sobota, 31 grudnia 2011

35) Eragon

TYTUŁ: Eragon
TYTUŁ ORYGINAŁU: Eragon
AUTOR: Christopher Paolini
WYDAWNICTWO: Mag
SERIA/TOM: Dziedzictwo / tom 1
ILOŚĆ STRON: 478
ROK WYDANIA: 2006
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Christopher Paolini urodził się w 1983 roku. Jest amerykańskim pisarzem włoskiego pochodzenia. Powieść "Eragon" zaczął pisać w wieku 15 lat. Wkrótce potem książka została wydana przez wydawnictwo jego rodziców. Książka młodego autora została przyjęta z wielkim entuzjazmem. Kiedy jednak blask nowości osłabł, przebiły się inne głosy, zwracające uwagę na to, że powieść jest jedynie komercyjnym produktem, w którym brak jakiejkolwiek oryginalności, postacie są bezlitośnie płaskie, a fabuła łatwa do przewidzenia.

Eragon - prosty chłopak znajduje niezwykły kamień. Wkrótce wykluwa się z niego smoczyca. Tymczasem na wioskę napadają nieludzkie stworzenia, które zabijają jedynego opiekuna Eragona - Garrowa. Chłopiec chce odszukać morderców wuja i ich zabić. Wyrusza w niebezpieczną podróż razem z miejscowym bajarzem - Bromem. Jak potoczą się ich losy?

O tej książce słyszałam bardzo wiele. Niektórzy mówią, że jest to świetna powieść o wspaniałej fabule. Reszta uważa, że jest to bardzo denna książka pozbawiona większego sensu. Bardzo dużo osób też mówi, że młody autor wymyślił dość prostą fabułę i po prostu resztę faktów "ściągnął" z innych wspaniałych powieści fantasty. A jak ja uważam? Fabuła faktycznie nie jest zbytnio rozbudowana - nie tak jak oczekiwałam po tak znanej książce. Uważam, ze bohaterowie są mało barwni, a ich charaktery są znane z innych powieści fantasty.

Na początku książki język jakim została napisana książka wydawał mi się bardzo skomplikowany. Długie złożone zdania bardzo utrudniały mi czytanie. Odczułam to tak jakby autor chciał na siłę udowodnić, że w tak młodym wieku można pisać książki prostym, zrozumiałym językiem. Nie wiem czy to wina autora, czy tłumacza, ale na pewno początki czytania nie należały do tych najlepszych. Później na szczęście wczułam się w książkę i czytanie sprawiało mi mniejsze problemy. Czasami książka potrafiła mnie także rozbawić. Eragon na końcu prawie wszystkich rozdziału mdlał, tracił tracił przytomność lub zasypiał. Tak jakby autor nie potrafił już nic lepszego wymyślić.

"Eragon" to powieść napisana bez większego sensu. Książka nie posiada żadnego morału. Nic dobrego nie wnosi do naszego życia. Oczywiście istniej coś takiego jak zwycięstwo dobra nad złem, ale to chyba występuje w każdej książce fantasty. Tak więc nie jest to książka mądra i niczego mnie nie nauczyła.

Należy również wspomnieć o wydaniu książki. Na okładce widnieje smok. Tytułowy? Nie. Książka nosi nazwę "Eragon", czyli chłopaka, który znalazł jajo. Według mnie to duży błąd. Czytelnik, który pierwszy raz widzi tą książkę od razu sądzi, że to smok nazywa się Eragon. Szczerze mówiąc to nawet ja tak na początku myślałam. Zajrzyjmy teraz do środka. Książka jest dość duża, czyli co oczywiste są większe strony. Do tego czcionka jest dość mała. Czytanie takiej książki nie jest raczej przyjemne.

Podsumowując. Książka nie jest perfekcyjna, jednak warto ją przeczytać. Nawet dla samej wiedzy jaka tak naprawdę jest słynna powieść opowiadająca o losach Eragona. A do tego można trochę się pośmiać kiedy tytuowy chłopak mdleje :).

