niedziela, 15 maja 2011

1) "Atramentowe serce"

TYTUŁ: "Atramentowe serce"
AUTOR: Cornelia Funke
WYDAWNICTWO: Egmont
LICZBA STRON: 497
CZAS CZYTANIA: 3-4 dni


MOJA RECENZJA: Książka  "Atramentowe serce" to bardzo  wzruszająca historia o ...no właśnie o książkach. Występują w niej wspaniale opisani bohaterowie, dzięki którym książka mi się spodobała. To nie jest jednak koniec plusów tej książki. Niektóre osoby, czy na początku, czy na końcu powieści ujawniają swój dar, pochodzenie. Dzięki nutki tajemniczości książka staje się jeszcze bardziej interesująca.

Na początku każdego rozdziału przetoczone zostały przez autorkę fragmenty z innych książek, które znakomicie mówią czego będzie dotyczył rozdział, ale nie zdradzają zbyt ważnych wydarzeń. Fabuła książki jest bardzo zachęcająca. Meggie razem z ojcem musi wyjechać chociaż dziewczyna nawet nie wie dokąd i dlaczego. W pewnym bardzo dziwnym i przerażającym miejscu dowiaduje się o tajemnicy ojca i przeszłości swojej matki. Polecam!;)

OPIS KSIĄŻKI: Dwunastoletnia Meggie, córka niezwykle utalentowanego introligatora Mo Folcharta, mieszka wraz ze swoim ojcem w wynajętym domu. Jej matka zniknęła w tajemniczych okolicznościach, gdy dziewczynka miała trzy lata. Ojca i córkę łączy ogromna miłość do książek. Meggie wciąż otrzymuje od niego piękne książki, lecz nie wie, dlaczego ojciec nigdy ich jej nie czyta. Pewnej nocy w domu zjawia się tajemniczy gość, który ojca Meggie nazywa Czarodziejskim Językiem. Od tego momentu zaczynają się kłopoty oraz seria wypadków jak z koszmarnego snu... Wkrótce Meggie poznaje wielką tajemnicę ojca.

6/6

9 komentarzy:

  1. WOW! Świetny blog! Pierwszy raz się z takim spotkałam ;)) Podoba Mi Się!
    Kocham książki i chętnie będę tu zaglądać!
    Kiedy nowa notka? ;D

    Czekam...!

    Hermion@ z zapytaj...

    PS. Powiadomisz mnie, jak wstawisz nową notkę? Najlepiej na zapytaj? Będę wdzięczna! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dopiero zaczynam ;D Zapraszam do siebie http://w-krainie-andersena.blog.onet.pl/ Blog bardzo mi się podoba.

    Co do książki... mam zamiar dostać tą panią w swoje rączki, ale na razie się mijałyśmy. Recenzja świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno temu czytałam "Atramentowe serce" i chciałabym znowu wrócić do tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnia była chyba najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej książce :) ale widziałam wcześniej film, który zresztą bardzo mi się spodobał, więc może książka jest lepsza! Fajna recka!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę i wiem, że jest świetna. Twój gust co do wybierania książek jest podobny do mojego i już od teraz wiem, że będę tu częstym gościem. : ) Świetny blog.

    OdpowiedzUsuń
  7. Funke to prawdziwa fabryka bestsellerów... A mój mały urwipołeć zrecenzował właśnie na moim blogu - gościnnie i premierowo - najnowszą powieść tej autorki, jeszcze w Polsce nie wydaną, choć prędzej czy później na pewno się ukaże (może w Egmoncie?) Będziemy do Ciebie zaglądać, fajnie piszesz. I zapraszamy do nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam to 2 lata temu i bardzo mi się podobało. Znalazłam w bibliotece 2 tom i przeczytam oba jeszcze raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytalam ale nie skonczylam. Nie mialam za bardzo czasu ;/

    Masz wspanialego bloga! ;))

    OdpowiedzUsuń