sobota, 22 października 2011

26) Dominika. Pierwsza miłość.

TYTUŁ: Dominika. Pierwsza miłość
AUTOR: Małgorzta Budzyńska
WYDAWNICTWO: Świat Książki
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 151
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Autorką tej książki jest pani Małgorzata Budzyńska. Polska pisarka, autorka bardzo popularnej serii AlaMakota, która tak oczarowała wiele osób.

Czytałam kiedyś książkę AlaMakota i szczerze mówiąc nie wiem dlaczego ona się niektórym podoba. Dla mnie była to książka pozbawiona trochę sensu i w sumie nie widziałam do czego jej treść miała mi służyć. Z tą książką było podobnie. Jest tam opisane życie nastolatki, bardzo dziecinnej nastolatki, której zdarzają się różne „przygody”. Te ‘przygody’ to tylko normalne sprawy, które dotyczą każdego z nas. Skoro sytuację przedstawioną w książce mamy na co dzień w życiu to po co pisać o tym książkę?! Bardzo mi również nie pasowały przemyślenia Dominiki. Po prostu to było dołujące. Myślałam w taki sposób jak ona gdy miałam 10 lat. Strasznie mi się to nie podobało.

„Burzliwa pierwsza miłość Dominiki”- tak pisze na końcu książki. Książka opowiada o Dominice, która nieszczęśliwie się zakochała. Nib zwyczajna nastolatka, ale ma tyle zmartwień... A do tego dziwna tajemnica jej rodziców... Przyjaciel, który się w niej zakochał. Jak zakończy się ta historia?

Według mnie fabuła jest po prostu okropna. Przemyślenia nastolatki, forma pamiętnika. Bardzo oklepany temat. A do tego brak ciekawych zdarzeń. Czytając tą kiążkę po prostu się nudziłam. Jest to książka dla osób w wieku od 9-12 lat. Na pewno nie dla kogoś starszego. Może się ona spodobać osobie, która czyta pierwszy raz książkę o takiej tematyce.
Na szczeście jednak język w powieści nie jest aż taki zły. Nie był zbyt przynudzający. Nie powiem też, że była jakiś świetny. taki przeciętny. Bardzo mi się również podobało wplecenie w treść książki przysłów cytatów.

Podsumowując jest to książka dla młodszych czytelników. Nie polecam jej czytać chyba, że ktoś bardzo chce. Raczej nie będzie to miło spędzony czas. Chyba, że ktoś lubi taką formę książek.

2/6


8 komentarzy:

  1. Nie nie nie od przeciętnych mlodzieżówek takich jak ta z reguly trzymam się z daleka.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. raczej nie przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przeczytam, choć muszę przyznać, że teraz na półce czeka do recenzji książka tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i mi się bardziej podobała ze względu na te właśnie cytaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam już recenzję i była też tak zła jak ta. Myślę jednak,że nawet jak by były lepsze to bym nie przeczytała,bo bardzo nie lubię takich młodzieżówek;) Wolę książki z jakimś większym przesłaniem i w ogóle..

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, wydawało mi się, że może jest w tej książce coś ciekawego, ale chyba jednak nie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam i nie była aż taka zła. Ot, zwykła młodzieżówka z oklepaną i przewidywalną fabułą.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ali Makoty nie czytałam i tego też nie zamierzam. Po takiej recenzji i temu komu polecasz, cóż, nie klasyfikuję się.

    PS. Jak dodasz mój blog na nowo do linków, będzie krótszy napis na belce ;)

    OdpowiedzUsuń