3/6

* * *

Nieubłagalnie zbliża się nowy rok. Chcę wszystkim serdecznie życzyć szczęśliwego nowego roku oraz oczywiście dużo nowych, ciekawych książek :)

czwartek, 29 grudnia 2011

34) Deklaracja

TYTUŁ: Deklaracja
AUTOR: Gemma Malley
WYDAWNICTWO: Wilga
ILOŚĆ STRON: 310
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Gdyby świat został podzielonych na legalnych i nadmiary... Jak wyglądałby świat za kilkadziesiąt lat? Może właśnie tak jak przestawia to pani Gemma Malley? Autorka ukazuje świat w negatywnym świetle. Ludzie wynaleźli lek na Długowieczność. Przez to, że przestali umierać Władze zabroniły posiadania dzieci. Niektórzy sprzeciwiają się temu i mają dzieci. Są to nadmiary - ludzie, którzy nie mają prawa żyć. Nadmiary trafiają do Grange Hall -ośrodka, w którym są wychowywane, aby stać się Użytecznymi. Muszą tam odpokutować Grzechy rodziców.

Anna jest w Grange Hall odkąd pamięta. Zna Swoje miejsce. Chce stać się dobrym nadmiarem, Użyteczną tak, aby była z niej zadowolona pani Princent - przełożona zakładu. Anna wierzy, ze jej rodzice są egoistami. Uważa, że myśleli tylko o sobie chcąc mieć dziecko. Pewnego dnia jej życie przewraca się do góry nogami. Do nadmiarów w zakładzie dołącza Peter. Mówi Annie, że zna jej rodziców, że oni ją kochają. Dziewczyna mu nie wierzy i nie chce słuchać opowieści Petera. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że czuje do niego coś więcej. Jak potoczą się losy bohaterów?

Książka napisana jest w dwóch narracjach. Rozdziały zaczynają się słowami Anny, która zapisuje je w swoim dzienniku. Potem autorka w perfekcyjny sposób przechodzi do narracji trzecioosobowej. Pani Gemma Malley bardzo dobrze zmienia narrację tym samym nie mieszając czytelnikowi w głowie. Spodobał mi się również język jakim została spisana ta książka. Jest on prosty w odbiorze, nie utrudnia czytania. Dzięki temu powieść czyta się bardzo szybko, a akcja niesamowicie wciąga. Warto również wspomnieć dynamice książki. Akcja pędzi niewyobrażalnie szybko. Co chwilę spotyka nas kolejne zaskoczenie, zupełnie nieprzewidziana przez czytelnika sytuacja.

Bohaterowie tej powieści są świetnie opisani. Od razu spodobał mi się charakter Anny, podobnie jak Petera. Wbrew pozorom postać pani Princent - przełożonej zakładu od razu wzbudziła we mnie żal. Świetnie wykreowane postacie sprawiają, że czytania staje się bardzo przyjemne. Do tego książka ma wspaniałe zakończenie. Bardzo zaskoczyło mnie jak autorka pokierowała losem dwójki przyjaciół.

Uznanie również należy się wydaniu. Okładka książki jest bardzo ładna. Wspaniałe mieniące się elementy dodają uroku książce. Czcionka jaką została napisana powieść jest dość duża i czytanie nie sprawia problemu. Do tego motyl otoczony drutem kolczastym na okładce symbolizuje... cóż żeby się tego dowiedzieć trzeba przeczytać książkę.

Książkę polecam wszystkim. Tym młodszym i tym starszym. Wspaniale ukazuje ona niedaleką przyszłość świata, która wkrótce może mieć miejsce. Uczy nas, że człowiek nie może traktować innych ludzi w sposób niegodny życia.

6/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki wydawnictwu Wilga. Bardzo dziękuję!




wtorek, 27 grudnia 2011

33) Plusk

TYTUŁ: Plusk
TYTUŁ ORYGINAŁU: Flush
AUTOR: Carl Hiaasen
WYDAWNICTWO: W.A.B
ROK WYDANIA: 2007
ILOŚĆ STRON: 288
CZAS CZYTANIA: 1-2 dni

Carl Hiaasen jest amerykańskim dziennikarzem i pisarzem, autorem powieści sensacyjnych oraz powieści przygodowych dla młodzieży. W swoich książkach i publicystyce Hiaasen często porusza tematy niszczenia krajobrazu i przyrody. Najbardziej znaną powieścią Hiaasena jest Strip Tease.

