sobota, 21 maja 2011

4) "GONE Zniknęli, Faza pierwsza: niepokój"

TYTUŁ: "GONE Zniknęli, Faza pierwsza: Niepokój"
AUTOR: Michael Grant
WYDAWNICTWO: Jaguar
ILOŚĆ STRON: 526
CZAS CZYTANIA: 3-4 dni

MOJA RECENZJA: Na temat tej książki przeczytałam wiele recenzji. Były one raczej pozytywne, ale zdarzały się także recenzje średnio zadowolonych czytelników. Na początku muszę również wspomnieć, że nie tylko recenzje innych zachęciły mnie do przeczytania tej książki. Bardzo podoba mi się okładka powieści. Chyba trudno byłoby znaleźć osobę, która myślałaby inaczej. Widzimy na niej głównych bohaterów wpatrujących się na niebezpieczeństwo, na coś czego się boją. Z ich wyrazu twarzy można wyczytać strach, a za razem pewność i odwagę.

Dynamika akcji w tej powieści jest na pewno zachowana. Nie było raczej momentów, przy których bym się nudziła. Chociaż niektóre zdarzenia były bardzo przewidywalne. Bohaterowie, wiadomo jak w każdej książce dzielą się na tych dobrych i złych. Obie grupy były bardzo dobrze opisane.

Fabuła dotyczy głównie tego, że wszyscy dorośli znikają. Zostają dzieci, nastolatkowie. W późniejszych częściach dowiadujemy się ciekawych faktów z życia bohaterów. Autor na pewno zachował oryginalność. Nigdy nie spotkałam się z książką o takiej tematyce i wydaje mi się, że inni również nie czytali takich powieści.

Po przeczytaniu tej książki zadałam sobie pytanie. Co ja bym zrobiłabym gdyby wszyscy dorośli zniknęli? Chyba warto się zastanowić nad tym pytaniem. Ogólnie ksiązka bardzo ciekawa i spokojnie mogę ją polecić innym.

OPIS KSIĄŻKI: W niewielkim amerykańskim miasteczku, Perdido Beach, w jednej chwili znikają wszyscy, którzy ukończyli piętnaście lat – nauczyciele, rodzice, sprzedawcy, kierowcy znajdujących się w ruchu samochodów. Wszyscy. Świat bez dorosłych nie jest tak zabawny, jak mogłoby się wydawać – w rozciągającej się wokół miasta strefie zaczyna rządzić prawo silniejszego. Bez stróżów porządku, opiekunów, lekarzy, ci, którzy niedawno byli jeszcze dziećmi, wprowadzają własne porządki. Jednak władza deprawuje, zwłaszcza gdy sięgają po nią nieodpowiednie osoby, takie jak charyzmatyczny i pozbawiony zahamowań Cain. Główny bohater, Sam, stara się wyjaśnić zagadkę i nie dopuścić, by w miasteczku szerzyła się przemoc, ma jednak niewiele czasu na znalezienie odpowiedzi na dręczące wszystkich pytania. Niedługo skończy piętnaście lat. A wtedy zniknie.



6/6

12 komentarzy:

  1. Już od dłuższego czasu poluję na tę książkę :) Ale po twojej recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham GONE ! Mam w domu już część 4 i zabieram się za nią zaraz po sesji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu mam na nią ochotę jednak nie mogę jej nigdzie złapać.Dopisałam cię do powiadamianych więc zapraszam na nn [nika-poleca.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i mam nadzieje, że moje marzenie się spełni. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to musi być świetna książka! może kiedyś ją przeczytam... ? mam nadzieję, że tak! ;D

    Pozdrawiam
    Hermion@

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę, muszę przeczytać, bo zapowiada się bardzo obiecująco ;)Tylko że nie mogę składać za dużo zamówień w bibliotece, bo mi się wszystkie zwalą na głowę i zacznę nie wyrabiać... Więc CZEKAM cierpliwie. W razie czego zaczniemy żyć ebookami ._.

    [magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę serię ;)

    Zapraszam na nn na [amica-libri] ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może ale pierw zacznę od części pierwszej ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam już wszystkie części GONE, które są dostępne na polskim rynku i szczerze mówiąc przy każdej kolejnej książce fabuła się rozwija i jest coraz ciekawsza. Osobiście ostatnią część czytałam dwa razy pod rząd, ponieważ nie mogłam przestać o niej myśleć. Bardzo cenię sobie Michaela Granta za oryginalność i czekam na następne części serii.
    Diana

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wszystkie cztery przeczytałam w ciągu pięciu dni. Czy więc jest coś ze mną nie tak? We wszystkich recenzjach jedna książka zajmuje ze trzy dni, no u ciebie cztery. Albo zależy od tego że jak już miałam przerwy w czytaniu, starałam się żeby były najkrótsze. A byłam na feriach, i jak tylko zobaczyłam księgarnie zrobiłam skręt do niej. No chyba mam obsesję. I coraz trudniej mi myśleć że do piątej kilka miesięcy. A Astrid jakoś nie wygląda jak by się bała. Sam jeszcze może. A Caine i Diana z tyłu (chyba się nie myślę że to oni) za nimi są obojętni, a to ich chyba powinni się bać. Może jak by to było w następnych częściach, ale w pierwszej to oni stanowią zagrożenie. I Drake, ale jest z nimi. Chyba że stoją i się gapią na kopułę. No, bo nie mają przecież innych zmartwień... macie mnie już dość? Kończę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i spodziewałam się czegoś lepszego. Ale i tak mi się podobało :-) Chcę przeczytać dalsze tomy, ale nie ma w bibliotece :-(

    OdpowiedzUsuń