czwartek, 23 lutego 2012

51) Oskar i pani Róża

TYTUŁ: Oskar i pani Róża
TYTUŁ ORYGINAŁU: Oscar et la dame Rose
AUTOR: Eric-Emmanuel Schmitt
WYDAWNICTWO: Znak
ILOŚĆ STRON: 77
ROK WYDANIA: 2010
CZAS CZYTANIA: 1 godzina

Wiesz, że niedługo umrzesz. Rodzice ukrywają przed tobą tą straszną prawdę. Jak wykorzystasz ostatnie dni swojego życia? Może tak jak Oskar? Przeżyjesz przez dziesięć dni swoje całe życia. Będziesz dzieckiem, nastolatkiem, starszym panem? Książka Schmitta to świetna powieść mówiąca o życiu, jak i o śmierci. Oraz o tym jakie życie jest ważne i wartościowe. Zwłaszcza jeżeli się wie kiedy się umrze.

Oskar jest chory na białaczkę. Ma dziesięć lat i niemalże całe życie spędził w szpitalu. Ma tam kolegów, jak na chore dziecko jest szczęśliwy. Poznał tam także ciocię Różę, która jest w jego oczach niezwykłą osobą. Oskar już od dłuższego czasu ma dziwne przeczucia. Doktor patrząc na niego ma smutną twarz. Chłopiec wie, że czymś bardzo się martwi. Aż pewnego dnia podsłuchuje rozmowę rodziców z lekarzem. Nie dają mu najmniejszej szansy na przeżycie. Wiedzą, że chłopiec umrze. Rodzice nie chcą mówić tego synowi. Odrzucają tą straszną prawdę. Oskar zwyczajnie uznaje ich za tchórzy, nie chce ich widzieć. Ciocia Róża radzi mu tymczasem napisać list do Boga. Mówi, że pomoże mu to w tych ciężkich chwilach. I tak rozpoczyna się korespondencja...

Książka zbiera same dobre dobre opinie. Jak ja uważam? Książka jest ciekawa, wciągająca, a przede wszystkim mądra. W tej niepozornej książeczce autor zawarł najważniejsze rzeczy, o których często się zapomina, a mianowicie o naszej śmierci jak i życiu. Książka może nie jest bardzo oryginalna, bo można spotkać wiele powieści tego typu. Jednak jest w niej coś takiego co wyróżnia ją z tłumu. Coś co nawet ciężko opisać. Może po prostu książka jest szczera? To chyba najodpowiedniejsze słowo. Przekazana przez autora treść jest przede wszystkim szczera, niczym nie zakłamana.

Książka już od początku mnie zaciekawiła. Nietypowy temat, jak i prostota, szczerość sprawiły, że książkę przeczytałam bardzo szybko. W tak krótkiej powieści nie da się raczej rozwinąć akcji, jednak mimo to książka bardzo mnie wciągnęła. Język powieści jest przystępny dla dzieci, gdyż to właśnie do nich powieść jest skierowana. Jednak z pewnością nie przeszkadzałby on także dorosłym, dla których książka, wbrew pozorom, jest także przeznaczona.

Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, w dość nietypowej formie, a mianowicie listów. Listów do Pana Boga. Z taką formą z ogóle się nie spotkałam. Jestem bardzo zaskoczona. Bardzo mi się ten pomysł autora spodobał. Oskar swoje wewnętrzne przeżycia przelewa na papier pisząc do Boga. Prosząc Go, pytając. Bohaterowie książki są dobrze wykreowani. Każda z nich ma jakieś charakterystyczne cechy, które upodobniają ją do zwykłych ludzi.

Książka jest naprawdę mądra, szczera i prawdziwa. Historia małego Oskara naprawdę mną poruszyła. Dzięki tej książce zrozumiałam jak ważni są przyjaciele, a także jak życie jest kruche. Choroba chłopca to coś co może nas spotkać każdego dnia. Mały bohater swoją postawą pokazuje, że śmierć nie jest najgorsza, a także, że watro przeżywać swoje życie dobrze, pamiętając o Bogu i dobrych uczunkach.

Wydanie książki także jest ładne. Okładka przedstawia pęknięte serce, jako symbol miłości, przyjaźni. Tym sercem jest lizak, który jest symbolem dzieciństwa, młodego wieku Oskara. Bardzo lubię takie okładki symboliczne, a według mnie ta szczególnie pasuje do tej powieści. Czcionka jest duża, nawet bardzo duża, więc czytanie to tylko przyjemność zważywszy także na samą, małą objętość książki.

Podsumowując, Oskar i pani Róża to powieść bardzo mądra. Jest to książka porównywana do Małego Księcia. Według mnie ta powieść jest nawet lepsza. Lecz to już jest kwestia sporna. Każdy inaczej postrzega obie powieści. Oskar i pani Róża opowiada o życiu, ale także i śmierci. Jest nauką dla każdego człowieka. Dlatego uważam, że każdy bez względu na wiek powinien przeczytać tą książkę. Według mnie naprawdę warto. Polecam.