Noah Underwood nie spodziewał się, że będzie miła tak emocjonujące wakacje. Jego ojciec, Paine, trafia do więzienia, gdyż zatopił łódź - kasyno Dusty'ego Mulemana. Paine jest przekonany, że właściciel łodzi nielegalnie wylewa ścieki wprost do oceanu, tym samym zatruwając wodę. Niestety nikt mu nie wierzy, nawet żona, która zaczyna myśleć o rozwodzie. Noah, aby uwolnić ojca musi znaleźć dowody demaskujące podejrzanego. Pomagają mu w tym siostra Abbey, pewien włóczęga i jego dziewczyna. Na drodze staje im syn Mulemana. Tymczasem w mieście pojawia się tajemniczy mężczyzna w przebraniu pirata...

Jestem mile zaskoczona tą książką. Nie sądziłam, że książka poruszająca tematy ochrony środowiska może być taka ciekawa i wciągająca. Odwiecznie byłam przekonana, że nie istnieją powieści z morałem związanym z ekologią. Nie dość, że jest to ciekawa, pełna niesamowitych przygód książka, to do tego porusza tak ważny problem.

Dzięki temu, że "Plusk" jest napisany lekkim piórem, czytanie nie powinno sprawiać problemu nawet młodszym czytelnikom. Język jakim autor napisał książkę jest bardzo zabawny. Wszystko w tej powieści opisane jest w bardzo zabawny sposób. Nie raz podczas czytania uśmiechnęłam się do siebie.

Książka jest bardzo dynamiczna. Akcja goni akcję, przez co niesposób się od tej książki odciągnąć. Niemalże przeczytałam ją jednym tchem. Kiedy jakaś akcja kończy się, następna rozpoczyna się i tak do ostatniej strony.

Każdy z bohaterów tej książki ma bardzo wyraźnie zarysowany charakter. Spodobało mi się to, że postacie są oryginalne. Charakterów każdej z postaci nie można spotkać w żadnej innej książce. Bohaterowie tej książki są jedyni i niepowtarzalni.

Również spodobała mi się okładka książki. Jest przedstawiona w formie symbolu, a przez to staje się bardziej niepowtarzalna. W środku także nie jest najgorzej. Czcionka jest dość duża, przez to czytanie nie sprawia większego problemu.

Podsumowując jest to książka warta przeczytania, ponieważ zawiera morał, czyli to co ostatnio coraz trudniej znaleźć w książkach. Bardziej polecam młodszym czytelnikom, chociaż zapewniam, że ktoś starszy również będzie się świetnie barwił podczas czytania powieści "Plusk".

5/6

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki księgarni Matras. Bardzo dziękuję!


sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych świąt!



W tym wyjątkowym czasie świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć wszystkim blogowiczom oraz każdemu kto odwiedza tego bloga, wesołych, radosnych, pogodnych świąt spędzonych w gronie rodzinnym. Życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń (tych książkowych, ale nie tylko). A także, aby nadchodzący nowy rok 2012 wniósł wiele dobrego do Waszego życia. No i również mnóstwo prezentów pod choinką (najlepiej tych książkowych).


Oczywiście w święta nie może zabraknąć śniegu;)


Wesołych świąt!

piątek, 23 grudnia 2011

32) Złodziej pioruna

TYTUŁ: Złodziej pioruna
TYTUŁ ORYGINAŁU:  The lightning thief
AUTOR: Rick Rioridan
WYDAWNICTWO: Galeria książki
SERIA/ TOM: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy/ tom 1
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 400
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Rick Riordan jest to amerykański autor piszący głownie książki fantasty przeznaczone dla młodzieży. Sławę przyniosła mu seria powieści: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Jestem pewna, że seria o przygodach Percy'ego nie będzie ostatnią książką tego autora, jaką przeczytam. Książki Ricka Riordana są napisane świetnym językiem, który bardzo mi się spodobał.

