czwartek, 30 czerwca 2011

12) Dziedziczka smoka, Tom III - Klepsydra Aldibaha

TYTUŁ: Dziedziczka smoka Tom III - Klepsydra Aldibaha
AUTOR: Licia Troisi
WYDAWNICTWO: Videograf
ILOŚĆ STRON: 218
CZAS CZYTANIA: 1 dzień

Licia Troisi - autorka bestsellerowych trylogii "Kroniki Świata Wynurzonego" i "Wojny Świata Wynurzonego". Żadnej z tych trylogii nie miałam okazji przeczytać. Jednak jak wnioskuję z miana "bestseller" książki te muszą być ciekawe. Wydaje mi się jednak, że autorka nie popisała się pisząc tą trylogię. W tej książce po prostu prawie nic mi się nie podoba.

Coś złego dzieje się z Pączkiem Drzewa Świata. Paczek gaśnie, a tym samym informuje, że dzieje się coś złego. Profesor Schlafen próbuje wyjaśnić tą całą sytuację. Dowiaduje się, że w Monachium - jego rodzinnym mieście - znaleziono chłopca z dziwnymi poparzeniami na skórze. Profesor razem z Sofią i Lidją udają się na pogrzeb Karla i tam spotykają matkę chłopca Effi, która tak samo jak profesor jest Stróżem. Wspólnie dochodzą do wniosku, że jedynym sposobem na uratowanie Drzewa Świata jest przywrócenie Karla do życia. W tym pomoże im klepsydra Aldibaha. Czy uda im się uratować Drzewo Świata?

Podoba mi się chyba jedynie okładka. Widzimy na niej dziewczynę - Sofię. Główną bohaterkę. W rękach trzyma Klepsydrę Aldibaha. Ogólnie cała postać Sofii mi się nie podoba. Jest strasznie denerwująca. W poprzednich częściach to bardziej dawało się we znaki, teraz mniej. Sofia ma klaustrofobię, lęk wysokości. Wszystkiego się boi, jest niezdecydowana. To po prostu doprowadzało do szału. Za to np. Lidja - jej przyjaciółka jest odważna, zdecydowana, no po prostu całkowita przeciwność głównej bohaterki. Wydaje mi się, że powinno być trochę na odwrót. To Lidja powinna być główną bohaterką!

Język powieści również strasznie mnie denerwował. Wszystkie zwroty bohaterów, dialogi były, jak to się mówi: strasznie "oklepane". Nie były jakieś ciekawe, tak żeby język przyciągał czytelnika. Dialogi były strasznie "pospolite". i na pewno nie przyciągnęły mojej uwagi, jako czytalnieka.

Akcja trochę nadrabia minusy książki. Charakteryzuje się ona szybkimi zwrotami akcji, co trochę odciągnęło moją niechęć do Sofii. Wydaje mi się, że pomysł na książkę był świetny, ale dobrze niewykorzystany. Wiele osób lubi czytać książki o smokach i o wszystkim co z tym związane. Ta książka mogła być naprawdę ciekawa i wciągająca, tyle że autorka nie skorzystała z okazji do napisania świetnej książki, która podbiłaby serca wielu osób.

Podsumowując książka mi się nie podoba, chociaż muszę przyznać, że jest o wiele lepsza od pozostałych części. Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać tę książkę - niech czyta. Ale prawdopodobnie się zawiedzie - tak jak ja.

3/6

***

Rozmyśliłam się z piasania "opis książki". Mam nadzieję, że to zmiana na lepsze.
Jutro postaram się dodać zdjęcie stosiku. Nie przeczytałam i nie zrecenzjowałam jeszcze książki Gone znikneli, faza druga:głód, ale mam nadzieję, ze szybko odrobię zaległości.;)

poniedziałek, 27 czerwca 2011

11) Tunele głębiej

TYTUŁ: Tunele Głębiej
AUTOR: Roderick Gordon & Brian Williams
WYDAWNICTWO: Wilga
ILOŚĆ STRON: 640
CZAS CZYTANIA: 1 tydzień?

MOJA RECENZJA: Po przeczytaniu pierwszej części Tuneli postanowiłam również przeczytać kontynuację powieści. Nie zawiodłam się. Chociaż książka jest dosyć gruba, co czasami czytelników odciąga mogę wszystkim niepewnym osobom powiedzieć, że warto. Pierwsza część podobała mi się, lecz nie powiedziałabym, że książka jest "numerem jeden". Podejrzewałam, że to dopiero taki początek, gdzie autorzy dopiero potem chcą bardziej rozwinąć akcję. I tak też się stało.

Will i Chester odkryli świat znajdujący się pod ziemią. Świat, w którym czeka na nich wiele niebezpieczeństw. Ze strony Styksów, ale i także nieznanego im zupełnie świata. Chłopcy muszą zmierzyć się z niezbadaną dotąd Głębią. Razem z bratem Willa - Calem, a także dwójką napotkanych w Głębi przyjaciół - Elliot i Drake'iem. Chłopcy odkryją spisek wymierzony przez Styksów na Górnoziemców. Co spotka ich w nieznanym świecie? Czy Will odnajdzie swojego ojca? Czy uda im się zaradzić zbliżającej się zagładzie Górnoziemców?

Jestem zachwycona tą książką. Przede wszystkim dziękuję autorom za oryginalność. Cieszę się, że stworzyli oni książkę bez wampirów i innych stworów, na które panuje teraz moda. Pokazali, że powieść bez wampirów itp. może być również ciekawa i bardzo wciągająca. Książka nabiera uroku również dzięki prostemu językowi przystępnemu dla osób w każdym wieku. Żarty Willa i jego przyjaciół, wspaniałe opisy krajobrazu, zwierząt, ludzi Głębi sprawiają, że książkę czyta się z zapartym tchem.

Wydanie książki również pomaga w czytaniu. Okładka jest bardzo ładna (chociaż wydaje mi się, że bardziej podobała mi się okładka pierwszej części). Duża czcionka Ułatwia i umila czytanie. Podoba mi się również podział książki na części.

Książka bardzo mi się podobała. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tą książką -  jest na prawdę wciągająca. Jeżeli tylko będę miała okazję, przeczytam następne części Tuneli z wielką przyjemnością.

OPIS KSIĄŻKI: To kontynuacja mrożących krew w żyłach przygód Willa i Chestera. Chłopcy docierają do Głębi, gdzie czekają ich nowe, dramatyczne wyzwania. Walcząc o przetrwanie w ciemnościach Wielkiej Równiny, odkrywają przerażający spisek Styksów, który jest wymierzony przeciwko światu Górnoziemców.

piątek, 24 czerwca 2011

Małe prawdy z mojego życia.

Do zabawy, która tak zasłynęła na blogach zaprosiła mnie Justilla. Bardzo dziękuję. Opiszę tutaj siebie w 10 punktach (przy większej ilości wasze mózgi nie wytrzymałyby tylu dziwnych wiadomości).A więc zaczynamy:

1. Na początek może takie podstawowe informacje. Mieszkam w ..., na lubelszczyźnie( jakby ktoś nie znał to jest na wschodzie Polski). Mam 12 lat i teraz, niedawno zakończyłam szóstą klasę. Po wakacjach do pierwszej gimnazjum.

2. W zasadzie nie wiem co mnie podkusiło do założenia bloga w tak młodym wieku. Chyba zazdrość, częściowo. Zobaczyłam blogi innych. Czytałam, patrzyłam jak to wygląda. Bardzo chciałam te mieć takiego bloga, mieć się czym chwalić. Wiedziałam, że nie mogę teraz założyć bloga, bo jestem za mała, że poczekam do gimnazjum. Aż w końcu nie wytrzymałam... i założyłam i jestem bardzo szczęśliwa :)

3. Swoje czytanie tak jak większość osób zaczęłam od Harry'ego Pottera. Kocham tą serię! Jest świetna z każdego punktu wiedzenia. Po przeczytaniu całej serii wiedziałam już, że czytanie jest magiczne. Musiałam czytać dalej, dalej i dalej, aż w końcu doszło do tego, że mam dwa tysiące wejść, swoje archiwum, współpracę z wydawnictwami...

4. To może być dla was szokiem więc uwaga. Jak prawda to prawda, raz kozie śmierć. Mam średnią 5.67. Proszę tylko nie myślcie, że jestem kujonem, albo coś. Ja prawie w ogóle się nie uczę. Do 23.00 czytam książkę,( xD) idę spać, wstaję o 6.00, trochę czytam książkę, przeglądam podręcznik i idę do szkoły na sprawdzian. Jestem spokojna, na przerwie przed sprawdzianem zaczyna się stres. "O nie będzie pała, dlaczego się nie uczyłaś idiotko! Przez te książki w końcu zginiesz!" Idę na sprawdzian, piszę, pani sprawdza a tu: "Ania, szóstka, pięknie się nauczyłaś" A ja taki uśmiech na całą twarz;) Jakoś zawsze się udaje i ma piątki, szóstki, czasami czwórki.

5. Mam chyba jakąś manię sprzątania. W moim pokoju zawsze jest porządek. Zawsze! Jak mam bałagan w pokoju to choćby była 24.00 ta ja i tak będę sprzątała, bo wiem, że nie zasnę w pokoju, gdzie jest bałagan. No więc to jest taki mój "znak rozpoznawczy"(xD).

6. Mam bardzo wesołą rodzinkę. Mam wiadomo:  mamę, tatę oraz siostrę, siostrę, siostrę. Pierwsza nazywa się Ala i ma 11 lat, druga Weronika ma 9 lat, a najmłodsza Zosia ma 2 lata, w sierpniu 3. Nasza paczka więc jest bardzo wesoła. Nie ma dnia kiedy bym się nudziła;) Co roku w wakacje jeździmy zawsze wspólnie w różne ciekawe miejsca Polski. Jest baaaardzo wesoło.;)

7. Nie boję się ciemności. Ba nawet ją lubię. Lubię położyć się na łóżku kiedy jest już ciemno i patrzeć w ciemnościach. Ach, czego chcieć więcej od życia;)

8. Moimi ulubionymi gatunkami książek są fantastyka i książki przygodowe. Najlepiej jednak wolę połączenie tych dwóch gatunków: książki fantastyczno-przygodowe. Jednak nie mówię, że nie lubię innych gatunków. Czasami lubię poczytać książki obyczajowe, a także całkiem inne gatunki książek.

9. Moją największą wadą, według mnie są moje okulary. Jestem krótkowidzem i muszę nosić okulary, bo moja wada wzroku jest dosyć duża. Na szczęście tata powiedział, że do gimnazjum kupi mi soczewki, więc to może nie będzie takie uciążliwe.

10. Bardzo lubię ostatnio samotność. Lubię iść sama do szkoły, do biblioteki itp. Jakoś lubię wszystko robić sama. Oczywiście czasami lubię się pośmiać w towarzystwie koleżanek. Moim największym marzeniem ( jak na razie) jest odbycie samotnej podróży do Londynu. Mam nadzieję, że niedługo ono się spełni.;)

Tak więc to koniec o mnie. Mam nadzieję, że nikt nie zasną czytając to;). Do zabawy zapraszam : Olę i Alicję.

niedziela, 19 czerwca 2011

10) "Bitwa w Labiryncie"

TYTUŁ: "Bitwa w Labiryncie"
AUTOR: Rick Riordan
WYDAWNICTWO: Galeria książki
ILOŚĆ STRON: 359
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

MOJA RECENZJA: Seria "Percy Jackson i bogowie olimpijscy" jest już bardzo znana. Niestety ja mogłam przeczytać tylko dwie książki z tej serii: "Klątwa tytana" i "Bitwa a Labiryncie". Na okładce z tyłu pisze: "Zapomnij o Harrym Potterze - poznaj Percego Jacksona, dołącz do legionów fanów". Niektórym na prawdę Percy, ogólnie cała seria podoba się bardziej od Harrego Pottera. Doskonale rozumiem te osoby, jednak ja do tej grupy nie należę. Moim numerem jeden cały czas pozostaje Harry Potter.

Książka "Bitwa w Labirynce" jest świetna. Na początek może trochę o fabule. Początek jest już dla Percego dosyć dramatyczny, ale takie przecież jest w sumie całe życie herosa. Bohater wybiera się na dzień otwarty w nowej szkole. Tam spotyka się ze swoją przyjaciółką - śmiertelniczką i dwie demoniczne cheerleaderki.
Bitwa z tytanami i ich przywódcą Kronosem jest nieuchronna. Obóz herosów jest zagrożony. Wkrótce może stać się miejscem walki. Aby temu zapobiec Percy wraz z przyjaciółmi wyrusza na niebezpieczną wyprawę do Labiryntu. Fabuła - każdy chyba przyzna - jest zachwycająca. Mój opis książki tutaj przedstawiony jest bardzo tajemniczy. Pewnie zadajecie sobie teraz pytania związane z fabułą, akcją książki. Nie pozostaje wam nic innego jak przeczytać tą książkę.

Książka jest napisana w formie pamiętnika głównego bohatera Percego. To oczywiście bardzo ułatwia czytanie. Dzięki temu łatwiej wczuwamy się w historię Percego i jego przyjaciół. Forma pamiętnika ze strony autora nie była złym rozwiązaniam. Poznajemy przemyślenia bohatera na temat osób, miejsc. Dzięki żatrom Percego, prostemu językowi, wspaniałej historii książka jest świetną, lekką lekturką.

Podoba mi się i chwalę tę książkę, a głównie autora za ciekawy, oryginalany pomysł. Nie spotkałam książki z herosami za bohaterów. Świetne użycie historii jako pomysł na książkę. Książka jest taką małą, przyjemną powtórką z mitologii. Wszystkim naprawdę polecam. Nie zawiedziecie się!

OPIS KSIĄŻKI:
Percy Jackson nie spodziewa się niczego dobrego po kursie przygotowawczym, ale kiedy pojawia się jego tajemnicza śmiertelna znajoma prześladowana przez demoniczne cheerleaderki, sytuacja szybko przestaje być zła... Staje się dramatyczna.
Percy nie ma dużo czasu. Zbliża się wojna między bogami a tytanami. Nawet Obóz Herosów nie jest bezpiecznym miejscem, ponieważ armia Kronosa szykuje się do ataku na jego niegdyś nienaruszalne granice. Aby ją powstrzymać, Percy i jego przyjaciele muszą wyruszyć na niebezpieczną wyprawę przez Labirynt - ogromną podziemną krainę, gdzie niespodzianki i zagrożenia czają się na każdym kroku.

6/6

środa, 15 czerwca 2011

9) "Atramentowa krew"

TYTUŁ: "Atramentowa krew"
AUTOR: Cornelia Funke
WYDAWNICTWO: Egmont
ILOŚĆ STRON: 621
CZAS CZYTANIA: 1 tydzień?

MOJA RECENZJA: Na początku może wspomnę trochę o autorce. Cornelia Funke - znana niemiecka autorka powieści dla młodzieży - czytamy z tyłu książki. Na swoim koncie ma m. in. tak znaną "Atramentową trylogię", a także jeżeli pamiętam - książkę pt. "Król Złodziei" oraz wiele innych. Co ciekawe p. Funke była wcześniej ilustratorką książek, dopiero potem zajęła się pisaniem. Cała atramentowa trylogia jest ozdobiona właśnie jej obrazkami. Są wspaniałym uzupełnieniem powieści.

Fabuła znowu zachwyca czytelników. Jest bardzo ciekawa. Smolipaluch tęskni za swoim dawnym światem powieści. Postanawia wrócić do swojego świata dzięki Orfeuszowi. Farid bardzo tęskni za Smolipaluchem. Udaje się do Meggi po pomoc. Dziewczynka razem z nim przenosi się do świata opisanego w Atramentowym sercu. Tam razem spotykają Fenoglia - poetę, który stworzył cały Atramentowy świat. Wkrótce pisarz przekonuje się, że cała powieść się zmieniła i zmierza ku upadkowi. Czy uda mu się temu zaradzić razem z Meggi? Co się stanie ze Smolipaluchem? Tego dowiecie się już z książki.

Oprawa graficzna, ogólnie wygląd książki muszę przyznać, ze jest świetny. Okładka jest bardzo ładna. Wydaje mi się, że mogłaby być tylko trochę w żywszym kolorze. Granatowy nie jest zbyt interesujący dla oka. Środek książki też nie jest godny pożałowania. Czcionka jest duża co jak wiadomo oczywiście bardzo ułatwia czytanie. Oprócz tego w tej części Atramentowej trylogii, tak samo jak w pierwszej, przed każdym rozdziałem znajduje się cytat z innej książki. Dobrze one oddają co wydarzy się w następnym rozdziale, ale nie zdradzają ważniejszych wydarzeń.

Język powieści jest bardzo prosty. Na okładce z tyłu pisze, że książka jest przeznaczona dla dzieci od 10 lat i starszych. Powieść rzeczywiście jest przeznaczona dla takich dzieci. Język bez zbędnych, trudnych słów jest idealny dla dzieci, a przede wszystkim zrozumiały. Tutaj jednak kończą się plusy tej książki. Spójrzmy tylko na grubość książki. Czy myślicie, że dziesięciolatek przeczytałby książkę takiej grubości? Wątpię, a wierzcie znam się na tym, bo sama mam trzy młodsze siostry. Kolejnym minusem jest strasznie ciągnące się fragmenty. Ta książka wręcz mnie odpychała. Cieszę się, że wreszcie ją skończyłam, bo jej czytanie to była istna udręka. Akcja strasznie się ciągnęła. Autorka według mnie użyła zbyt wielu opisów miejsc i osób. Z drugiej strony to jest dobre, bo możesz sobie wszystko łatwiej wyobrazić. Czasami różne zdarzenia były tak zawile opisane, że myślałam, że już nigdy nie skończę tej książki. Wydaje mi się, że autorka mogła spokojnie napisać tą książkę w 200-300 stronach. Byłaby wtedy bardziej dynamiczna, a tym samym ciekawsza.

Podsumowując:  książka ma swoje plusy i minusy. Jest przyjemna w czytaniu dzięki dużym literom, odpychająca przez zawiłą akcję. Nie chcę tylko zniechęcać do przeczytania tej książki. Ma wspaniałe przesłanie, jednak mnie nudziła. Z pewnością nie sięgnę po "Atramentową śmierć" chyba, że daleko w przyszłości.

OPIS KSIĄŻKI: Od czasu wydarzeń opisanych w "Atramentowym sercu" minął już rok. Postacie, które wyszły ze stronic tej książki, na zawsze odmieniły życie Meggie. Smolipaluch jest chory z tęsknoty za utraconym światem powieści, z którego przybył. Kiedy spotyka poetę oszusta, obdarzonego magiczną mocą przeniesienia go tam z powrotem, porzuca swego młodego ucznia Farida i zanurza się w Atramentowym Świecie, w krainie swojej przeszłości. Zrozpaczony Farid udaje się na poszukiwanie Meggie i wkrótce oboje znajdują sposób, by także przeniknąć do książki. Spotykają tam Fenoglia, autora Atramentowego serca, który żyje obecnie w świecie swojej powieści. Przekonuje się jednak, że wszystko się zmieniło, a jego historia zmierza ku mrocznemu zakończeniu, którego wcale nie planował. Czy Meggie, Farid i Fenoglio zdołają usunąć całe zło z zaczarowanego świata, angażując w tę sprawę rywalizujących książąt i zbójców?

4/6

poniedziałek, 6 czerwca 2011

8) "Błękitnokrwiści Maskarada"

TYTUŁ: "Błękitnokrwiści Maskarada"
AUTOR: Melissa de la Cruz
WYDAWNICTWO: Jaguar
ILOŚĆ STRON: 315
CZAS CZYTANIA: 1 dzień

MOJA RECENZJA: Powiem krotko: książka jest wspaniała. Fabuła jest bardzo interesująca. Schuyler wyrusza do Wenecji, aby odnaleźć swojego dziadka Lawence’a Van Alena. Ma nadzieję, że odpowie on na jej pytania dotyczące coraz częstszych morderstw błękitnokrwistych. Lawence nie che jednak mówić o tym. Mimi Force  przygotowuje się w tym czasie do legendarnego Balu Czterystu. Mimi ma jednak w zanadrzu inny pomysł. Pragnie zorganizować bal tylko dla młodych błękitnokrwistych. Chce zwrócić na siebie uwagę nowego ucznia Kingsleya Martina. To  jest jednak tylko pretekst. Chce zbliżyć się do oddalającego się od niej brata Jacka. Czy zazdrość Mimi będzie zagrażać Schuyler? Fabuła naprawdę zachęca wszystkich do przeczytania tej książki. Tutaj jednak chcę jeszcze przetoczyć pewien fragment. Wydaje mi się, że jest to bardzo wartościowy cytat:

„Czasem Schuyler miała przeczucie, że liceum jest strasznie głupie. Wystarczyło się ubrać w odpowiedni sposób albo wyglądać w odpowiedni sposób, albo mieć „odpowiedni” gadżet – na przykład markową torebkę, najnowszą komórkę, czy drogi zegarek – a twoje życie stawało się o znacznie prostsze.”

Autorka pisząc tą książkę wykonała kawał dobrej roboty. Książkę przeczytała, jak to się mówi niemalże jednym tchem. Czytanie nie sprawiło mi wielką przyjemność. Nie tak jak niektóre powieści , nie nudziła, tylko była bardzo ciekawa i wciągająca.

Nie mogę powiedzieć, że ta część jest gorsza od pierwszej. Druga jest bardzo interesująca i wciągająca jak poprzednia. Pani Melisa po prostu świetnie opisała dalsze losy błękitnokrwistych. Mam nadzieję, że następna część będzie również taka wspaniała.

Okładka tej książki jest bardzo ładna. Dziewczyna w masce. Już możemy się domyślić, że książka będzie związana z maskami, z Wenecją. Jednak to również świadczy o tym, zę coś w tej książce będzie tajemniczego, może nawet strasznego. W „Maskaradzie” podobało mi się również zakończenie książki. Jesteś przekonany, że książka tak się zakończy, a za chwilę sytuacja całkowicie się zmienia. Na końcu również dowiadujemy się częściowo co wydarzy się w następnej części przygód błękitnokrwistych.

Podsumowując książka jest bardzo ciekawa. Bardzo mnie wciągnęła. Polecam Wszystkim!

OPIS KSIĄŻKI:
Wenecja. Miasto masek i złudzeń. Miejsce historycznie związane z wampirami. To tutaj przyjeżdża Schuyler, by odszukać swego dziadka, Lawrence'a. Dziewczyna wierzy, że właśnie on będzie w stanie udzielić jej wyjaśnień na temat srebrnokrwistych, dzieci Lucyfera, mitycznych istot, które polują na młode wampiry. Ale miasto jest pełne ludzi, a Lawrence wcale nie chce być odnaleziony. W tym samym czasie na Manhattanie trwają przygotowania do legendarnego balu. Mimi Force, szkolna Angelina Jolie, niekwestionowana królowa Duchesnezorganizować prywatną imprezę, niezwykłe przyjęcie tylko dla wtajemniczonych błękitnokrwistych. Zależy jej na tym tym bardziej, że w szkole pojawił się nowy uczeń - przystojny Kingsley Martin, facet, który nic sobie nie robi z zakazów starszyzny. Jednak nie chodzi tylko o niego. Brat Mimi, Jack, oddala się od siostry mimo starszych niż świat więzów przeznaczenia. Wszystkiemu winna jest Schuyler. Mimi zrobi wszystko, by zdyskredytować rywalkę! Gdy ludzie wampiry się w podziemiach, do których nie dociera światło, trudno ocenić, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Zwłaszcza mężczyźni, odziani w jednakowe smokingi, z twarzami zasłoniętymi przez podobne do siebie maski, mogą udawać, grać, kłamać.

5/6

***

Uwaga! Małe ogłoszenia!
Jak na razie czytam Atramentową Krew i dość opornie mi to idzie. W czwartek jadę na dwudniową wycieczkę, więc wątpię żebym miała czas pisać recenzję. Tak więc spodziewajcie się recenzji dopiero w przyszłym tygodniu.;(

piątek, 3 czerwca 2011

Stosik [nr. 1]

Witam!

Prawnie na wszystkich blogach z recenzjami książek zostają pokazywane zdjęcia stosików. A więc ja również postanowiłam pokazać Wam jakie książki ostatnio wpadły w moje ręce. Jak na razie to mój pierwszy stosik, ale mam w planach, że będzie ich o wiele więcej. Mam nadzieję, że szybko uporam się z przeczytaniem ich i będziecie mogli przeczytać recenzje poniższych dzieł:



Od góry:

1. Błękitnokrwiści Maskarada- Melissa de la Cruz [wypożyczyłam ją z biblioteki, po przeczytaniu pierwszej części, którą byłam zafascynowana]
2.Atramentowe serce- Cornelia Funke [również z biblioteki, wypożyczyłam z czystej ciekawości po przeczytaniu pierwszej części]
3. GONE Zniknęli, Faza druga: Głód- Michael Grant [także z biblioteki, spodobała mi się część pierwsza, więc koniecznie chciałam tez przeczytać drugą]
4. Bitwa w labiryncie- Rick Riordan [ również z biblioteki, podobała mi się poprzednia część więc tej też nie mogłam opuścić]
5. Dziedziczka smoka, Tom III- Klepsydra Aldibaha- Licia Troisi [poprzednie dwie części były według mnie beznadziejne i chciałam się przekonać czy ta również taka będzie, z biblioteki]
6. Tunele głębiej- Roderick Gordon & Brian Williams [ od koleżanki, pierwsza część mi się podobała i mam nadzieję, że druga też będzie ciekawa]


***

Cały czas zapraszam do głosowania w ankiecie;)

środa, 1 czerwca 2011

7) "Brzydcy"

TYTUŁ: "Brzydcy"
AUTOR: Scott Westerfeld
WYDAWNICTWO: Egmont
ILOŚĆ STRON: 431
CZAS CZYTANIA: 4-5 dni

MOJA RECENZJA: Przy tej recenzji nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że książka jest fantastyczna! Fabuła jest bardzo ciekawa, ale również inne rzeczy wpłynęły na tak dobra ocenę. Tally jest jedną z Brzydkich. Wszyscy jej przyjaciele już ją opuścili i stali się Śliczni. Tuż przed operacją Tally poznaje Shay-jej późniejszą najlepszą przyjaciółkę. Shay jednak nie chce stać się Śliczna i opuszcza miasto i Tally. Wkrótce potem Tally zostaje zmuszona do poszukiwać Shay. Przesz kogo i dlaczego tego dowiecie się już z książki. W tej części recenzji pragnę przetoczyć fragment, który bardzo mi się spodobał. Jest to pierwsze zdanie tej powieści: "Wieczorne letnie niebo miało barwę kocich wymiocin" ;)

Czytanie tej książki było bardzo przyjemne. Język był bardzo zrozumiały. Bez zbędnych opisów i dialogów. książka mnie przez to nie nudziła, tylko wciągnęła tak, że chciałam wiedzieć co będzie dalej. Więc nawet z brakiem czasu szybko ją przeczytałam.

Książka "Brzydcy" została podzielona na rozdziały dosyć krótkie. Jedyne co mi się nie podobało było to, że rozdziały nie były spisu treści. Nie jest to jednak konieczne w książce, ale trochę ułatwia czytanie. Dodam również, że książka została podzielona na trzy części. Były one małym ułatwieniem w czytaniu.

Książka "Brzydcy" przedstawia przeszłość ludzi, świata. Takich książek jak na razie nie miałam okazji przeczytać, a szkoda. Nad książką można przysiąść i pomyśleć. Jak zrobić, żeby świat nie był podzielony na Brzydkich, Ślicznych i Wyjątkowych? Właśnie dzięki temu podoba mi się problematyka powieści. Brzydcy-ludzie mający swoją wolę buntu, sprzeciwiania się władzy. Śliczni-Brzydcy po operacji zmieniającej w takich samych ślicznych, pięknych ludzi zauważających tylko zabawę z życiu. Są oni puści, bez żadnych wartości. Wyjątkowi-znają tajemnicę Ślicznych. Manipulują ślicznymi, ale i Brzydkimi, którzy się ich boją.

Zachęcam do przeczytania tej książki, która tak bardzo mnie wciągnęła. Polecam głównie ze względu na przedstawiony tam śwat. Z chęcią sięgnę po następne części tej trylogii.

OPIS KSIĄŻKI:Tally nie może się już doczekać swoich szesnastych urodzin. Tego dnia w jej świecie każdy przechodzi operację, która zmienia przeciętnych, brzydkich nastolatków w doskonałych ślicznych, żyjących w supernowoczesnym raju, gdzie jedynym zajęciem jest wieczna zabawa. Tymczasem Shay, nowa przyjaciółka Tally nie podziel jej entuzjazmu i zamiast poddać się przemianie, woli zaryzykować ucieczkę z miasta. Po zniknięciu Shay Tally odkrywa, że nawet w raju nie wszystko jest śliczne. Musi wybierać: albo odszuka Shay i zdradzi władzom miejsce jej pobytu albo też nigdy nie stanie się piękna. Decyzja, którą podejmie, na zawsze odmieni jej świat.


6/6

***
Zapraszam do głosowania w ankiecie na najlepszą książkę maja;)