środa, 15 lutego 2012

49) Kochaj i tańcz. 20 lat wcześniej

TYTUŁ: Kochaj i tańcz. 20 lat wcześniej
AUTOR: Manula Kalicka
WYDAWNICTWO: W.A.B
ROK WYDANIA: 2009
ILOŚĆ STRON: 372
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Kochaj i tańcz to książka, która powstała na podstawie filmu. Jest to raczej rzadko spotykane. Filmu, wiem to dziwne, ale nie oglądałam. Czy to lepiej, czy może gorzej? W przypadku kiedy film powstał na podstawie książki, oczywiście lepiej jest zapoznać się z powieścią, a jak w tym przypadku?

1998 rok
Basia, studentka, poznaje Janka, genialnego tancerza. Jednak jak to często bywa, młodzieńcza miłość nie jest trwała. Kiedy Basia zachodzi w ciążę, chłopak znika z jej życia i unika kontaktów. Janek wyjeżdża do Nowego Jorku i tam odnosi wielki sukces artystyczny. Jak się później okazuje będzie bardzo żałował swojej decyzji.
2002 rok
Młoda dziennikarka - Hania dowiaduje się od swojej matki, że jej ojciec - znany Jan Kettler przyjechał do Polski. Dziewczyna jest zaskoczona, gdyż jej matka zawsze mówiła, że jej ojciec nie żyje. Niesamowity tancerz ma wyłonić uczestników turnieju European Show Dance. Jak się okazuje to właśnie Hania ma napisać artykuł o tymże konkursie. Dzięki temu może spokojnie obserwować ojca. Na warsztatach także poznaje Wojtka, który od razu wpada jej w oko. Mimo, że jest już zaręczona ze Sławkiem...

O książce krążą przeróżne opinie. Bardzo pozytywne, jak i bardzo negatywne. A jak ja uważam? Książka do tych ulubionych nie należy z pewnością. Znalazłam w niej wiele błędów, głównie z winy autorki. Z resztą ja nie widzę żadnego sensownego powodu, dla którego ktoś chciałby pisać książkę na podstawie filmu. Jest to według mnie takie naginanie, tworzenie czegoś na siłę. Powieść nie jest jakoś bardzo oryginalna, gdyż z pewnością znajdziemy wiele podobnych książek o tej tematyce miłości. Jednakże nie ma zbyt dużo książek o tańcu.

Książka nie jest bardzo dynamiczna. Czasami niektóre momenty tak się dłużyły, że przestawałam mieć ochotę na czytanie. Najgorszy chyba w tej książce jest język. Według mnie po prostu fatalny. Wygląda to tak jakby autorka starała się przedstawić wszystko w prostych zdaniach. Jednak jej to nie wyszło i wszystko jest jakieś w ogóle nieskładne. Było mi po prostu nudno czytając powieść. Język w ogóle nie ułatwiał czytanie i nie wciągał.

Powieść jest napisana w narracji trzecioosobowej. Jednak możemy łatwo odgadnąć uczucia towarzyszące bohaterom, gdyż autorka często je opisuje. Jak już można odgadnąć z opisu, książka jest podzielona na różne lata. Mimo, że przed każdym rozdziałem podany jest rok łatwo się w tym wszystkim gubiłam. Nie wiedziałam kogo autorka opisuje. To bardzo utrudniało czytanie. Bohaterowie są ciekawi, chociaż nie powalający. Hania, czasami, denerwowała mnie swoim zachowaniem. Z innymi postaciami było podobnie. Do żadnego jakoś się nie zbliżyłam.

Jakoś w tej książce morału nie dostrzegłam. Opowieść jest jak najbardziej jest realna i możliwa. Może ona nam pokazywać konsekwencje wyboru opuszczenia rodziny. Może także pokazywać jak szybko nasze życie może się wywrócić do góry nogami oraz, że watro podejmować przemyślane decyzje. Jednak większej mądrości tutaj nie znalazłam.

Wydanie jest ładne. Okładka przedstwia tańczących Wojtka i Hanię. Według mnie przyjęte przez nich pozy są ładne i w ogóle mi się podobają. W środku też nie jest najgorzej. Czcionka jest dość duża. Niestety zauważyłam drobne literówki. Nieliczne, ale jednak są.