Podczas wycieczki do muzeum Percy przez przypadek "wyparował" nauczycielkę od matematyki. Wkrótce potem dowiaduje się, że jest herosem - pół bogiem. Ledwo unikając śmierci udaje mu się dostać do Obozu Herosów. Zeus oskarża Percy'ego o to, że ukradł mu piorun - najpotężniejszych z broni. Czy Percy zdoła odnaleźć piorun? Czy uratuje swoją matkę?

Kolejna świetna książka, której fabuła opiera się na mitologi greckiej. Coraz więcej nowych powieści idzie właśnie ku tematowi  mitologi. Jestem jednak zdania, że tą serię będzie trudno przebić, pod względem tematu. Historia herosa - Percy'ego jest naprawdę niezwykła.

W tej książce akcja pędzi z zawrotną szybkością. Jest to powieść bardzo dynamiczna, którą czyta się jednym tchem. Wprost nie można się od niej oderwać! Kiedy jakieś zdarzenie, akcja kończy się rozpoczyna się nowe i tak aż do ostatniej strony.

Jak już pisałam wcześniej język autora bardzo mi się spodobał. Wszystko jest bardzo dokładnie opisane, w prosty sposób. Opisy miejsc oraz postaci nie były nudne wręcz przeciwnie. Książka jest napisana w narracji trzecioosobowej. Percy - główny bohater opisuje wszystkie zdarzenia w bardzo śmieszny sposób. Spodobała mi się właśnie taka lekkość języka, bardzo przystępna dla młodzieży.

Największą zaletą tej książki jest jednak wielowątkowość. Każde zdarzenie, najmniejsza sytuacja jest ważna dla całej fabuły powieści. Na końcu książki wszystko się rozwiązuje. Wyjaśnia się cała historia. To właśnie najbardziej lubię w książkach fantastyczno - przygodowych. Trzymanie czytelnika w napięciu, a potem wyjaśnienie całej fabuły.

Spodobali mi się również bohaterowie książki. Prześmieszy Percy oraz jego przyjaciele mają ciekawe charaktery nie pojawiające się u bohaterów innych książek. Cenię sobie właśnie tą serię za orygnalność postaci jak i fabuły. Schematy przedstawione "Złodzieju pioruna" nie pojawiają się w żadnych innych powieściach.

Wydanie książki jest ładne. Okładka też mi się podoba. Pasuje do fabuły. W książce trafiło się parę literówek, ale to bardzo nie przeszkadza w czytaniu. Czcionka też jest optymalnej wielkości, książkę dobrze się czyta.

Podsumowując jest to książka warta polecenia. Nie tylko dla młodzieży, ale również i kogoś starszego. Musi się znaleźć u każdego, obowiązkowo na liście "muszę przeczytać".

5/6

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Stosik [nr. 5]

Witajcie!

Nadszedł czas, żeby umieścić zdjęcie stosiku. Trochę się tego uzbierało. Parę książek dostałam jako egzemplarze recenzenckie, reszta - z biblioteki. Jest jeszcze jedna książka, którą dostałam jako prezent mikołajkowy. A więc:


Od góry:

1. "Opowieść wigilijna" - Karol Dickens - lektura, świetna książka o magi świąt Bożego Narodzenia
2. "Harry Potter and the Philosopher's Stone" - J.K Rowling - HP po angielsku; wymarzony prezent Mikołajkowy; zaczęłam czytać, ale jak na razie dość opornie mi to idzie, jednak nie będę się poddawać ;)
3. "Złamane serca" - Pamela Wells - jako egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wilga
4. "68 pokojów" - Marianne Malone - od siostry, już przeczytane >recenzja< 
5. "Porzuceni" - Meg Cabot - z biblioteki, już przeczytane >recenzja<
6. "Plusk"- Carl Hiaasen - jako egzemplarz recenzencki od księgarni Matras
7. "Dryfujący dom" - Dale Peck - od siostry
8. "Złodziej pioruna" - Rick Riordan - z biblioteki, czytam, czytam i nie mogę skończyć...
9. "Deklaracja" - Gemma Malley - jako egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Wilga
10. "Miasto szkła" - Cassandra Clare - z biblioteki, już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać;)
11. "Eragon" - Christopher Paolini - z biblioteki, dziwne, że jej wcześniej nie przeczytałam...
12. "Opowieśći z Narnii" - C. L. Lewis - od koleżanki, chcę sobie odświerzyć pamięć;)

