sobota, 11 lutego 2012

48) Numery. Czas uciekać

TYTUŁ: Numery. Czas uciekać
TYTUŁ ORYGINAŁU: Numbers
AUTOR: Rachel Ward
WYDAWNICTWO: Wilga
ILOŚĆ STRON: 317
ROK WYDANIA: 2009
SERIA/TOM: Numery / tom 1
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Rachel Ward to autorka, która zasłynęła głównie z serii Numery. Pisarka dostała nagrodę na Festiwalu Frome w Anglii w 2006 roku właśnie za pierwszy rozdział powieści. W Polsce zostały wydane już trzy tomy, które cieszą się coraz większą popularnością. Czy jednak jest wokół czego robić szum? Jaka tak naprawdę jest książka Numery. Czas uciekać?

Jem widzi numery. Numery, czyli daty śmierci ludzi. Jem wie kiedy zginie jej matka. Wie również, że w zamachu terrorystycznym zginie wiele ludzi. Dlatego ucieka razem z przyjacielem Pająkiem. Kamery zarejestrowały jednak ją i jej przyjaciela. Policja zaczyna ich ścigać jako, że stali się głównymi świadkami zdarzenia. Jem nie chce uciec tylko od policji. Chce odciąć się od świata. Chce zapomnieć jaki ma dar. Bo jest on dla niej zarówno przekleństwem. Zwłaszcza jeśli się wie, ze ukochana osoba umrze za kilka dni.

Książka jest raczej pozytywnie oceniana. Nie spotyka się z większą krytyką.Mnie również bardzo spodobała się ta powieść. Przede wszystkim za swoją oryginalność. Numery - daty śmierci nie są raczej znanym tematem. Autorka zdecydowała się napisać powieść różniącą się od popularnych książek o wampirach, czy wilkołakach. Numery. Czas uciekać to lektura, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron.

Książka nie należy raczej do tych bardzo dynamicznych, jednak czytając ją się nie nudziłam. Akcja biegnie spokojnym tempem, jednak nie przeszkadza to w czytaniu, gdyż zdarzenia opisane przez autorkę są bardzo ciekawe i wciągające. Język powieści jest prosty, zrozumiały dla młodzieży, do której książka jest skierowana. Nie podobało mi się jednak to, że autorka używała bardzo dużo przekleństw, zwłaszcza na początku książki, co mnie bardzo irytowało. Prawie na każdej stronie znajdowałam nieodpowiednie słowo. Tak jakby autorka nie potrafiła inaczej opisać złości bohaterów. Nie podobało mi się także to, że Rachel Ward skupiła się głównie na ucieczce bohaterów. Cała książka to opis ich podróży. Przez to powieść stawała się trochę monotonna, a przez to momentami nudna.

Książka jest napisana w narracji pierwszoosobowej, której autorką jest Jem. Dzięki temu możemy łatwiej wczuć się w jej sytuację. Zobaczyć jak to jest znać numery. Główni bohaterowie powieści, czyli Jem i Pająk są dobrze wykreowani i przedstawieni. Jedyne zastrzeżenia mam co do Jem, z którą momentami się w ogóle nie zgadzałam. Jej zachowanie bardzo mnie denerwowało. Pająk na początku wydawał mi się dość dziwną postacią jednak w miarę jak razem z Jem go poznawałam, stawał się coraz bardziej sympatyczny. Bardzo zżyłam się z bohaterami, nawet tymi drugoplanowymi, i na długo zapadną mi oni w pamięci.

Mimo, że autorka postanowiła napisać powieść o temacie raczej nierealnym, zawarła w niej morał. Jakąś mądrość, która zostanie w pamięci czytelnika. Pokazała nam na początku odrzuconych ze świata Jem i Pająka, a później po wielu doświadczeniach o wiele mądrzejszych i silniejszych ludzi. Uczy nas to, że nawet jeżeli nasze życie jest w beznadziejnej sytuacji to zawsze znajdzie się jakieś wyjście. Do tego Rachel Ward pokazuje nam czym tak naprawdę jest śmierć i strata bliskiej osoby.

Wydanie książka jest bardzo ładne. Okładka mimo, że nie pokazuje czegoś konkretnego, od razu przyciąga wzrok. Tytuł jest ciekawie, oryginalnie przedstawiony. W środku także wszystko jest bardzo ładne. Czcionka jest dość duża, więc czytanie nie sprawia problemu.

Podsumowując, mimo paru błędów książka Numery. Czas uciekać jest naprawdę warta przeczytania. Pokazuje, że do każdego przyjdzie śmierć. Polecam ją wszystkim. Według mnie każdy powinien zapoznać się z tą powieścią, gdyż pokazuje nam wiele ważnych rzeczy.

5/6

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki wydawnictwu Wilga. Bardzo dziekuję!

32 komentarze:

  1. "Numery" widziałam w bibliotece, ale niestety ktoś 'sprzątnął' mi je z przed nosa :/ No cóż... chyba muszę poczekać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ładna okładka. Rzeczywiście, mnóóóstwo jest szumu koło Numerów, a że mną widocznie łatwo manipulować jestem zdecydowana kupić. Wiwat moja słaba wola!
    Sowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i podobało mi się, lecz tak jak tobie nie spodobały mi sie te przekleństwa. W literaturze, zwłaszcza dla młodzieży powinno się ich unikać... :/
    Zakończenie jest genialne, ja się popłakałam... ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak rozglądam się za nią w bibliotece, jednak jeszcze nie zdobyłam. A w portfelu pustki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także zaczaję się w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także chciałam ją przeczytać, ale niestety nasza biblioteka jest bardzo uboga, więc jeśli już to chyba będę musiała ją kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, kolejna książka, która stoi grzecznie na półce w mym pokoju i czeka na swoją kolej. Może jakoś zdzierżę te przekleństwa i spodoba mi się ta powieść? Przynajmniej taką mam nadzieję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozglądam się również w bibliotekach, ale nigdzie jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, kolejna pozytywna recenzja. Chciałabym w końcu sięgnąć po tę serię, ale stanowczo za dużo książek czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak będę miała okazję, to przeczytam :]
    www.ksiazki-blair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. O książce słyszałam już wiele i chyba najwyższy czas po nią sięgnąć. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie również bardzo spodobała się ta książka. Przekleństwa rzeczywiście raziły po oczach, jednak myślę, że Autorka doskonale pokazała współczesny świat. Ukazała całą jego okrutną prawdę, która niezbyt nam się podoba. Jednak należą się dla niej za tę książkę duże oklaski. Wykonała naprawdę dobrą robotę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również słyszałam wiele dobrego o tej książce, strasznie zaciekawił mnie jej temat;)
    Zawsze jak dodajesz nowy wpis to moja pierwsza myśl to: "Jezu, jak Ona szybko czyta" i tak też było dzisiaj:) Zazdroszczę i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja książkę pochłonęłam w dwa wieczory i mimo, iż było to dawno nadal ją uwielbiam. Mam nadzieję, że drugi tom spodoba Ci się tak jak pierwszy bo według mnie jest jeszcze lepszy niż ''Numery. Czas uciekać''. A prawdę mówiąc teraz rzadko zdarza się żeby drugi tom był lepszy od pierwszego. Ja teraz tylko zacieram ręce i czekam na trzecią część ponieważ już jest w drodze do mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Być może, chociaż jeszcze nigdy nic nie wiadomo ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam, że późną jesienią - kiedy jeszcze można było nie zamarznąć od siedzenia na dworze ;) - widziałam w parku dziewczynę, która czytała tę książkę i wtedy bardzo mnie ona zainteresowała. Teraz jeszcze bardziej chciałabym przeczytać "Numery"! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam drugi tom tej serii w domu, ale niestety nie zdążyłam jeszcze zakupić pierwszego, a wielka szkoda... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam, bardzo mi się podobało;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie jestem jakoś specjalnie przekonana do tej serii...mimo świetnej recenzji i wysokiej oceny muszę się wstrzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba jestem jedyną osobą, której książką nie podeszła...

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie jestem w trakcie czytania tej powieści, i na razie mi się podoba :).

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam daaawno temu, ale mimo to dalej ją miło wspominam.:D Polecam drugą część. Jest jeszcze lepsza.:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Informujesz o NN?
    Jeżeli tak to prosiłabym, bo z czytaniem już niestety nie nadążam. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może kiedyś się na nią "skuszę"... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przeczytałam już Numery i Numery 2 - bardzo ciekawa seria. A teraz czekam na 3 tom :P

    OdpowiedzUsuń
  26. o tej serii czytałam już tak wiele pozytywnych opinii, że w końcu sama muszę ją przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam na nową recenzję na http://centerbook.blog.onet.pl/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. O proszę, kolejna pochlebna recenzja. Chcę się zapoznać z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio czytałam gdzieś recenzję drugiego tomu i bardzo mnie zaintrygowała ta seria. Teraz Ty wysoko oceniasz pierwszy, więc nie pozostaje mi nic innego, jak się rozejrzeć w bibliotece. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ją w planach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Po tylu pozytywnych recenzjach, coraz bardziej przekonuję się do tej serii. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oh... kocham po prostu tą książkę ;P

    OdpowiedzUsuń