poniedziałek, 6 czerwca 2011

8) "Błękitnokrwiści Maskarada"

TYTUŁ: "Błękitnokrwiści Maskarada"
AUTOR: Melissa de la Cruz
WYDAWNICTWO: Jaguar
ILOŚĆ STRON: 315
CZAS CZYTANIA: 1 dzień

MOJA RECENZJA: Powiem krotko: książka jest wspaniała. Fabuła jest bardzo interesująca. Schuyler wyrusza do Wenecji, aby odnaleźć swojego dziadka Lawence’a Van Alena. Ma nadzieję, że odpowie on na jej pytania dotyczące coraz częstszych morderstw błękitnokrwistych. Lawence nie che jednak mówić o tym. Mimi Force  przygotowuje się w tym czasie do legendarnego Balu Czterystu. Mimi ma jednak w zanadrzu inny pomysł. Pragnie zorganizować bal tylko dla młodych błękitnokrwistych. Chce zwrócić na siebie uwagę nowego ucznia Kingsleya Martina. To  jest jednak tylko pretekst. Chce zbliżyć się do oddalającego się od niej brata Jacka. Czy zazdrość Mimi będzie zagrażać Schuyler? Fabuła naprawdę zachęca wszystkich do przeczytania tej książki. Tutaj jednak chcę jeszcze przetoczyć pewien fragment. Wydaje mi się, że jest to bardzo wartościowy cytat:

„Czasem Schuyler miała przeczucie, że liceum jest strasznie głupie. Wystarczyło się ubrać w odpowiedni sposób albo wyglądać w odpowiedni sposób, albo mieć „odpowiedni” gadżet – na przykład markową torebkę, najnowszą komórkę, czy drogi zegarek – a twoje życie stawało się o znacznie prostsze.”

Autorka pisząc tą książkę wykonała kawał dobrej roboty. Książkę przeczytała, jak to się mówi niemalże jednym tchem. Czytanie nie sprawiło mi wielką przyjemność. Nie tak jak niektóre powieści , nie nudziła, tylko była bardzo ciekawa i wciągająca.

Nie mogę powiedzieć, że ta część jest gorsza od pierwszej. Druga jest bardzo interesująca i wciągająca jak poprzednia. Pani Melisa po prostu świetnie opisała dalsze losy błękitnokrwistych. Mam nadzieję, że następna część będzie również taka wspaniała.

Okładka tej książki jest bardzo ładna. Dziewczyna w masce. Już możemy się domyślić, że książka będzie związana z maskami, z Wenecją. Jednak to również świadczy o tym, zę coś w tej książce będzie tajemniczego, może nawet strasznego. W „Maskaradzie” podobało mi się również zakończenie książki. Jesteś przekonany, że książka tak się zakończy, a za chwilę sytuacja całkowicie się zmienia. Na końcu również dowiadujemy się częściowo co wydarzy się w następnej części przygód błękitnokrwistych.

Podsumowując książka jest bardzo ciekawa. Bardzo mnie wciągnęła. Polecam Wszystkim!

OPIS KSIĄŻKI:
Wenecja. Miasto masek i złudzeń. Miejsce historycznie związane z wampirami. To tutaj przyjeżdża Schuyler, by odszukać swego dziadka, Lawrence'a. Dziewczyna wierzy, że właśnie on będzie w stanie udzielić jej wyjaśnień na temat srebrnokrwistych, dzieci Lucyfera, mitycznych istot, które polują na młode wampiry. Ale miasto jest pełne ludzi, a Lawrence wcale nie chce być odnaleziony. W tym samym czasie na Manhattanie trwają przygotowania do legendarnego balu. Mimi Force, szkolna Angelina Jolie, niekwestionowana królowa Duchesnezorganizować prywatną imprezę, niezwykłe przyjęcie tylko dla wtajemniczonych błękitnokrwistych. Zależy jej na tym tym bardziej, że w szkole pojawił się nowy uczeń - przystojny Kingsley Martin, facet, który nic sobie nie robi z zakazów starszyzny. Jednak nie chodzi tylko o niego. Brat Mimi, Jack, oddala się od siostry mimo starszych niż świat więzów przeznaczenia. Wszystkiemu winna jest Schuyler. Mimi zrobi wszystko, by zdyskredytować rywalkę! Gdy ludzie wampiry się w podziemiach, do których nie dociera światło, trudno ocenić, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Zwłaszcza mężczyźni, odziani w jednakowe smokingi, z twarzami zasłoniętymi przez podobne do siebie maski, mogą udawać, grać, kłamać.

5/6

***

Uwaga! Małe ogłoszenia!
Jak na razie czytam Atramentową Krew i dość opornie mi to idzie. W czwartek jadę na dwudniową wycieczkę, więc wątpię żebym miała czas pisać recenzję. Tak więc spodziewajcie się recenzji dopiero w przyszłym tygodniu.;(

22 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam styczności z serią "Błękitnokwiści" i jakoś specjalnie nie ciągnie mnie do tych klimatów, ale może kiedyś ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę ,że coraz bogatsze piszesz recenzje :)
    u mnie nowa nocia ksiazkomaniaa.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówiąc szczerze, "Błękitnokrwiści" mnie nie wciągnęli. Nic, a nic. Końcówka jedyne sprawiła, że się zainteresowałam. Ale to tylko i wyłącznie za sprawką zwrotów akcji, którymi Melissa de la Cruz może pochwalić.
    Sama fabuła... no, coś nowego, ale nie mój gust. Jednakże po "Maskaradę" sięgnę. Nie wiadomo tylko - kiedy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i mi również bardzooo się podobała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się ta seria podoba, choć za dużo tam mody :D jednak każda kolejna cześć jest coraz lepsza.

    Zapraszam na nn na [amica-libri]

    OdpowiedzUsuń
  6. Im dalsze części tym bardziej się rozkręcają- tak myślałam do Dziedzictwa. Krwawe Walentynki i Zbuntowany Anioł, czy jakoś tak już mnie przeraziły. Wydawało mi się, że autorka na siłę wymyśla dalszą część historii. Mam zamiar sięgnąć po tę nową serię pani Melissy. Mam nadzieję, że zaciekawi mnie tak jak pierwsze części Błękitnokrwistych.
    Juliette[ czar-ksiazek]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo ;D Coraz lepsze recenzje piszesz ;D
    i dłuższe ;D
    ale ta jest wyjątkowo ciekawa ;))

    Hmmm... po Twoim opisie myślę, że warto przeczytać tą książkę ;D

    Czekam na kolejną notkę ;D
    Wesołej wycieczki :*

    Pozdrawiam
    H.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba ulubiona moja część spośród tej serii. ;>

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jakiś czas temu i zgadzam się z tobą, że jest wspaniała, a okładka jest naprawdę śliczna. Pozdrawiam :@)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedna z moich ulubionych serii.

    Ps.Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny blog :)
    Książki nie miałam jeszcze okazji przeczytać i chciałabym, aby to się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przeczytam, mam dość wampirów

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na "Złodziejkę książek" :) [amica-libri]

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  15. Wampiry;/ No nie wiem czy przeczytam...
    Zapraszam do mnie na końcówkę Domu Nocy (hm, też wampiry:))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wątpię, żebym sięgneła, bo nie przepadam za takimi książkami ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś wspominałam, że nie przepadam za tym co modne... Czuję, że zmienia się to z każdym dniem egzystowania wśród książkowych blogów ;p "Błękitnokrwiści"... Na razie mówię nie, ale niedługo, kto wie...
    W każdym razie recenzja Ci się udała :)

    [w-krainie-andersena]

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam na nn na [amica-libri] :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad jej przeczytaniem. Może w końcu zdecyduje się :) Poza tym, bardzo podoba mi się ta recenzja :)
    [ratus.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ps.Zapraszam na nn [nika-poleca]

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja koleżanka przeczytała wszystkie jednym tchem i uważa, że dawno nie czytała tak wciągającej książki.

    OdpowiedzUsuń