***

Jak na razie to tyle;) Ale już czuć wszędzie święta;)


sobota, 17 grudnia 2011

31) 68 pokojów

TYTUŁ: 68 pokojów
AUTOR: Marianne Malone
WYDAWNICTWO: Akapit - Press
ILOŚC STRON: 266
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 2- 3 dni

Książka to ukazuje nam wspaniały zabytek kultury znajdujący się w Instytucie Sztuki, w Chicago. Mowa o wspaniałych miniaturowych pokojach pani Thorne. Każdy z 68 pokojów przedstawia wnętrze pochodzące z różnych epok.
Wykończenie wnętrz jest doskonałe pod każdym calem - od klamek u drzwi po meble.

Fabuła dotyczy dwójki przyjaciół - Ruthie i Jacka. Podczas wycieczki do Instytutu Sztuki Jack znajduje tajemniczy klucz. Kiedy Ruthie bierze go do ręki zaczyna dziać się coś dziwnego. Zmniejsza się do rozmiarów, które pozwalają jej wejść do wspaniałych pokoji.
Wkrótce po tym odkrywają coś równie niesamowitego. Będąc w pokojach mogą przenieść się w czasie do epoki, z której jest dane wnętrze. Jak skończy się ta przygoda? Jakie tajemnice tak naprawdę skrywają pokoje pani Thorne?

Historia opisana w książce może na prawdę zaciekawić. Wnętrza miniaturowych pokoji skrywające tyle tajemnic sprawiają, że ta książka bardzo wciąga. Do tego można powiedzieć, że jest to mała, przyjemna lekcja historia. Umieszczone w tej książce fakty historyczne nie nudzą, tylko w przyjemny sposób ukazują realia historyczne.

Według mnie w tej książce nie ma jakiejś zbyt powalającej dynamiki. Również nie czułam monotonii. Wszystko  było opisane w normalnym tempie, bez szybkich, nagłych zdarzeń. Nie jest to wada książki, ale uważam, że wszystkie akcje powinny być przedstawione w bardziej dynamiczny sposób. Przez to książka byłaby bardziej wciągająca.

Język powieści jest zrozumiały, prosty, łatwy w odbiorze. Młodszym czytelnikom z pewnością nie będzie sprawiał problemu. Wszystkie opisy pokoji były świetne! Bardzo mi się spodobało to, że autorka opisuje bardzo dokładnie wszystkie, nawet najmniejsze szczegóły.

Każdy bohater w tej książce ma swój niepowtarzalny charakter. Widać, że wszystkie postacie są ważne. Najbardziej spodobał mi się postać Jacka. Jest on postacią bardzo realistyczna, a jego charakter całkowicie inny od dotychczas poznanych mi bohaterów.

Wydanie książki jest ładne. Nie jakoś idealne, po prostu dobre. Błędów w wydruku nie wykryłam. Czcionka jest dość duża, a więc nie ma problemu z czytaniem. Temat na okładkę wydaje się dobry. Nie podoba mi się tylko jakość fotografi. Wszystko jest jakioś nienaturalnie, komputerowo zrobione.

Podsumowując, jest to książka z nutką historii. Powieść naprawdę może nas wciagnąć, a zwłaszcza wspaniałe, zadziwiające pokoje pani Thorne. Książka jest jednak przeznaczona raczej dla "młodszej" młodzieży, chociaż to nie znaczy, że komuś starszemu się nie spodoba.

4/6

***

Recenzja dzisiaj nie za długa,  jakoś tak wyszło...

sobota, 10 grudnia 2011

A może coś nowego... Z cyklu "Czas na przemyślenia książkowe"


Witajcie!