6/6

30 komentarzy:

  1. To niesamowita książka. Wypłakałam się przy niej, że hoho. I siedziała we mnie bardzo długo. Nigdy jej nie zapomnę. To utwór do którego chce się wracać. I za każdym razem odkrywa się coś nowego. Po przeczytaniu zupełnie inaczej patrzy się na życie... Nic już nie jest takie samo. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i byłam podobnego zdania co ty. Książka wciąga i zachwyca, a jednocześnie jest tak krótka, że jej przeczytanie zajmuje jedynie chwilę czasu... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, przeczytanie zanjmuje naprawdę niewiele czasu, ale warto poświęcić chwile :) Jest to bardzo poruszająca i wartościowa opowieść.. Dobra książka, to taka, która zmusza do myślenia.. Ta budzi refleksje i sprawia, że sami zaczynami zastanawiać się nad życiem....

      Usuń
  3. W przeciwieństwie do poprzedniczek, nie czytałam. Mam jednak wielką nadzieję, że to się wkrótce zmieni, zwłaszcza po tak zachęcającej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podobała, choć jej czytanie zajęło mi dwadzieścia pięć minut, więc nie "smakowałam" jej długo. Ale jest cudna i naprawdę dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wzruszająca i zmieniająca pogląd na życie książka, szkoda tylko, że taka krótka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już jakiś czas temu i pozostały mi po niej pozytywne wrażenia. Tak jak Ty oceniłam ją na 6 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo krótka, bardzo treściwa! Od tej książki zaczęła się moja przygoda z autorem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mojej mamy na półce stoi i po tej recenzji będe musiała się za nią zabrać

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele dobrego o tej książce, ale mam awersję do imienia "Oskar" więc póki co sobie odpuszczę:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo mi się podobała. Małego Księcia jednak pokochałam bardziej, po tym, jak w lecie przeczytałam jego francuską wersję z pierwszej publikacji. Takie książki trudno recenzować i oceniać, jednak ci się udało. Gratulacje.:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakochałam się w tej książce. Pamiętam, że była to moja lektura szkolna, chyba pierwsza, która wywarła na mnie tak wielkie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle pozytywnych opinii, a ja zawsze zapominam o tej książce! Ale nie odpuszczę, przeczytam na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też jeszcze nie czytałam, ale to nadrobię, napewno

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przeczytać po takiej recenzji uważam to za konieczność ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam milo wspominam. Wywiera wrażenie. Jest jedną z tych co zmieniają pogląd na różne rzeczy i się jej nie zapomina.

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam też przeczytać "Białą jak mleko, czerwoną jak krew", według mnie to świetna książka, która często przypominała mi "Oskara i panią Różę". :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam jakiś czas temu w teatrze na spektaklu "Oskar i pani Róża" i niesamowicie mi się podobało. Z książką koniecznie muszę się zapoznać, jest króciutka, więc nie będzie z tym żadnych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam w planach, ale przeraziłam się tymi listami od Boga. Nie za bardzo lubię czytać książki pisane w takiej postaci, ale chyba się przełamię i spróbuję ją przeczytać. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno zaplanowałam sobie, że muszę ją przeczytać, tą recenzją mnie bardziej zmotywowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam jej, ale czytałam książkę do niej podobną i spodobała mi się :) Po tak zachęcającej recenzji po prostu muszę ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam i pamiętam jak na początku zdziwił mnie język jakim posługuje się Oskar. :D
    Sama książka zdecydowanie warta by po nią sięgnąć. Bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię dzieł Schmitta. Mimo że wiele osób się nimi zachywca, w tym moja koleżanka, to nigdy nie czułam się jak na skrzydłach wyobraźni, gdy czytałam jego powieści. O wiele bardziej przemawiają do mnie książki Dostojewskiego, który dokładnie jak powyższy autor stara się ukazać świat takim, jakim jest, ale czyni to w odmienny (dla mnie nieco lepszy) sposób.

    OdpowiedzUsuń
  24. Swoją przygodę ze Schmittem zaczęłam od tej książki, dzięki niej stał się moim ulubionym pisarzem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. U-wiel-biam Schmitta. Mistrzowsko operuje językiem, chociaż akurat w "Oskarze..." ważniejsze jest przesłanie :).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałem i bardzo dobrze wspominam. Czytałeś inne pozycje tego autora mi in. "Trucicielkę" czy "Dziecko Noego"? Przeczytaj.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetna książka :-) Przeczytałam ją jednym tchem

    OdpowiedzUsuń
  28. To jest cudowna książka. Opowiada o prawdziwym codziennym życiu.jest to jedna z najlepszych książek na świecie.:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja dopiero zapoznaję się z twórczością Schmitta. Teraz czytam ,,Historie miłosne", a w planach i na półce mam ,,Kobietę w lustrze". Następna w kolejce jest ,,Trucicielka' i, oczywiście, ,,Oskar i pani Róża". Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń