sobota, 17 grudnia 2011

31) 68 pokojów

TYTUŁ: 68 pokojów
AUTOR: Marianne Malone
WYDAWNICTWO: Akapit - Press
ILOŚC STRON: 266
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 2- 3 dni

Książka to ukazuje nam wspaniały zabytek kultury znajdujący się w Instytucie Sztuki, w Chicago. Mowa o wspaniałych miniaturowych pokojach pani Thorne. Każdy z 68 pokojów przedstawia wnętrze pochodzące z różnych epok.
Wykończenie wnętrz jest doskonałe pod każdym calem - od klamek u drzwi po meble.

Fabuła dotyczy dwójki przyjaciół - Ruthie i Jacka. Podczas wycieczki do Instytutu Sztuki Jack znajduje tajemniczy klucz. Kiedy Ruthie bierze go do ręki zaczyna dziać się coś dziwnego. Zmniejsza się do rozmiarów, które pozwalają jej wejść do wspaniałych pokoji.
Wkrótce po tym odkrywają coś równie niesamowitego. Będąc w pokojach mogą przenieść się w czasie do epoki, z której jest dane wnętrze. Jak skończy się ta przygoda? Jakie tajemnice tak naprawdę skrywają pokoje pani Thorne?

Historia opisana w książce może na prawdę zaciekawić. Wnętrza miniaturowych pokoji skrywające tyle tajemnic sprawiają, że ta książka bardzo wciąga. Do tego można powiedzieć, że jest to mała, przyjemna lekcja historia. Umieszczone w tej książce fakty historyczne nie nudzą, tylko w przyjemny sposób ukazują realia historyczne.

Według mnie w tej książce nie ma jakiejś zbyt powalającej dynamiki. Również nie czułam monotonii. Wszystko  było opisane w normalnym tempie, bez szybkich, nagłych zdarzeń. Nie jest to wada książki, ale uważam, że wszystkie akcje powinny być przedstawione w bardziej dynamiczny sposób. Przez to książka byłaby bardziej wciągająca.

Język powieści jest zrozumiały, prosty, łatwy w odbiorze. Młodszym czytelnikom z pewnością nie będzie sprawiał problemu. Wszystkie opisy pokoji były świetne! Bardzo mi się spodobało to, że autorka opisuje bardzo dokładnie wszystkie, nawet najmniejsze szczegóły.

Każdy bohater w tej książce ma swój niepowtarzalny charakter. Widać, że wszystkie postacie są ważne. Najbardziej spodobał mi się postać Jacka. Jest on postacią bardzo realistyczna, a jego charakter całkowicie inny od dotychczas poznanych mi bohaterów.

Wydanie książki jest ładne. Nie jakoś idealne, po prostu dobre. Błędów w wydruku nie wykryłam. Czcionka jest dość duża, a więc nie ma problemu z czytaniem. Temat na okładkę wydaje się dobry. Nie podoba mi się tylko jakość fotografi. Wszystko jest jakioś nienaturalnie, komputerowo zrobione.

Podsumowując, jest to książka z nutką historii. Powieść naprawdę może nas wciagnąć, a zwłaszcza wspaniałe, zadziwiające pokoje pani Thorne. Książka jest jednak przeznaczona raczej dla "młodszej" młodzieży, chociaż to nie znaczy, że komuś starszemu się nie spodoba.

4/6

***

Recenzja dzisiaj nie za długa,  jakoś tak wyszło...

8 komentarzy:

  1. Chociaż pomysł autorki wydaje się oryginalny, to z jego realizacją chyba już nie tak dobrze. Jeżeli nie będę miała niczego innego pod ręką, sięgnę ;).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektura może być bardzo ciekawa. Chętnie kiedyś poznam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałaś kiedyś "Imię Róży"?

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tą książkę nadal mam w planach ;p Może i recenzja wyciąga na światło dzienne jakieś tam niedociągnięcia, ale według mnie fabuła książki i tak podwyższy moją ocenę ;).

    [http://magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach, bo zapowiada się całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka nawet brzmi ciekawie, jak się trafi gdzieś w bibliotece... A motyw kluczyka i małych pokoi kojarzy mi się z "Alicją w Krainie czarów" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaję się ciekawą pozycją. Kupię ją po świętach, bo na razie mocno nadpłaciłam za prezenty.

    OdpowiedzUsuń