Podsumowując, książka genialna nie jest, jeżeli nawet nie powiedzieć, że jest po prostu nudna. Mogę ją jedynie polecić wielkim fanom filmu, jednak wydaje mi się, że nie będzie im się ta powieść podobać. Teraz jedynie muszę obejrzeć film. Z pewnością zrobię to przy najbliższej okazji.

3/6

26 komentarzy:

  1. Nie zamierzałam i chyba nic tego nie zmieni. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki, zwłaszcza że (również jak Ty) nie oglądałam filmu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam film, jednak było to dawno i ledwo go pamiętam. Do książki jakoś mnie nie ciągnie, ale znając życie, jak nadarzy się okazja, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam film, ale książki nie zamierzam czytać... Zapraszam do mnie na mały konkurs. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam Zamiaru czytać tej książki.
    www.ksiazki-blair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się ciekawie i miałam na nią ochotę, ale Twoja ocena trochę mnie zniechęciła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam filmu, więc po książkę raczej też nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie mam zamiaru czytać tej książki, nasłuchałam się o niej tylko negatywnych opinii. A poza tym jakoś nie przemawiają do mnie książki pisane na podstawie filmu. Dla mnie to jest takie naciągane, żeby tylko jeszcze coś zarobić....

    OdpowiedzUsuń
  8. Taniec szczególnie mnie nie interesuje, więc książkę sobie odpuszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. POsiadam, kupiłam raz za 3 zł w matrasie. Raz przeczytałam i mi to wystarczy. ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, był taki film. Iza Miko i Mateusz Damięcki grali główne role. Najbardziej wkurzającym momentem był ten ślub. Dziewczyna chodziła po łące obok kościoła. Zamiast tego ten ślub mógłby się zacząć, bohater wbiegłby zdyszany i ją pocałował w kościele z wielkim happy endem, a ta chodziła przed kościołem i tam się pocałowali. To było dosyć dziwne, ale może oryginalne. Zapraszam do mnie. [http://z-nosem-wsrod-ksiazek.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. Wychodzi na to, że nie dla mnie ;) Film widziałam, ale też mnie jakoś nie porwał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o niej, kiedy było głośno o filmie i już wtedy wiedziałam, że po nią nie sięgnę. Dlaczego? Bo nie lubię książek na podstawie filmów, takie komercyjne wykorzystywanie rozgłosu większej produkcji, żeby jeszcze coś zarobić i wycyckać z ludzi kasę. A do tego wszystkiego jeszcze okazuje się, że jest nudna, czyli taka naciągana historyjka pod film. Szkoda mi czasu na to ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Eeee, oglądałam film i mi się nie podobał. Nudne toto i banalne, wolę po raz 39043 obejrzeć Pottera.
    Sowa

    OdpowiedzUsuń
  14. Film to totalna masakra, jak widać po ocenie, książka też.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja oglądałam kiedyś film, było to z parę lat temu na pewno i przyznam, że było to dosyć miłe doświadczenie. Chociaż książki jakoś nie mam ochoty czytać, w dodatku Twoja opinia nie jest zbyt pozytywna. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Filmu nie oglądałam, a książki nie zamierzam czytać. Po co mam się męczyć przy czymś nudnym?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na zapowiedzi na http://centerbook.blog.onet.pl/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książki nie czytałam, oglądałam za to filmu, któy jakoś mnie nie zachwycił.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka według mnie koszmarnie nudna, nie mogłam jej przeczytać do końca, tylko po prostu rzuciłam w kąt. Mam więc podobne zdanie jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Film mi się nawet podobał, więc może i do książki zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Film mi się podobał ale po książke raczej niesięgne.;) pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż, raczej nie przeczytam tej książki w najbliższym czasie, filmu też nie widziałam, jakoś mnie do tego nie ciągnie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie nie jestem fanką książek opartych na filmach, na polskich już szczególnie. Daruję sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Film oglądałam i po książkę nie mam zamiaru sięgać. Nie lubię powieści napisanych na podstawie filmu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Oglądałam film, ale po przeczytaniu książki. Muszę przyznać, że i jedno i drugie mi się podobało (właściwie moja przygoda z czytaniem zaczęła się od tej oraz paru innych książek). Ja akurat w swojej opinii dałam 6/6 ;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń