednak warto ją przeczytać. Nawet dla samej wiedzy jaka tak naprawdę jest słynna powieść opowiadająca o losach Eragona. A do tego można trochę się pośmiać kiedy tytuowy chłopak mdleje :).

3/6

* * *

Nieubłagalnie zbliża się nowy rok. Chcę wszystkim serdecznie życzyć szczęśliwego nowego roku oraz oczywiście dużo nowych, ciekawych książek :)

czwartek, 29 grudnia 2011

34) Deklaracja

TYTUŁ: Deklaracja
AUTOR: Gemma Malley
WYDAWNICTWO: Wilga
ILOŚĆ STRON: 310
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Gdyby świat został podzielonych na legalnych i nadmiary... Jak wyglądałby świat za kilkadziesiąt lat? Może właśnie tak jak przestawia to pani Gemma Malley? Autorka ukazuje świat w negatywnym świetle. Ludzie wynaleźli lek na Długowieczność. Przez to, że przestali umierać Władze zabroniły posiadania dzieci. Niektórzy sprzeciwiają się temu i mają dzieci. Są to nadmiary - ludzie, którzy nie mają prawa żyć. Nadmiary trafiają do Grange Hall -ośrodka, w którym są wychowywane, aby stać się Użytecznymi. Muszą tam odpokutować Grzechy rodziców.

Anna jest w Grange Hall odkąd pamięta. Zna Swoje miejsce. Chce stać się dobrym nadmiarem, Użyteczną tak, aby była z niej zadowolona pani Princent - przełożona zakładu. Anna wierzy, ze jej rodzice są egoistami. Uważa, że myśleli tylko o sobie chcąc mieć dziecko. Pewnego dnia jej życie przewraca się do góry nogami. Do nadmiarów w zakładzie dołącza Peter. Mówi Annie, że zna jej rodziców, że oni ją kochają. Dziewczyna mu nie wierzy i nie chce słuchać opowieści Petera. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że czuje do niego coś więcej. Jak potoczą się losy bohaterów?

Książka napisana jest w dwóch narracjach. Rozdziały zaczynają się słowami Anny, która zapisuje je w swoim dzienniku. Potem autorka w perfekcyjny sposób przechodzi do narracji trzecioosobowej. Pani Gemma Malley bardzo dobrze zmienia narrację tym samym nie mieszając czytelnikowi w głowie. Spodobał mi się również język jakim została spisana ta książka. Jest on prosty w odbiorze, nie utrudnia czytania. Dzięki temu powieść czyta się bardzo szybko, a akcja niesamowicie wciąga. Warto również wspomnieć dynamice książki. Akcja pędzi niewyobrażalnie szybko. Co chwilę spotyka nas kolejne zaskoczenie, zupełnie nieprzewidziana przez czytelnika sytuacja.

Bohaterowie tej powieści są świetnie opisani. Od razu spodobał mi się charakter Anny, podobnie jak Petera. Wbrew pozorom postać pani Princent - przełożonej zakładu od razu wzbudziła we mnie żal. Świetnie wykreowane postacie sprawiają, że czytania staje się bardzo przyjemne. Do tego książka ma wspaniałe zakończenie. Bardzo zaskoczyło mnie jak autorka pokierowała losem dwójki przyjaciół.

Uznanie również należy się wydaniu. Okładka książki jest bardzo ładna. Wspaniałe mieniące się elementy dodają uroku książce. Czcionka jaką została napisana powieść jest dość duża i czytanie nie sprawia problemu. Do tego motyl otoczony drutem kolczastym na okładce symbolizuje... cóż żeby się tego dowiedzieć trzeba przeczytać książkę.

Książkę polecam wszystkim. Tym młodszym i tym starszym. Wspaniale ukazuje ona niedaleką przyszłość świata, która wkrótce może mieć miejsce. Uczy nas, że człowiek nie może traktować innych ludzi w sposób niegodny życia.

6/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Wilga. Bardzo dziękuję!




wtorek, 27 grudnia 2011

33) Plusk

TYTUŁ: Plusk
TYTUŁ ORYGINAŁU: Flush
AUTOR: Carl Hiaasen
WYDAWNICTWO: W.A.B
ROK WYDANIA: 2007
ILOŚĆ STRON: 288
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Carl Hiaasen jest amerykańskim dziennikarzem i pisarzem, autorem powieści sensacyjnych oraz powieści przygodowych dla młodzieży. W swoich książkach i publicystyce Hiaasen często porusza tematy niszczenia krajobrazu i przyrody. Najbardziej znaną powieścią Hiaasena jest Strip Tease.

Noah Underwood nie spodziewał się, że będzie miła tak emocjonujące wakacje. Jego ojciec, Paine, trafia do więzienia, gdyż zatopił łódź - kasyno Dusty'ego Mulemana. Paine jest przekonany, że właściciel łodzi nielegalnie wylewa ścieki wprost do oceanu, tym samym zatruwając wodę. Niestety nikt mu nie wierzy, nawet żona, która zaczyna myśleć o rozwodzie. Noah, aby uwolnić ojca musi znaleźć dowody demaskujące podejrzanego. Pomagają mu w tym siostra Abbey, pewien włóczęga i jego dziewczyna. Na drodze staje im syn Mulemana. Tymczasem w mieście pojawia się tajemniczy mężczyzna w przebraniu pirata...

Jestem mile zaskoczona tą książką. Nie sądziłam, że książka poruszająca tematy ochrony środowiska może być taka ciekawa i wciągająca. Odwiecznie byłam przekonana, że nie istnieją powieści z morałem związanym z ekologią. Nie dość, że jest to ciekawa, pełna niesamowitych przygód książka, to do tego porusza tak ważny problem.

Dzięki temu, że "Plusk" jest napisany lekkim piórem, czytanie nie powinno sprawiać problemu nawet młodszym czytelnikom. Język jakim autor napisał książkę jest bardzo zabawny. Wszystko w tej powieści opisane jest w bardzo zabawny sposób. Nie raz podczas czytania uśmiechnęłam się do siebie.

Książka jest bardzo dynamiczna. Akcja goni akcję, przez co niesposób się od tej książki odciągnąć. Niemalże przeczytałam ją jednym tchem. Kiedy jakaś akcja kończy się, następna rozpoczyna się i tak do ostatniej strony.

Każdy z bohaterów tej książki ma bardzo wyraźnie zarysowany charakter. Spodobało mi się to, że postacie są oryginalne. Charakterów każdej z postaci nie można spotkać w żadnej innej książce. Bohaterowie tej książki są jedyni i niepowtarzalni.

Również spodobała mi się okładka książki. Jest przedstawiona w formie symbolu, a przez to staje się bardziej niepowtarzalna. W środku także nie jest najgorzej. Czcionka jest dość duża, przez to czytanie nie sprawia większego problemu.

Podsumowując jest to książka warta przeczytania, ponieważ zawiera morał, czyli to co ostatnio coraz trudniej znaleźć w książkach. Bardziej polecam młodszym czytelnikom, chociaż zapewniam, że ktoś starszy również będzie się świetnie barwił podczas czytania powieści "Plusk".

5/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki księgarni Matras. Bardzo dziękuję!


sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych świąt!



W tym wyjątkowym czasie świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć wszystkim blogowiczom oraz każdemu kto odwiedza tego bloga, wesołych, radosnych, pogodnych świąt spędzonych w gronie rodzinnym. Życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń (tych książkowych, ale nie tylko). A także, aby nadchodzący nowy rok 2012 wniósł wiele dobrego do Waszego życia. No i również mnóstwo prezentów pod choinką (najlepiej tych książkowych).


Oczywiście w święta nie może zabraknąć śniegu;)


Wesołych świąt!

piątek, 23 grudnia 2011

32) Złodziej pioruna

TYTUŁ: Złodziej pioruna
TYTUŁ ORYGINAŁU:  The lightning thief
AUTOR: Rick Rioridan
WYDAWNICTWO: Galeria książki
SERIA/ TOM: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy/ tom 1
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 400
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Rick Riordan jest to amerykański autor piszący głownie książki fantasty przeznaczone dla młodzieży. Sławę przyniosła mu seria powieści: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Jestem pewna, że seria o przygodach Percy'ego nie będzie ostatnią książką tego autora, jaką przeczytam. Książki Ricka Riordana są napisane świetnym językiem, który bardzo mi się spodobał.

Podczas wycieczki do muzeum Percy przez przypadek "wyparował" nauczycielkę od matematyki. Wkrótce potem dowiaduje się, że jest herosem - pół bogiem. Ledwo unikając śmierci udaje mu się dostać do Obozu Herosów. Zeus oskarża Percy'ego o to, że ukradł mu piorun - najpotężniejszych z broni. Czy Percy zdoła odnaleźć piorun? Czy uratuje swoją matkę?

Kolejna świetna książka, której fabuła opiera się na mitologi greckiej. Coraz więcej nowych powieści idzie właśnie ku tematowi  mitologi. Jestem jednak zdania, że tą serię będzie trudno przebić, pod względem tematu. Historia herosa - Percy'ego jest naprawdę niezwykła.

W tej książce akcja pędzi z zawrotną szybkością. Jest to powieść bardzo dynamiczna, którą czyta się jednym tchem. Wprost nie można się od niej oderwać! Kiedy jakieś zdarzenie, akcja kończy się rozpoczyna się nowe i tak aż do ostatniej strony.

Jak już pisałam wcześniej język autora bardzo mi się spodobał. Wszystko jest bardzo dokładnie opisane, w prosty sposób. Opisy miejsc oraz postaci nie były nudne wręcz przeciwnie. Książka jest napisana w narracji trzecioosobowej. Percy - główny bohater opisuje wszystkie zdarzenia w bardzo śmieszny sposób. Spodobała mi się właśnie taka lekkość języka, bardzo przystępna dla młodzieży.

Największą zaletą tej książki jest jednak wielowątkowość. Każde zdarzenie, najmniejsza sytuacja jest ważna dla całej fabuły powieści. Na końcu książki wszystko się rozwiązuje. Wyjaśnia się cała historia. To właśnie najbardziej lubię w książkach fantastyczno - przygodowych. Trzymanie czytelnika w napięciu, a potem wyjaśnienie całej fabuły.

Spodobali mi się również bohaterowie książki. Prześmieszy Percy oraz jego przyjaciele mają ciekawe charaktery nie pojawiające się u bohaterów innych książek. Cenię sobie właśnie tą serię za orygnalność postaci jak i fabuły. Schematy przedstawione "Złodzieju pioruna" nie pojawiają się w żadnych innych powieściach.

Wydanie książki jest ładne. Okładka też mi się podoba. Pasuje do fabuły. W książce trafiło się parę literówek, ale to bardzo nie przeszkadza w czytaniu. Czcionka też jest optymalnej wielkości, książkę dobrze się czyta.

Podsumowując jest to książka warta polecenia. Nie tylko dla młodzieży, ale również i kogoś starszego. Musi się znaleźć u każdego, obowiązkowo na liście "muszę przeczytać".

5/6

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Stosik [nr. 5]

Witajcie!

Nadszedł czas, żeby umieścić zdjęcie stosiku. Trochę się tego uzbierało. Parę książek dostałam jako egzemplarze recenzenckie, reszta - z biblioteki. Jest jeszcze jedna książka, którą dostałam jako prezent mikołajkowy. A więc:


Od góry:

1. "Opowieść wigilijna" - Karol Dickens - lektura, świetna książka o magi świąt Bożego Narodzenia
2. "Harry Potter and the Philosopher's Stone" - J.K Rowling - HP po angielsku; wymarzony prezent Mikołajkowy; zaczęłam czytać, ale jak na razie dość opornie mi to idzie, jednak nie będę się poddawać ;)
3. "Złamane serca" - Pamela Wells - jako egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wilga
4. "68 pokojów" - Marianne Malone - od siostry, już przeczytane >recenzja< 
5. "Porzuceni" - Meg Cabot - z biblioteki, już przeczytane >recenzja<
6. "Plusk"- Carl Hiaasen - jako egzemplarz recenzencki od księgarni Matras
7. "Dryfujący dom" - Dale Peck - od siostry
8. "Złodziej pioruna" - Rick Riordan - z biblioteki, czytam, czytam i nie mogę skończyć...
9. "Deklaracja" - Gemma Malley - jako egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wilga
10. "Miasto szkła" - Cassandra Clare - z biblioteki, już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać;)
11. "Eragon" - Christopher Paolini - z biblioteki, dziwne, że jej wcześniej nie przeczytałam...
12. "Opowieśći z Narnii" - C. L. Lewis - od koleżanki, chcę sobie odświerzyć pamięć;)

***

Jak na razie to tyle;) Ale już czuć wszędzie święta;)


sobota, 17 grudnia 2011

31) 68 pokojów

TYTUŁ: 68 pokojów
AUTOR: Marianne Malone
WYDAWNICTWO: Akapit - Press
ILOŚC STRON: 266
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 2- 3 dni

Książka to ukazuje nam wspaniały zabytek kultury znajdujący się w Instytucie Sztuki, w Chicago. Mowa o wspaniałych miniaturowych pokojach pani Thorne. Każdy z 68 pokojów przedstawia wnętrze pochodzące z różnych epok.
Wykończenie wnętrz jest doskonałe pod każdym calem - od klamek u drzwi po meble.

Fabuła dotyczy dwójki przyjaciół - Ruthie i Jacka. Podczas wycieczki do Instytutu Sztuki Jack znajduje tajemniczy klucz. Kiedy Ruthie bierze go do ręki zaczyna dziać się coś dziwnego. Zmniejsza się do rozmiarów, które pozwalają jej wejść do wspaniałych pokoji.
Wkrótce po tym odkrywają coś równie niesamowitego. Będąc w pokojach mogą przenieść się w czasie do epoki, z której jest dane wnętrze. Jak skończy się ta przygoda? Jakie tajemnice tak naprawdę skrywają pokoje pani Thorne?

Historia opisana w książce może na prawdę zaciekawić. Wnętrza miniaturowych pokoji skrywające tyle tajemnic sprawiają, że ta książka bardzo wciąga. Do tego można powiedzieć, że jest to mała, przyjemna lekcja historia. Umieszczone w tej książce fakty historyczne nie nudzą, tylko w przyjemny sposób ukazują realia historyczne.

Według mnie w tej książce nie ma jakiejś zbyt powalającej dynamiki. Również nie czułam monotonii. Wszystko  było opisane w normalnym tempie, bez szybkich, nagłych zdarzeń. Nie jest to wada książki, ale uważam, że wszystkie akcje powinny być przedstawione w bardziej dynamiczny sposób. Przez to książka byłaby bardziej wciągająca.

Język powieści jest zrozumiały, prosty, łatwy w odbiorze. Młodszym czytelnikom z pewnością nie będzie sprawiał problemu. Wszystkie opisy pokoji były świetne! Bardzo mi się spodobało to, że autorka opisuje bardzo dokładnie wszystkie, nawet najmniejsze szczegóły.

Każdy bohater w tej książce ma swój niepowtarzalny charakter. Widać, że wszystkie postacie są ważne. Najbardziej spodobał mi się postać Jacka. Jest on postacią bardzo realistyczna, a jego charakter całkowicie inny od dotychczas poznanych mi bohaterów.

Wydanie książki jest ładne. Nie jakoś idealne, po prostu dobre. Błędów w wydruku nie wykryłam. Czcionka jest dość duża, a więc nie ma problemu z czytaniem. Temat na okładkę wydaje się dobry. Nie podoba mi się tylko jakość fotografi. Wszystko jest jakioś nienaturalnie, komputerowo zrobione.

Podsumowując, jest to książka z nutką historii. Powieść naprawdę może nas wciagnąć, a zwłaszcza wspaniałe, zadziwiające pokoje pani Thorne. Książka jest jednak przeznaczona raczej dla "młodszej" młodzieży, chociaż to nie znaczy, że komuś starszemu się nie spodoba.

4/6

***

Recenzja dzisiaj nie za długa,  jakoś tak wyszło...

sobota, 10 grudnia 2011

A może coś nowego... Z cyklu "Czas na przemyślenia książkowe"


Witajcie!

A więc wszystko zaczęło się na nudnej lekcji niemieckiego. Kinga postanowiła napisać artykuł o książkach. Ja się zgodziłam, aby umieścić go na moim blogu. Zobaczymy co z tej naszej małej "współpracy" wyjdzie, ale może jeszcze wymyślimy coś ciekawego. Również postanowiłam stworzyć nowy cykl "Czas na przmyślenia książkowe". Teksty pojawiałyby się co dwa tygodnie w zależności jak znajdziemy czas. A więc oto często powyżej wspominany artykuł: 





Red. Kinga
Początkująca dziennikarka, która powoli wspina się na wyżyny tego na pozór , trudnego zawodu.

Pisane przemyślenia…


 
  Na początek chciałam pozdrowić Anię, z którą wpadłyśmy na pomysł napisania czegoś w stylu notatki, na temat czytania książek. Ponieważ Ania prowadzi bloga na temat książek, a ja piszę różne recenzje i referaty, postanowiłyśmy połączyć nasze pasje.
  Jak odpowiedzieć na pytanie : Czym jest czytanie? Odpowiedź nie jest wcale taka łatwa. Zastanówmy się na chwilę, jak często sięgamy po książkę, i po co to robimy? Oto kilka pomysłów na odpowiedź:
Żyjemy w świecie w którym są kina, gdzie  można oglądać filmy na podstawie książki. Te rodzaje filmów są, przynajmniej dla mnie , najgorszymi filmami. Dlaczego? To proste! Te filmy, zastępują nam wyobraźnię. Chciałam przez to zaznaczyć, że czytając książkę, musimy sobie wyobrażać jej treść. Nie ma innego wyjścia. A, w filmie nie wyobrażamy sobie nic. Mamy przed oczyma świat przedstawiony oczami reżysera. Szczerze wątpię, czy wyobrazilibyśmy sobie wszystko tak samo ponieważ, każdy myśli inaczej i każdy wyobraża sobie krajobraz, postać czy rzecz w innej perspektywie. Poza tym, po przeczytaniu książki i wyobrażeniu sobie jej treści, zapamiętamy ją na długo, a po obejrzeniu filmu, wspomnienia zostaną na dużo krócej. Po obejrzeniu filmu, i późniejszym przeczytaniu książki, nie będziemy mogli sobie wyobrazić innych bohaterów. Obraz filmu utkwi w naszej głowie. Ile razy słyszę, „Nie przeczytam lektury, wolę obejrzeć film”. Nie mogę znieść tego typu myślenia. Na przykładzie lektury podam kilka przykładów. W filmie, dialogi są częściowo usuwane lub przekręcane. W filmie mamy przedstawiony krajobraz  jako jeden z ostatnich planów. Dlatego większość widzów, nie zwraca na niego uwagi. W książce bywa, że kilka lub nawet kilkanaście stron, jest poświęcona krajobrazowi!
No dobrze, dość o filmie. Teraz zajmijmy się pytaniem : Czym jest czytanie książek?
  Dla mnie, „uzależnionej” od czytania, jest ucieczką. Ucieczką przed problemami życia codziennego. Czytając, zapominam o prawdziwym świecie, prawdziwych problemach. Ciałem jestem w rzeczywistości, a duchem w bajkowej atmosferze książki. Czytanie to coś co kocham i nie potrafiłabym bez tego funkcjonować. Dla każdego czytanie, jest czym innym. Dla niektórych magią, a dla innych karą, złem. Zależy jak na to patrzysz i kim jesteś. Książki są pisanymi przemyśleniami, pomysłami innych ludzi, którzy tylko piszą literki. To my czytamy je i wyobrażamy w taki, a nie inny sposób. Cytuję:
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.

                                             Kinga.


***

To jak na razie koniec na dzisiaj. Może w tym tygodniu napisze jakąś recenzje, ale szczerze wątpię, bo mam mnóstwo nauki. Ciągle jakieś sprawdziany, kartkówki a do tego jeszcze lektura. Na szczęście jednak krótka, bo "Opowieść wigilijna". A i niedługo jeszcze stosik będzie;) Pozdr.



wtorek, 6 grudnia 2011

30) Porzuceni

TYTUŁ: Porzuceni
AUTOR: Meg Cabot
WYDAWNICTWO: Amber
SERIA/TOM: Porzuceni/ tom 1
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 325
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Jak głosi napis na tylnej okładce.."Nareszcie nie anioły, wampiry i inne stwory. Meg Cabot, która przed laty zachwyciła na Pamiętnikiem księżniczki, teraz daje nam znowu coś świerzego, innego i mądrego". Tak, z pewnością mogę odetchnąć z ulgą, bo bałam się , że "Porzuceni" będzie jakąś powieścią o wampirach i innych tym podobnych potworach.

Czytałam Pamiętnik księżniczki w wieku tak ok. 10 -11 lat i pamiętam, że bardzo mi się ta powieść spodobała. Tak zaczęła się moja mała przygoda z książkami autorki Meg Cabot. Potem było Liceum Avalon i seria Pośredniczka. Podoba mi się bardzo styl pisania tej autorki, jakby skierowany tylko do nas - nastolatek.

"Porzuceni" opowiada o nastoletniej Pierce, która przeżyła śmierć kliniczną, a tak naprawdę była ... w Hadesie. Od tego czasu zawsze kiedy najmniej się spodziewa i go najbardziej potrzebuje pojawia się On. Od kiedy omal nie utonęła czuje jakby nie należała do tego świata. Sądzi, że po zmienieniu miejsca zamieszkania, zacznie swoje życie od początku. Niestety nawet tutaj On ją znajduje. Czy chce? Jaką tajemnicę kryje diament, który jej podarował? Czy chce ją zabrać z powrotem do Hadesu?  Czy Diament Persefony przyniesie Pierce los mitycznej bogini czy miłość - potężniejszą niż śmierć…

Tym razem Meg Cabot historię powiązaną z mitologią. Nie sądziłam, że właśnie ta autorka może stworzyć coś o tym temacie. Jestem bardzo zaskoczona, ale ... na szczęście miło zaskoczona. Ja jako osoba, którą bardzo interesuje świat mitów i greckich opowiadań o bogach, mogę powiedzieć, że jest to dobra powieść.

Książka ta tak mnie zachwyciła, że wprost nie mogłam się od niej oderwać. Szybkie zwroty akcji sprawiły, że książka stałą się bardzo dynamiczna, a dzięki temu ciekawa. Mimo tego, że szybkość zdarzeń była wprost porażająca da się za wszystkim nadążyć, a do tego zrozumieć.

Jak już pisałam, jest to nowy temat na napisanie książki. Ostatnimi czasy większość powieści jest o wampirach, wilkołakach i innych tego typu stworach. Bardzo podoba mi się, że Meg Cabot chcąc napisać ciekawą książkę nie posłużyła się schematem będącym teraz w modzie tylko stworzył coś całkowicie innego, ale również dobrego.

Okładka tej książki bardzo mi się podoba. Pasuje do tematu tej książki. Do tego ten według mnie cytat Meg Cabot, który idealnie dodajne klimat tej książki:

"Każda z nas ma czasem poczucie, ze jest inna,
że nie pasuje do otoczenia. Marzysz, ze spotkasz
kogoś wyjątkowego, kto zabierze cię tam,
gdzie naprawdę jest twoje miejsce.
O tym właśnie jest ta książka.

Tylko tytuł tej książki jakoś mi nie pasuje. No, bo mogłoby pasować "Porzucona" odnosząc się do Pierce. Ale to w ogóle nie brzmi ładnie. "Porzuceni" odnosi się do liczby mnogiej, a w książce jest tylko mowa o Pierce. No, ale cóż zostawmy to autorce lub osoby, która tłumaczyła powieść. Dodam jeszcze, że wydanie książki jest bardzo ładne. Czcionka dość duża, a więc nie sprawia problemu z czytaniem. Do tego ładne motywy kwiatowe na każdej stronie umilają czytanie.

Jedyną wadą jaką zauważyłam w tej książce było ciągłe zmienianie, że tak powiem, perspektywy patrzenia. Jeden rozdział mówił o teraźniejsości, a następny  przeszłości. Na początku było mi trudno się przyzwyczaić. Na szczęście około w połowie powieści to się zmieniło i autorka pisała już o wydarzeniach dziejących się w danym momencie.

Książkę ta chciałabym polecić wszystkim. Jest bardzo ciekawa i z pewnością każdemu przypadnie do gustu. Mimo tej ostatniej wady tą książkę po prostu trzeba przeczytać. Teraz tylko pozostaje czekać na następne tomy. Zobaczymy czym Meg Cabot nas jeszcze zaskoczy.

5/6

***

Najdłuższa recenzja jaką chyba napisałam. Mam nadzieję, ze nikt nie zasnął;) Niedługo na blogu pojawi się stosik tylko czekam na parę paczek;) A jak tam Mikołajki? ;)

piątek, 2 grudnia 2011

29) Monster High. Upiór z sąsiedztwa

TYTUŁ: Monster High. Upiór z sąsiedztwa
AUTOR: Lisi Harrison
WYDAWNICTWO: Bukowy Las
SERIA/TOM: Monster High / tom 2
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 280
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Pierwszą część miałam okazję przeczytać [recenzja] i nie zawiodła mnie tak jak i druga część. Mogę nawet powiedzieć, że druga część jest lepsza od pierwszej. Już od początku mnie zainteresowała, a do tego z pewnością jest bardziej dynamiczna, pełna akcji i ciekawych zdarzeń.

W pierwszej części Frankie, na balu, odpadła głowa podczas pocałunku z Brettem - chłopakiem Bekki. Przez to w telewizji zrobiło się bardzo głośno o potworach. Melody musi znaleźć sposób, aby uchronić swojego chłopaka Jacksona przed Bekką, która zna jego tajemnicę.

Frankie wspólnie z Melody chcą pokazać normalsom, że potwory mogą być fajne. Razem z Brettem, chcą nakręcić film, w którym udowodnią, że potwory nie są straszne.Tym razem w głównym świetle książki staje również Cleo - która króluje na szkolnych korytarzach jak i wśród RAD-owców. Ona jako jedyna nie chce ujawniać się normalsom. Chce tylko mieć przy sobie swoje przyjaciółki, które niestety się od niej odwracają. Jak zakończy się ta historia?

Narracja w tej powieści jest trzecioosobowa. Tak jak poprzednia część ta książka podzielona jest na rozdziały, które na przemian opisuje jedna z głównych bohaterek: Melody, Frankie oraz Cleo. Według mnie jest to bardzo dobry sposób na pisanie książki. Dzięki temu łatwiej zrozumieć uczucia, emocje bohatera, który opisuje dany rozdział.

Bohaterowie w tej książce są bardzo ciekawie opisani. Wszyscy wydają się realistyczni, tak jakby naprawdę istnieli. Najbardziej podoba mi się Frankie - jej upór i wiara w to, że ludzie mogą polubić i żyć razem z potworami. Interesującą postacią jest również Melody, która nie jest RAD-owcem, ale bardzo chce pomóc Frankie.

Język powieści również bardzo mi się spodobał. Jest przystępny dla młodszych osób jak i nie powinien przeszkadzać starszym czytelnikom. Do tego autorka świetnie opisywała wszystkie sytuacje, miejsca, osoby tak, że się nie nudziłam, a nawet jeszcze bardziej mnie książka wciągnęła.

Według mnie książka ta również nas czegoś uczy. Historia Frankie o jej próbach zaakceptowania potworów przez ludzi pokazuję, że nie można się poddawać. Powieść udowadnia nam również, że z pomocą przyjaciół wszystko jest możliwe nawet jeśli na drodze spotkamy przeciwności losu.

Polecam tą książkę wszystkim nawet po to, aby się przekonać co to jest tak słynne "Monster High". Jeżeli ktoś natomiast przeczytał pierwszą część i mu się spodobała to niech niezwłocznie sięga po drugą część.

5/6

***

Bardzo dziekuję koleżance Kindze, bo to właśnie dzięki niej mogłam tą książkę przeczytać;) Dzięki Kinga!;)

poniedziałek, 14 listopada 2011

28) Złamane serca

TYTUŁ: Złamane serca
AUTOR: Pamela Wells
WYDAWNICTWO: Wilga
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 328
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Niektórym może wydawać, że to książka mało ambitna. Kolejna powieść o dziewczynach ze złamanymi sercami. Niektórym nawet po przeczytaniu może się tak wydawać. Mnie jednak ta książka bardzo poruszyła. Nie sądziłam, że zwykłą powieść może wywoływać takie uczucia.

Książka opowiada o czterech dziewczynach: Kelly, Raven, Sydney, które wszystkie tego samego wieczoru zostały porzucone przez swoich chłopaków. Alexia ich przyjaciółka od zawsze była sama. Bardzo chce pomóc przyjaciółkom, dlatego razem układają "Kodeks zerwań". Czy na pewno spełni swoją funkcję i pomoże dziewczynom? Czy wręcz przeciwnie?

Bardzo podobała mi się w tej książce "lekkość" języka, którym została spisana. Wszystkie sytuacje były dla mnie jasne i przejrzyste. Dzięki temu jest to lektura jak najbardziej przeznaczona dla młodzieży.  Nie nudziłam się kiedy czytałam "Złamane serca". Wprost nie mogłam oderwać się od czytania. Od razu chciałam przeczytać ja jednym tchem. Co chwilę książka zaskakiwała mnie jakimś ciekawym zdarzeniem.

Książka już po tytule może się wydawać nudna, ale tak nie jest. W ogóle nie przypominała mi wszystkich tych książeczek o miłości. Mogę nawet powiedzieć, ze ta książka mnie czegoś nauczyła. Poruszane w niej problemy są bardzo ważne. Podejmowanie trudnych decyzji, zapracowani rodzice, czy rozwód rodziców to spawy, które często i nas dotyczą.

Bardzo mnie zaskoczyło to, że jest to w sumie powieść psychologiczna. Problemy dziewczyn oraz ich rozwiązanie było przedstawione właśnie w taki naukowy, psychologiczny sposób. Nie przeszkadzało mi to wogóle w czytaniu, a nawet dzięki temu jakoś przyjemniejsza stawała się ta książka.

Bardzo podobali mi się również opisani w tej kiążce bohaterowie. Barwnie przedstawieni są wspaniałym dopełnieniem powieści. Spodobał mi się Ben - postać, którą nigdy nie opuszczał humor, a także Raven za swój mocny charakter.

Tak jak wspomniałam wcześniej niektórym może się wydawać ta książka mało interesująca. Jednak mimo to zachęcam do jej przeczytania. Mam nadzieję, że czytanie tej książki sprawi Wam wiele przyjemności.

5/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenować dzięki wydawnictwu Wilga. Bardzo dziękuję!


piątek, 4 listopada 2011

27) Opium w rosole

TYTUŁ: Opium w rosole
AUTOR: Małgorzata Musierowicz
SERIA: Jeżycjada tom 5
WYDAWNICTWO: Akapit - Press
ILOŚĆ STRON: 236
ROK WYDANIA: 2002
CZAS CZYTANIA: ok. 1 tydzień

Autorką tej książki jest pani Małgorzata Musierowicz, której książki są po prostu świetne. Chociaż miałam okazję przeczytać tylko (niestety) zaledwie trzy książki z cyklu Jeżycajada, jestem przekonana, że inne tomy będą również tak samo cudowne.

Genowefa Pompke, Rompke, Zombke... Do końca nie wiadomo o kogo chodzi. Mała dziewczynka wpraszająca się na obiadki do różnych rodzin. Kim jest ta dziewczynka? Dleczego przychodzi na obiadki?
Kreska przeżywa trudny okres w swoim życiu. Co raz bardziej jest przekonana, że jest zakochana w Maćku. Jednak chłopak znalazł sobie dziewczynę Matyldę. A do tego problemy z nauczycielką w szkole, która zupełnie nie rozumie młodzieży. Czy uda jej się odnaleźć się w tej sytuacji? Jak poradzi sobie z tymi problemami?

Bardzo podoba mi się taki rzeczywisty, prosty sposób przedstawienia sytuacji pomiędzy bohaterami. Dzięki temu Opium w rosole staje się lekturą bliską normalnemu życiu. Wszystko jest bardzo rzeczywiście przedstawione bez żadnego naginania, sztucznych scen itp.

Widać w tej książce ogromny wpływ autorki. Bardzo ładne ilustracje są tego przykładem. Niektórym się one nie podobają, ale mi się spodobały. Tak samo również jak okładka, która także jest dziełem pani Musierowicz.A do tego widać, że każda sytuacja, zdarzenie są dokładne przemyślane. Od razu na myśl przychodzą mi puzzle. Kiedy jakiś element nie pasuje nie da się stworzyć całego obrazka. Dokładnie tak jest w każdej książce. W "Opium w rosole" właśnie każdy element do siebie pasuje. I razem tworzą wspaniałą całość, która bardzo dobrze się czyta.

Jest to przede wszystkim książka o problemach młodzieży jak i dzieci. W tym przypadku Genowefy niekochanej przez rodziców, zaniedbywanej. Ale także o potrzebie życia rodzinnego i życzliwości dal innych ludzi. W tej książce doskonale widoczny jest właśnie problem na którym opiera się cała historia.

Bardzo szybko czyta się tą książkę dzięki prostemu językowi przystępnemu młodzieży jak i troszeczkę starszym osobom. Fabuła również jest bardzo ciekawa. Historia bohaterów bardzo wciąga, czasami wzrusza, bawi. Jest po prostu bliska naszemu życiu.

Polecam tą książkę wszystkim. Dla młodzieży jak może nawet komuś starszemu. Na pewno się nie zawiedziecie, bo jest to książka bardzo ciekawa.

6/6

sobota, 22 października 2011

26) Dominika. Pierwsza miłość.

TYTUŁ: Dominika. Pierwsza miłość
AUTOR: Małgorzta Budzyńska
WYDAWNICTWO: Świat Książki
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 151
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Autorką tej książki jest pani Małgorzata Budzyńska. Polska pisarka, autorka bardzo popularnej serii AlaMakota, która tak oczarowała wiele osób.

Czytałam kiedyś książkę AlaMakota i szczerze mówiąc nie wiem dlaczego ona się niektórym podoba. Dla mnie była to książka pozbawiona trochę sensu i w sumie nie widziałam do czego jej treść miała mi służyć. Z tą książką było podobnie. Jest tam opisane życie nastolatki, bardzo dziecinnej nastolatki, której zdarzają się różne „przygody”. Te ‘przygody’ to tylko normalne sprawy, które dotyczą każdego z nas. Skoro sytuację przedstawioną w książce mamy na co dzień w życiu to po co pisać o tym książkę?! Bardzo mi również nie pasowały przemyślenia Dominiki. Po prostu to było dołujące. Myślałam w taki sposób jak ona gdy miałam 10 lat. Strasznie mi się to nie podobało.

„Burzliwa pierwsza miłość Dominiki”- tak pisze na końcu książki. Książka opowiada o Dominice, która nieszczęśliwie się zakochała. Nib zwyczajna nastolatka, ale ma tyle zmartwień... A do tego dziwna tajemnica jej rodziców... Przyjaciel, który się w niej zakochał. Jak zakończy się ta historia?

Według mnie fabuła jest po prostu okropna. Przemyślenia nastolatki, forma pamiętnika. Bardzo oklepany temat. A do tego brak ciekawych zdarzeń. Czytając tą kiążkę po prostu się nudziłam. Jest to książka dla osób w wieku od 9-12 lat. Na pewno nie dla kogoś starszego. Może się ona spodobać osobie, która czyta pierwszy raz książkę o takiej tematyce.
Na szczeście jednak język w powieści nie jest aż taki zły. Nie był zbyt przynudzający. Nie powiem też, że była jakiś świetny. taki przeciętny. Bardzo mi się również podobało wplecenie w treść książki przysłów cytatów.

Podsumowując jest to książka dla młodszych czytelników. Nie polecam jej czytać chyba, że ktoś bardzo chce. Raczej nie będzie to miło spędzony czas. Chyba, że ktoś lubi taką formę książek.

2/6


wtorek, 11 października 2011

25) Monster High

TYTUŁ: Monster High
AUTOR: Lisi Harrison
WYDAWNICTWO: Bukowy Las
ILOŚĆ STRON: 275
ROK WYDANIA: 2011
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Ostatnio o tej ksiażce jest bardzo głośno. Szczerz mówiąc to myślałam, że to będzie bardzo nudna książka dla młodzieży. Potwory i akcja, która toczy się w szkole - to trochę 'oklepany' temat. Ale jednak jest w niej to coś co mi się bardzo spodobało. Jest to książka dla młodzieży w wieku tak ok. 12- 13 lat. Komuś starszemu lub młodszemu może się ona nie spodobać. Nie powiem też, że jest to najlepsza książka jaka czytałam. Jest bardzo ciekawa, ale nie określiłabym jej tym mianem.

Do szkoły Merston High przybywają dwie nowe uczennice. Melody Carver chce rozpocząć nowe życie po operacji plastycznej - bez astmy i garbatego nosa.  Frankie Stein stworzona przez swojego ojca-potwora bardzo chce uczęszczać do szkoły i robić rzeczy, którymi zajmują się normalne dziewczyny w jej wieku. Nie wie jednak, że nie jest ona normalną dziewczyną. Zielona skóra i śruby wystające z szyi chyba nie są normalne? Frankie jednak tak nie uważa i  bardzo chce, aby ludzie żyli razem z "potworami". Co z tego wyniknie? Czy Frankie ujawni swoją tajemnicę? Co będzie miała z tym wspólnego Melody?

Jest to książka oryginalna. Oczywiście wcześniej pisałam, że na początku temat wydawał mi się "uklepany". Tak też w pewnym sensie jest. No bo szkoła, potwory? Jednak kiedy coraz bardziej zagłębiałam się w treść książki fabuła bardzo mnie wciągnęła. Okazało się, ze moje pierwsze wyobrażenie o książce jest mylne i to jak bardzo. Bardzo ładnie w tej książce wszystko jest opisane. Treść była jak najbardziej dla mnie zrozumiała. Opisy jakiś miejsc, osób nie nudziły.Co chwilę w tej książce sytuacja między bohaterami się zmieniała. Aż do końca książka mnie zachwycała niespodziewanymi zwrotami akcji. Za to autorce należą się wielkie podziękowania. Ostatnio większość książek jest właśnie bardzo przewidywana, a przez to czytanie po prostu nudzi i nie sprawia przyjemności.

Narracja w tej książce jest trzecioosobowa. Rozdziały są na zmianę napisane; raz w punktu widzenia Frankie, a drugi raz z Melody. Prze to jeszcze lepiej można wczuć się w sytuację głównych bohaterów. Na uwagę zasługują jeszcze właśnie bohaterowie. Są to postacie, których charakterów nie spotkamy w innych książkach. Są to oryginalne postacie, które od pierwszych stron bardzo mi się spodobały.

Książka na pewno zasługuje na uwagę. Za pewne niektórym osobom może się ona nie spodobać, a niektórzy ją pokochają. Zresztą prawie tak jak wszystkie książki. W każdym razie bardzo polecam przeczytanie tej książki, bo według mnie warto.

6/6

***
Za ksiażkę bardzo chcę podziękować koleżance ze szkoły, która była taka dobra, że mi ją pożyczyła. Dzięki Kinga!;)

poniedziałek, 10 października 2011

Stosik [nr. 4]

Postanowiłąm (w końcu ) dodać jakiś stosik, bo ostatnio w ogóle nie mam czasu. Tak więc nie przedłużając:


1. Miasto kości -Cassandra Clare - z biblioteki
2. Uprowadzona- Lucy Christopher - od wyd. Wilga
3. Wystarczy, że jesteś - Małgorzata Gutowska- Adamczyk - z biblioteki
4. Dominika. Pierwsza miłość - Małgorzata Budzyńska - jak powyżej
5. Opium w rosole - Małgorzata Musierowicz- lektura, jak powyżej
6. Król mroku - Melissa Marr - jak powyżej
7. Klan wilczycy - Maite Carranza - jak powyżej
8. Miasto popiołów - Cassandra Clare - jak powyżej

To by było tyle;) Dziękuję za komenatrze i recenzja może się pojawi w piątek. Pozdrawiam;)

niedziela, 2 października 2011

24) Miasto kości

TYTUŁ: "Miasto kości"
AUTOR: Cassandra Clare
WYDAWNICTWO: Mag
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 506
CZAS CZYTANIA: 3-4 dni

Na wstępie powiem, że jest to bardzo dobra książka, ba wspaniała. Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Czytałam wiele pozytywnych recenzji "Miasta kości" i wiedziałam, że ta książka będzie idealna dla mnie. Okładka zniechęciła, to prawda, ale nie tak, żebym odłożyła książkę w zapomnienie. Jest to brzydka okładka, bohater na niej nie jest zbyt przyjazny dla oka. Większość osób, tak jak ja lubi woli sobie samemu wyobrażać postaci. A do tego komentarz od Stephenie Meyer może, ale raczej na pewno zniechęci antyfanów zmierzchu. Dla niektórych osób przez to książka może się wydawać zwykłą, niezbyt ambitną opowiastką miłosną. Cóż, takie osoby czeka miłe zaskoczenie.

Główną bohaterką jest Clary Fray nastolatka, która bardzo często wpada w kłopoty. I to duże kłopoty. Tak to również było i tym razem. W nocnym klubie spotyka trzech nastolatków, którzy na jej oczach zabijają chłopca. Clary z pewnością zadzwoniłaby po policję gdyby nie fakt, ze tylko ona widzi napastników, a ciało chłopca rozpływa się w powietrzu. Są to Nocni Łowcy, wojownicy, którzy zajmują się walką z demonami. Od tego momentu życie Cłary przewraca się do góry nogami. Jej matka zostaje porwana, a ona sama nie ginie z rąk demona. Poznaje całkiem inny świat: świt magii, wampirów, wróżek, wilkołaków. kogo wybierze? Jace'a tajemniczego łowcę demonów, czy najlepszego przyjaciela Simona? Co odkryje na drodze poszukiwań matki?

Po pierwsze jest to książka pisana bardzo prostym, zrozumiałam językiem, skierowanym do młodzieży. Bardzo szybko się ją czyta. Jest to powieść bardzo dynamiczna, akcja goni akcję. Nie można się z nią nudzić.
Bardzo podoba mi się w tej książce niepowtarzalność bohaterów. Jace jest bardzo oryginalną postacią. Nie boi się wyrażać swojego zdania, jest odważny, ma charakter jakiego nie spotkamy w innych książkach. Clary jest niepewną siebie osobą, która jest całkowitym przeciwieństwem Jace'a.
Książka również potrafi rozbawić. Bardzo często zdarzały się takie sytuację, że podczas czytania śmiałam się z zachowań bohaterów.
Zakończenie książki było dal mnie sporym szokiem. Nie spodziewałam się, że wszystko tak się rozwinie. Nie wiem na razie co sądzić, czy dobrze, że ta część tak się zakończyła czy źle. Nie pozostaje nic innego i przeczytać następne część i przekonać się co autorka chciała przez ten niespodziewany zwrot akcji osiągnąć.

Podsumowując. jest to bardzo ciekawa książka dla młodzieży, którą większość osób z pewnością pokocha. jest pisana prostym jezykiem. Nie można się z nią nudzić.

5/6

niedziela, 25 września 2011

23) Uprowadzona

TYTUŁ: Uprowadzona
AUTOR: Lucy Christopher
WYDAWNICTWO: Wilga
ILOŚĆ STRON: 328
ROK WYDANIA: 2011
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Jest to książka o dość nietypowej formie narracji. Jest to list. List głównej bohaterki do Tylera. Człowieka, który ją porwał. Dlaczego to zrobił? Żeby uratować ją od świata.

Jest to ciekawa książka. Historia głównej bohaterki jest bardzo ... nietypowa i wciągająca. Porusza ciekawy temat porwania dziewczyny i to w tak niespotkane miejsce - pustynię? Czemu tam? Tego dowiesz się już tylko jak przeczytasz tą wspaniałą książkę.

Gemma na lotnisku spotyka mężczyznę, który proponuje je kawę. Czemu się zgodziła? Tego nawet ona sama nie wie. Nie wie również jakie ma jej porywacz. Czy ją zabije? Może jest zwykłym mordercą? Kiedy próbuje uciekać, a dużo razy to robiła Tyler - porywacz zawsze ją powstrzymuje. W końcu Gemma zrozumie, że stamtąd nie ma ucieczki. List jest dobrą formą by wyrazić całe uczucia głównej bohaterki.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie.  Język jest odpowiedni dla młodzieży. "Uprowadzoną" bardzo szybko przeczytałam, fabuła bardzo mnie wciągnęła. Nie mogłam oderwać się od książki. Podobało mi się również opisy pustynnych krajobrazów w "Uprowadzonej". Czytając czułam jakbym się znalazła na prawdziwej pustyni.
Wspomnę również, że okładka jest ładna, chociaż według mnie trochę myli osoby, które pierwszy raz patrzą na tę książkę. Kajdanki kojarzą się z więzieniem co nie ma nic wspólnego z fabułą. Różowe motyle, różowy kolor okładki są znakiem miłości, która pojawiła się w tej książce.
Z tą książką nie da się nudzić. Ciekawa akcja, zdarzenie występują w niej na okrągło. Dynamika, wspaniałe opisy krajobrazów, miejsc są największym plusem "Uprowadzonej".

Książkę polecam młodzieży, ale i dorosłym. Nie jest to głupia, bezsensownie napisana powieść, ale przemyślane dzieło, które uczy nas wielu rzeczy. Polecam!

5/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Wilga.
Bardzo dziękuję!

niedziela, 11 września 2011

22) Kraina cienia

TYTUŁ: Kraina cienia
AUTOR: Meg Cabot
WYDAWNICTWO: Amber
ILOŚĆ STRON: 190
ROK WYDANIA: 2006
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Sądziłam, że ta książka będzie wspaniała. Okładka niezbyt mnie przekonała. No, ale w końcu " Nie oceniaj książki po okładce". Ale okładka jest okropna. Szczerze. Nie mogę na nią patrzeć. Wiele recenzji, które przeczytałam były pozytywnie nastawione do tej pozycji. Nie lubię kiedy ciekawe książki są takie krótkie. Co zacznę to się już kończą. Rozkręcam się, czytanie bardzo mnie wciąga, a tu puff ... koniec. Coś strasznego.

Suze jest pośredniczką - osoba, która pomaga duchom przejść na tą "drugą stronę". Niestety to nie jest takie łatwe jak się wydaje - nie wszystkie duchy tego chcą. Tuż po przyjeździe do Kalifornii spotyka bardzo złośliwego ducha, który wprost chce sprawić jej życie w koszmar. Na szczęście, lub nie szczęście w jej domu pojawia się duch Jesse. Czy Suze poradzi sobie z tą sytuację? Czy Jesse będzie miał z tym coś wspólnego?

"Kraina cienia" jest według mnie bardzo dobra pod względem języka. Słowa skierowane do młodzieży, zrozumiałe, ale nie banalne. Bardzo przyjemnie się czyta.
Duchy to temat dosyć znany, ale jeszcze nie spotkałam się z tym, że główna bohaterka jest 'pośredniczką' - osobą, która widzi duchy i może z nimi rozmawiać. Więc można uznać, że jest to powieść oryginalna i nie taka 'oklepana'. A z tym w tych czasach ciężko...
Bohaterowie są świetni! Dawno nie spotkałam się z tak dobrze opisanymi postaciami. Dialogi, rozmowy między nimi są bardzo dobrze zbudowane, a do tego śmieszne wątki sprawiają, że czytanie jest wspaniałą zabawą i miłym umileniem czasu.
Do tego akcja książki jest bardzo dynamiczna. Bardzo szybko zmienia się cała sytuacja głównej bohaterki. Przez to "Kraina cienia" bardzo wciąga, ponieważ czytelnik po prostu musi się dowiedzieć co będzie napisane na następnej stronie powieści.

Książka "Kraina cienia" jest świetna. Pod każdym względem. No może oprócz tego, że jest taka krótka. Ta powieść na pewno pozostanie mi na długo w pamięci. Spokojnie mogą tą książkę polecić wszystkim osobom, które lubią powieść Meg Cabot, ale także tym wszystkim, którzy za tą autorką nie przepadają. Nie zawiedziecie się!;)

5/6







poniedziałek, 29 sierpnia 2011

21) Polowanie

TYTUŁ: Polowanie
AUTOR: Amy Meredith
WYDAWNICTWO: Amber
ILOŚĆ STRON: 222
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 2 dni

"Polowanie" to druga część książki "Cienie". Jak pisałam w recenzji pierwszej części jest to moja pierwsza książka o demonach. Temat dość oczywisty, ale dla mnie jeszcze mało znany. Jednak jak na razie jestem zachwycona (przynajmniej tą serią, nie wiem jakie będą inne książki z tym tematem).

Eve niedawno odkryła, że ma magiczną moc by walczyć z demonami. Razem ze swoimi przyjaciółmi - Jess i Luke'iem - odkrywa, że ich miasto nie jest jeszcze bezpieczne. Piekielne ogary, które rozrywają na strzępy i zabijają ludzi zostały przez kogoś wpuszczone przez portal łączący Ziemię z Piekłem. Kto mógłby zrobić coś tak strasznego?

"Cienie" były dla mnie książką bardzo przewidywalną. Już w połowie wiedziałam jak zakończy się cała książka. W drugiej części autorka poprawiła się. Czytanie stało się ciekawsze, książka bardzo wciągała. Język powieści jest prosty, zrozumiały. Jest odpowiedni dla "młodszej" jak i "starszej" młodzieży. Bardzo podoba mi się również okładka jak i cały wygląd książki.

'Polowanie" bardzo mi się podobało. Polecam ją wszystkim, bez wyjątku. Nie zawiedziecie się. Mam nadzieję, ze moja przygoda z tą serią jak i z demonami tak szybko się nie zakończy.

5/6

***

Nie wiem czy powinnam to tak wszystkim ogłaszać, ale mam dzisiaj urodziny. Kończę 13 lat. Ach, stara już jestem...;)

Czas do szkoły, oo jak mi się nie chce. Pewnie zresztą tak jak większości z was...

piątek, 19 sierpnia 2011

20) Z ciemnością jej do twarzy

TYTUŁ: Z ciemnością jej do twarzy
AUTOR: Kelly Keaton
WYDAWNICTWO: Znak Emotikon
ILOŚĆ STRON: 256
ROK WYDAWNIA: 2011
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Po książce nie spodziewałam się niczego wielkiego. Myślałam, że to zwykła opowieść o wampirach, nieszczęśliwej miłości. Na końcu " Z ciemnością jej do twarzy" wiedziałam jak bardzo się pomyliłam. Jest bardzo wciągająca i nietypowa. No bo w jakiej książce występuje pół-wampir a do tego Atena? Połączenie tych dwóch a nawet więcej wątków okazało się bardzo trafne ze strony autorki. "Z ciemnością jej do twarzy" jest moją pierwszą książką z wieloma wątkami, które stają się coraz popularniejsze, a już jestem zadowolona. Szkoda tylko, że książka jest taka krótka. Niecałe 300 stron. Zaczęłam czytać, a tu patrzę - koniec.

Ari zawsze była inna. Włosy, których nie da się ściąć, bo zawsze odrastają. Zielone, wyraziste oczy. To jedne z powodów, które przyciągały uwagę na Ari. A do tego niejasna przeszłość związana z samobójstwem matki. Aby do końca odkryć swoją odmienność i przeszłość Ari wyrusza do Nowego Orleanu. Został on wykupiony po dużym huraganie przez potężne, wpływowe rodziny. Jednak nawet i w mieście czarodzieji, wampirów, hybryd nie jest bezpieczna. Prześladują ją zabójcy, towarzyszy i pomaga pół-wampir Sebastian. A na obrzeżach miasta czai się złowroga Atena. Czy uda jej się znowu wrócić do normalnego życia?

Jak na początku wspominałam książka bardzo mi się podoba. Język wręcz stworzony dla młodzieży. Bardzo łatwo połapać się nawet na początku o co chodzi. Podoba mi się również wielowątkowość w tej książce. Wampiry i bogowie, a także czarodzieje, hybrydy... Świetnie połączone barwnym językiem powieści wciągają do swojego świata. Akcja jest bardzo szybka dzięki czemu książka bardzo wciąga. Okładka "Z ciemnością jej do twarzy" jest również bardzo ładna. Wydanie także jest niczego sobie. O tej książce po prostu nie mogę niczego złego powiedzieć. Jest wręcz wspaniała.

"Z ciemnością jej do twarzy" polecam wszystkim, którzy lubią wampiry lub historie związane z bogami greckimi. Ten kto lubi paranormal romanse nie może przejść obok tej książki obojętnie. Polecam!

5/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Znak Emotikon. Bardzo dziękuję!



sobota, 13 sierpnia 2011

19) Hyperversum

TYTUŁ: Hyperversum
AUTOR: Cecylia Randall 
WYDAWNICTWO: Esprit
ILOŚĆ STRON: 743
ROK WYDANIA: 2011

Książka już od początku wydawała mi się interesująca. Temat gier komputerowych jest raczej często ostatnio poruszany w książkach. Jednak chyba nowością jest to, że bohaterowie przenoszą się do Średniowiecza i to tam ma miejsce cała akcja. Jak sama autorka przyznaje, na końcu książki, Hyperversum nie jest powieścią historyczną tylko fantastyczną. Niektóre postacie w tej książce istniały na prawdę. Razem z bohaterami stworzonymi przez autorkę tworzą wspaniale opisane postacie, wydające się nawet rzeczywistymi. Bardzo lubię historię, więc od razu wiedziałam, że Hyperversum wciągnie mnie do swojego świata i tak łatwo nie wyciągnie. Jak myślałam tak również było. Od książki wprost nie mogłam się oderwać. Czytałam ją z wielkim napięciem i nie mogłam się doczekać kiedy poznam dalsze losy bohaterów.

Sześcioro przyjaciół: Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna, Carl z niewyjaśnionych przyczyn z gry RPG przynoszą się do Średniowiecza. Będą musieli nauczyć się żyć w XIII-wiecznym świecie. Tymczasem już na początku udaje im się zyskać wrogów. Trafiają do więzienia schwytani przez znanego z okrucieństwa szeryfa angielskiego Jerome’a Derangale’a. Ian jako najstarszy z sześciu przyjaciół będzie musiał przyjąć na siebie rolę opiekuna. Czy uda im się wrócić do domu? Czy poradzą sobie w niebezpiecznym świecie Średniowiecza?

Sądziłam, że książka będzie ciekawa po przeczytaniu recenzji innych czytalników. Wiele osób było zachwyconych tą książką. Ja również muszę powiedzieć, że Hyperversum bardzo mi się podoba. Pomysł autorki by przenieść bohaterów do Średniowiecza okazał się bardzo ciekawy, a przede wszystkim oryginalny. Język powieści jest zrozumiały dla młodzieży jak i zarówno jak i dla kogoś starszego. Muszę jeszcze dodać, że w tej książce bardzo podoba mi się okładka. Wydanie książki również jest bardzo ładne. Pasuje do miejsca akcji książki - Średniowiecza.

Hyperversum polecam wszystkim. Tym co lubią historię jak i również i fantastykę. Czytając tą książkę przeżyjecie nizapomnianą przygodę.


6/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzjować dzięki wydawnictwu Esprit. Dziękuję!



poniedziałek, 8 sierpnia 2011

18) Ostatnia piosenka

TYTUŁ: Ostatnia piosenka
AUTOR: Nicholas Sparks
WYDAWNICTWO: Albatros
ILOŚĆ STRON: 444
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Chyba aż wstyd się przyznać, że nie czytałam żadnej książki tego autora. Ta jest pierwsza, a już jestem zachwycona. Na początku sądziłam, że książka będzie nudna. Nic ciekawego, zwykła młodzieżówka. Sam fakt, że na okładce widzimy Miley Cyrus nie ułatwia sprawy. Małe dzieci nadal "szaleją za nią", ja - tak jak zapewne większość osób powyżej 12, 13 roku życia jej nienawidzą, a przynajmniej nie lubią.

Zwyczajne życie Ronnie bardzo szybko ulega zmianie. Z niechęcią wyjeżdża na wakacje do ojca, który zostawił jej rodzinę trzy lata temu. Dla Ronnie jest to ciężka próba. Przyzwyczajona do zgiełku Nowego Jorku będzie musiała zamieszkać na wsi. Czy będzie to najgorsze lato w jej życiu? Pewnych rzyczy nie da się przywidzieć - na przykład tego, że spotka przystojnego chłopaka Willa w którym zakocha się z wzajemnością.

Do książki na początku podchodziłam z wielką niechęcią. Jednak w trakcie czytania doszłam do wniosku, że nie jest to stracony czas. "Ostatnia piosenka" uczy nas wielu rzeczy. Na pewno tego, że nie można się poddawać tylko walczyć dalej. Ta książka jest bardzo wzruszająca. Język powieści jest zrozumiały dla młodzieży. Książka nie daje się nudzić. Akcja jest szybka i dynamiczna.

Książkę jak najbardziej polecam. Tym co jeszcze jej nie czytali niech wiedzą, że dużo stracili. Książka jest jedną z najmądrzejszych książek jakie przeczytałam w swoim życiu.

6/6

***

Tak więc w sobotę wróciłam z obozu i jak na razie nie mam ochoty nigdzie wyjeżdżać.  Bedę się starała czytać i komentować wasze blogi znowu na bierząco.

Dzisiejsza recenzje nie jest za rewelacyjna, ale musicie mnie zrozumieć, że muszę się przyzyczaić po dwutygodniowym obcowaniu z naturą. ;))

piątek, 15 lipca 2011

Wakacje!

Witajcie!

Wakacje czas zacząć! Jutro wyjeżdżam z rodzicami na cały tydzień. Tuż potem jadę na kolonie, na mazury, na dwa tygodnie. Tak wiec wątpię żeby w przeciągu następnych 3 tygodni pojawiły się tu jakieś recenzję. Oczywiście książki będę czytać i tuż po powrocie wstawię recenzje. Przepraszam, że nie będę odwiedzać Waszych blogów, ale postaram się to jakoś nadgonić. A Wy gdzieś wyjżdżacie? Jak wakcje?

Pozdrawiam;)

czwartek, 14 lipca 2011

Stosik [nr. 3]

Witajcie,

Dzisiaj była już recenzja, ale postanowiłam też zamieścić stosik. Niedługo wakacje a ja mam coraz więcej książek;). A więc:


Od góry:
1. Krew modliszki - Adrian Tchaikovsky - Od księgarni Matras
2.Hołd dla mroku - Adrian Tchaikovsky - również od księgarni Matras
3. Wojownik wielkiej ciemności - Nik Pierumow - od księgarni Matras
4. Błękitnokrwiści Dziedzictwo - Melissa de la Cruz - Z biblioteki
5. Polowanie - Amy Meredith - z biblioteki
6.Hyperversum - Cecilia Randall - Od wydawnictwa Esprit


17) Życzenie

TYTUŁ: Życzenie
AUTOR: Alexandra Bullen
WYDAWNICTWO: Bukowy Las
ILOŚĆ STRON: 318
ROK WYDAWNIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Na początku wogóle nie wiedziałam, że taka książka istnieje. Nie słyszałam o tej autorce ani o jej innych książkach. Jednak dobrze zrobiłam, że przeczytałam tą książkę. Dla niektórych książki o życzeniach i magicznych sukienkach mogą być przereklamowane lub całkowicie nieinteresujące. Autorka jednak postarała się.  Książkę czytałam z wielkim napięciem.

Olivia rozpacza po śmierci swojej bliźniaczej siostry Violet. Przeprowadza się wraz z rodzicami do San Francisco, a tam na progu jej domu znajduje sukienkę. Sukienka jak się pózniej okazuje ma magiczną moc i potarafi spełniać życzenia. Olivia nie pragnie niczego innego jak powrotu siostry. Jej marzenie zostaje spełnione. Wkrótce dowiaduje się, że może jeszcze wypowiedzieć dwa życzenia dzięki dwum magicznym sukienkom. Jednak życzenia nie rozwiązują wszystkich problemów. Czy Olivia nauczy się żyć bez siostry i magicznych sukienek?

Język powieści jest ładny, łatwo można zrozumieć co autorka miała na mysli. Temat książki jest niby oczywisty. Magiczne sukienki, życzenia. Jednak książek o takiej tematyce raczej się ostatnio nie spotyka. Autorka świetnie wykorzystała chwilę kiedy w świecie książek wojują wampiry i napisała ciekawą książkę. Wydanie ksiązki jest bardzo ładne. Okładka bardzo ładnie oddaje treść książki i na pewno przyciąga czytelników. Litery powieści są duże co bardzo ułatwia czytanie.

Co tu więcej pisać. Książka bardzo mi sie podoba. Polecam książkę osobom niezdecydowanym czy czytać tą książkę czy nie oraz osobom które o tej książce nie słyszały. Powieść na długo zapadnie mi w  pamięci.

5/6 

                                                                                                        
Książkę przeczytałam i zrecenzjowałam dzięki wydawnictwu Bukowy Las. 


Bardzo dziękuję!

                
   

sobota, 9 lipca 2011

16) Dom na krańcu czasu

TYTUŁ: Dom na krańcu czasu
AUTOR: Jeanette Winterson
WYDAWNICTWO: Znak
ILOŚĆ STRON: 268
ROK WYDANIA: 2008
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Przeczytałam wiele pozytywnych recenzji na temat tej książki. Kiedy tylko zobaczyłam ją w bibliotece wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Książka jest według mnie bardzo nietypowa. Temat Czasu poruszony w tej książce jest dla mnie nieznany. Od razu powiem, że książka jest świetna w każdym calu.

Silver - jedenastoletnia dziewczynka jest główną bohaterką książki "Dom na krańcu czasu". Jest uwikłana w przedziwną historię Czasomierza - zegara, który daje całkowitą władzę nad czasem. Dziewczynka uciekając od swoich wrogów, którzy chcą jej odebrać zegar trafia do świata podziemi, gdzie poznaje Gabriela. Razem dostaje się w otchłań kosmiczną czarnej dziury. Czy uda im się powrócić do teraźniejszości? Czy Silver uda się ocalić Czasomierz?

Książka tak jak pisałam wcześniej  książka jest świetna. Akcja nie daje się nudzić czytelnikowi. Wspaniale wprowadza do świata fantastyki, w jednej chwili jesteśmy na nieznanej planecie w drugiej w Londynie. Język powieści jest prosty,a za razem wspaniały. Małe dziecko odnajdzie się w tej książce tak samo jak ktoś starszy. Bohaterowie są dobrze opisani. Autorka wprowadziła dziwne, równocześnie przyjemne postacie.

Podoba mi się poruszany w tej książce problem związany z czasem. Świat ludzi porusza się szybko, coraz szybciej. Maszyny potrafią wyprodukować więcej rzeczy w godzinę niż dawny rzemieślnik w ciągu całego swojego życia. Większość maszyn, komputerów miało dać nam więcej czasu, a tak na prawdę nam go zabiera. Ludzie panują nad czasem, a tym samym czas nie jest taki jak był kiedyś. W związku z tym ludzie zaczynają kłócić się o czas, a co z tego wyniknie dowiecie się tego z książki.

Podsumowując, książka jest warta przeczytania. Problem związany z czasem wydaje mi się bardzo mądry. Powieść bardzo wciąga i przez cały czas czytania zachwyca.

6/6

czwartek, 7 lipca 2011

15) Cienie

TYTUŁ: Cienie
AUTOR: Amy Meredith
WYDAWNICTWO: Amber
ROK WYDANIA: 2010
ILOŚĆ STRON: 241
CZAS CZYTANIA: 1 dzień

A więc znowu nieznany dla mnie "rodzaj" bohaterów. Najpierw były wampiry, potem wilkołaki teraz demony. Demony to dla mnie jak w przypadku wilkołaków w sumie nowy rodzaj bohaterów. Wydaje mi się jednak, a raczej wiem, ze jeszcze wiele książek o takiej tematyce przeczytam. Seria była dla mnie całkowicie nieznana. Okazała się jednak nawet przyjemną lekturką. Cieszę się, że zauważyłam tą książkę w bibliotece i miałam okazję ją przeczytać.

Eve jest ładna, bogata i popularna. Mieszka w wspaniałym domu. Jej jedynym problemem jest przekroczenie limitu na karcie kredytowej. Do jej liceum zjawia się dwoje nowych chłopców. Luke, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki od razu wpadł jej w oko. Małomówny, cichy i tajemniczy Mal jeszcze bardziej jej się podoba. Sytuacja robi się nieciekawa, gdy Eve dowiaduje się, że w jej mieście aż roi się od demonów. Czy któryś z chłopców ma z tym coś wspólnego?

Książka bardzo mnie wciągnęła. Jest bardzo krótka więc można powiedzieć, że przeczytałam ją "za jednym razem". Akcje jest ciekawa gdyby tylko nie to, że jest strasznie przewidywalna. Już mniej więcej w połowie książki wiedziałam jak to się wszystko zakończy. Ta książka bez szybkich zwrotów akcji staje się po prostu nudna. "Cienie" są również przede wszystkim dla mnie oryginalną książką. Nie miałam okazji przeczytać innych książek o demonach, więc nie mogę porównać tej książki do innych dzieł. Okładka jest bardzo ładna i przyciąga na pewno czytelników. W środku książka nie prezentuje się gorzej. Czcionka jest duża co jeszcze bardziej przyczynia się do przeczytania książki "za jednym razem".

Książkę jak najbardziej polecam. Mimo przewidywalnej akcji książka jest na prawdę świetną lekturką. Jeżeli ktoś nie miał jeszcze do czynienia z demonami niech od razu bierze się za tę książkę.

5/6