A więc wszystko zaczęło się na nudnej lekcji niemieckiego. Kinga postanowiła napisać artykuł o książkach. Ja się zgodziłam, aby umieścić go na moim blogu. Zobaczymy co z tej naszej małej "współpracy" wyjdzie, ale może jeszcze wymyślimy coś ciekawego. Również postanowiłam stworzyć nowy cykl "Czas na przmyślenia książkowe". Teksty pojawiałyby się co dwa tygodnie w zależności jak znajdziemy czas. A więc oto często powyżej wspominany artykuł: 





Red. Kinga
Początkująca dziennikarka, która powoli wspina się na wyżyny tego na pozór , trudnego zawodu.

Pisane przemyślenia…


 
  Na początek chciałam pozdrowić Anię, z którą wpadłyśmy na pomysł napisania czegoś w stylu notatki, na temat czytania książek. Ponieważ Ania prowadzi bloga na temat książek, a ja piszę różne recenzje i referaty, postanowiłyśmy połączyć nasze pasje.
  Jak odpowiedzieć na pytanie : Czym jest czytanie? Odpowiedź nie jest wcale taka łatwa. Zastanówmy się na chwilę, jak często sięgamy po książkę, i po co to robimy? Oto kilka pomysłów na odpowiedź:
Żyjemy w świecie w którym są kina, gdzie  można oglądać filmy na podstawie książki. Te rodzaje filmów są, przynajmniej dla mnie , najgorszymi filmami. Dlaczego? To proste! Te filmy, zastępują nam wyobraźnię. Chciałam przez to zaznaczyć, że czytając książkę, musimy sobie wyobrażać jej treść. Nie ma innego wyjścia. A, w filmie nie wyobrażamy sobie nic. Mamy przed oczyma świat przedstawiony oczami reżysera. Szczerze wątpię, czy wyobrazilibyśmy sobie wszystko tak samo ponieważ, każdy myśli inaczej i każdy wyobraża sobie krajobraz, postać czy rzecz w innej perspektywie. Poza tym, po przeczytaniu książki i wyobrażeniu sobie jej treści, zapamiętamy ją na długo, a po obejrzeniu filmu, wspomnienia zostaną na dużo krócej. Po obejrzeniu filmu, i późniejszym przeczytaniu książki, nie będziemy mogli sobie wyobrazić innych bohaterów. Obraz filmu utkwi w naszej głowie. Ile razy słyszę, „Nie przeczytam lektury, wolę obejrzeć film”. Nie mogę znieść tego typu myślenia. Na przykładzie lektury podam kilka przykładów. W filmie, dialogi są częściowo usuwane lub przekręcane. W filmie mamy przedstawiony krajobraz  jako jeden z ostatnich planów. Dlatego większość widzów, nie zwraca na niego uwagi. W książce bywa, że kilka lub nawet kilkanaście stron, jest poświęcona krajobrazowi!
No dobrze, dość o filmie. Teraz zajmijmy się pytaniem : Czym jest czytanie książek?
  Dla mnie, „uzależnionej” od czytania, jest ucieczką. Ucieczką przed problemami życia codziennego. Czytając, zapominam o prawdziwym świecie, prawdziwych problemach. Ciałem jestem w rzeczywistości, a duchem w bajkowej atmosferze książki. Czytanie to coś co kocham i nie potrafiłabym bez tego funkcjonować. Dla każdego czytanie, jest czym innym. Dla niektórych magią, a dla innych karą, złem. Zależy jak na to patrzysz i kim jesteś. Książki są pisanymi przemyśleniami, pomysłami innych ludzi, którzy tylko piszą literki. To my czytamy je i wyobrażamy w taki, a nie inny sposób. Cytuję:
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.

                                             Kinga.


***

To jak na razie koniec na dzisiaj. Może w tym tygodniu napisze jakąś recenzje, ale szczerze wątpię, bo mam mnóstwo nauki. Ciągle jakieś sprawdziany, kartkówki a do tego jeszcze lektura. Na szczęście jednak krótka, bo "Opowieść wigilijna". A i niedługo jeszcze stosik będzie;) Pozdr.



wtorek, 6 grudnia 2011

30) Porzuceni

TYTUŁ: Porzuceni
AUTOR: Meg Cabot
WYDAWNICTWO: Amber
SERIA/TOM: Porzuceni/ tom 1
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 325
CZAS CZYTANIA: 2-3 dni

Jak głosi napis na tylnej okładce.."Nareszcie nie anioły, wampiry i inne stwory. Meg Cabot, która przed laty zachwyciła na Pamiętnikiem księżniczki, teraz daje nam znowu coś świerzego, innego i mądrego". Tak, z pewnością mogę odetchnąć z ulgą, bo bałam się , że "Porzuceni" będzie jakąś powieścią o wampirach i innych tym podobnych potworach.

Czytałam Pamiętnik księżniczki w wieku tak ok. 10 -11 lat i pamiętam, że bardzo mi się ta powieść spodobała. Tak zaczęła się moja mała przygoda z książkami autorki Meg Cabot. Potem było Liceum Avalon i seria Pośredniczka. Podoba mi się bardzo styl pisania tej autorki, jakby skierowany tylko do nas - nastolatek.

"Porzuceni" opowiada o nastoletniej Pierce, która przeżyła śmierć kliniczną, a tak naprawdę była ... w Hadesie. Od tego czasu zawsze kiedy najmniej się spodziewa i go najbardziej potrzebuje pojawia się On. Od kiedy omal nie utonęła czuje jakby nie należała do tego świata. Sądzi, że po zmienieniu miejsca zamieszkania, zacznie swoje życie od początku. Niestety nawet tutaj On ją znajduje. Czy chce? Jaką tajemnicę kryje diament, który jej podarował? Czy chce ją zabrać z powrotem do Hadesu?  Czy Diament Persefony przyniesie Pierce los mitycznej bogini czy miłość - potężniejszą niż śmierć…

Tym razem Meg Cabot historię powiązaną z mitologią. Nie sądziłam, że właśnie ta autorka może stworzyć coś o tym temacie. Jestem bardzo zaskoczona, ale ... na szczęście miło zaskoczona. Ja jako osoba, którą bardzo interesuje świat mitów i greckich opowiadań o bogach, mogę powiedzieć, że jest to dobra powieść.

Książka ta tak mnie zachwyciła, że wprost nie mogłam się od niej oderwać. Szybkie zwroty akcji sprawiły, że książka stałą się bardzo dynamiczna, a dzięki temu ciekawa. Mimo tego, że szybkość zdarzeń była wprost porażająca da się za wszystkim nadążyć, a do tego zrozumieć.

Jak już pisałam, jest to nowy temat na napisanie książki. Ostatnimi czasy większość powieści jest o wampirach, wilkołakach i innych tego typu stworach. Bardzo podoba mi się, że Meg Cabot chcąc napisać ciekawą książkę nie posłużyła się schematem będącym teraz w modzie tylko stworzył coś całkowicie innego, ale również dobrego.

Okładka tej książki bardzo mi się podoba. Pasuje do tematu tej książki. Do tego ten według mnie cytat Meg Cabot, który idealnie dodajne klimat tej książki:

"Każda z nas ma czasem poczucie, ze jest inna,
że nie pasuje do otoczenia. Marzysz, ze spotkasz
kogoś wyjątkowego, kto zabierze cię tam,
gdzie naprawdę jest twoje miejsce.
O tym właśnie jest ta książka.

Tylko tytuł tej książki jakoś mi nie pasuje. No, bo mogłoby pasować "Porzucona" odnosząc się do Pierce. Ale to w ogóle nie brzmi ładnie. "Porzuceni" odnosi się do liczby mnogiej, a w książce jest tylko mowa o Pierce. No, ale cóż zostawmy to autorce lub osoby, która tłumaczyła powieść. Dodam jeszcze, że wydanie książki jest bardzo ładne. Czcionka dość duża, a więc nie sprawia problemu z czytaniem. Do tego ładne motywy kwiatowe na każdej stronie umilają czytanie.

Jedyną wadą jaką zauważyłam w tej książce było ciągłe zmienianie, że tak powiem, perspektywy patrzenia. Jeden rozdział mówił o teraźniejsości, a następny  przeszłości. Na początku było mi trudno się przyzwyczaić. Na szczęście około w połowie powieści to się zmieniło i autorka pisała już o wydarzeniach dziejących się w danym momencie.

Książkę ta chciałabym polecić wszystkim. Jest bardzo ciekawa i z pewnością każdemu przypadnie do gustu. Mimo tej ostatniej wady tą książkę po prostu trzeba przeczytać. Teraz tylko pozostaje czekać na następne tomy. Zobaczymy czym Meg Cabot nas jeszcze zaskoczy.

5/6

***

Najdłuższa recenzja jaką chyba napisałam. Mam nadzieję, ze nikt nie zasnął;) Niedługo na blogu pojawi się stosik tylko czekam na parę paczek;) A jak tam Mikołajki? ;)

piątek, 2 grudnia 2011

29) Monster High. Upiór z sąsiedztwa

TYTUŁ: Monster High. Upiór z sąsiedztwa
AUTOR: Lisi Harrison
WYDAWNICTWO: Bukowy Las
SERIA/TOM: Monster High / tom 2
ROK WYDANIA: 2011
ILOŚĆ STRON: 280
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Pierwszą część miałam okazję przeczytać [recenzja] i nie zawiodła mnie tak jak i druga część. Mogę nawet powiedzieć, że druga część jest lepsza od pierwszej. Już od początku mnie zainteresowała, a do tego z pewnością jest bardziej dynamiczna, pełna akcji i ciekawych zdarzeń.

W pierwszej części Frankie, na balu, odpadła głowa podczas pocałunku z Brettem - chłopakiem Bekki. Przez to w telewizji zrobiło się bardzo głośno o potworach. Melody musi znaleźć sposób, aby uchronić swojego chłopaka Jacksona przed Bekką, która zna jego tajemnicę.

Frankie wspólnie z Melody chcą pokazać normalsom, że potwory mogą być fajne. Razem z Brettem, chcą nakręcić film, w którym udowodnią, że potwory nie są straszne.Tym razem w głównym świetle książki staje również Cleo - która króluje na szkolnych korytarzach jak i wśród RAD-owców. Ona jako jedyna nie chce ujawniać się normalsom. Chce tylko mieć przy sobie swoje przyjaciółki, które niestety się od niej odwracają. Jak zakończy się ta historia?

Narracja w tej powieści jest trzecioosobowa. Tak jak poprzednia część ta książka podzielona jest na rozdziały, które na przemian opisuje jedna z głównych bohaterek: Melody, Frankie oraz Cleo. Według mnie jest to bardzo dobry sposób na pisanie książki. Dzięki temu łatwiej zrozumieć uczucia, emocje bohatera, który opisuje dany rozdział.

Bohaterowie w tej książce są bardzo ciekawie opisani. Wszyscy wydają się realistyczni, tak jakby naprawdę istnieli. Najbardziej podoba mi się Frankie - jej upór i wiara w to, że ludzie mogą polubić i żyć razem z potworami. Interesującą postacią jest również Melody, która nie jest RAD-owcem, ale bardzo chce pomóc Frankie.

Język powieści również bardzo mi się spodobał. Jest przystępny dla młodszych osób jak i nie powinien przeszkadzać starszym czytelnikom. Do tego autorka świetnie opisywała wszystkie sytuacje, miejsca, osoby tak, że się nie nudziłam, a nawet jeszcze bardziej mnie książka wciągnęła.

Według mnie książka ta również nas czegoś uczy. Historia Frankie o jej próbach zaakceptowania potworów przez ludzi pokazuję, że nie można się poddawać. Powieść udowadnia nam również, że z pomocą przyjaciół wszystko jest możliwe nawet jeśli na drodze spotkamy przeciwności losu.

Polecam tą książkę wszystkim nawet po to, aby się przekonać co to jest tak słynne "Monster High". Jeżeli ktoś natomiast przeczytał pierwszą część i mu się spodobała to niech niezwłocznie sięga po drugą część.

5/6

***

Bardzo dziekuję koleżance Kindze, bo to właśnie dzięki niej mogłam tą książkę przeczytać;) Dzięki Kinga!;)