środa, 7 marca 2012

55) Światła września

TYTUŁ: Światła września
TYTUŁ ORYGINAŁU: Las luces de septimbre
AUTOR: Carlos Ruiz Zafón
WYDAWNICTWO: Muza
ILOŚĆ STRON: 254
ROK WYDANIA: 2011
CZAS CZYTANIA: 2 dni

Carlos Ruiz Zafón to znany hiszpański pisarz, którego powieści znane są na całym świecie. Jedną z jego najpopularniejszych książek jest "Cień wiatru", którą miałam okazję przeczytać. Po pierwszym spotkaniu z autorem byłam zachwycona jego lekkością języka oraz całokształtem powieści.

Historia przedstawiona w "Światłach września" ma miejsce we Francji, w roku 1936. Pani Sauvelle po śmierci swojego męża ledwo wiąże koniec z końcem. Do tego na utrzymaniu ma dwójkę dzieci Irene i Doriana. Wdowa dostaje korzystną ofertę pracy u wynalazcy i fabrykanta zabawek. Bez chwili wahania przyjmuje ją i razem z dziećmi wyprowadza się nad morze, do Domu na Cyplu. Miejsce okazuje się wprost wymarzone do zamieszkania. Praca nie przynosi pani Sauvelle trudności, natomiast jest dobrze opłacana. Wszystko jednak diametralnie się zmienia kiedy dochodzi do niewyjaśnionego morderstwa. Aby poznać prawdziwe powody morderstwa dwójka nastolatków Irene i Ismael postanawiają poznać sekrety fabrykanta. Jakie tajemnice kryje w sobie Cravenmoore, miejsce zamieszkania wynalazcy?

Wszystkie książki Carlosa Ruiza Zafóna są albo bardzo dobrze, albo bardzo źle oceniane. Ja natomiast należę do tej pierwszej grupy. Według mnie jego książki mają w sobie coś podobnego do magnesu. Od nich po prostu nie da się oderwać. Tym razem poznajemy historię rodziny Sauvelle. Jest to książka oryginalna, gdyż jeszcze nie spotkałam się z powieścią o takim temacie. Dzięki temu "Światła września" czytałam z jeszcze większym zaciekawieniem. Jest to książka dla młodzieży, co widać porównując do Cienia wiatru. Autor pisze w niej w sposób bardziej zrozumiały dla młodszych osób. Pomimo tego uważam, że jest to książka równie niezwykła.

Książka jest bardzo dynamiczna. Z nią po prostu nie da się nudzić! Akcja wciąga już od samego początku i tak łatwo nie daje odpuścić czytelnikowi. Język autora jest niezwykle prosty i zrozumiały, a do tego ma w sobie coś magicznego. Opisy zamieszczone w książce są lekkie, nie nudzą. Do tego autor posiada zdolność tworzenia napięcia między czytelnikiem, a książką. Potrafi on także kontrolować, pobudzać uczucia. Czytając powieść momentami naprawdę się bałam, przeżywałam razem z bohaterami ich niezwykłe przygody.

Powieść została napisana w narracji trzecioosobowej. Mimo to bardzo łatwo jest wczuć się w sytuację bohaterów. Są oni bardzo dobrze wykreowani i przedstawieni. Każdy z nich ma cechy charakteru, które wyróżniają ją z tłumu postaci literackich. Przez to stają się oryginalni i niepowtarzalni. Już od pierwszej strony znalazłam w każdym z nich przyjaciela. Na długo zapadną mi w pamięci.

Mimo iż książka jest raczej nierealna, autor umiał zawrzeć w niej morał. Pokazuje nam ona jak ważna jest przyjaźń. Uczy tego, że z przyjacielem da się wszystko osiągnąć. Do tego warto wspomnieć o wydaniu powieści. Okładka przyciąga wzrok swoja oryginalnością. Jest bardzo ładna i pasuje do treści książki. Czcionka powieści jest duża, wiec czytanie nie sprawia problemów. Niestety pojawiły się w niej literówki. Na szczęście nie było ich zbyt wiele.

Podsumowując, kolejne spotkanie z Carlosem Ruizem Zafónem uważam za udane. Największą zaletą książek tego autora jest to, że potrafi przemówić do czytelnika i przedstawić, w sposób bardzo rzeczywisty swoją historię. Polecam ją wszystkim fanom autora, ale nie tylko. Myślę, że spodoba się ona każdemu, niezależnie od wieku.

6/6

Ksiazkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki portalowi nakanapie.pl. Bardzo dziękuję!

22 komentarze:

  1. Mam zamiar przeczytać jego wszystkie książki. Jak na razie przeczytałam "Książe Mgły".
    www.ksiazki-bliar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czytałam tylko "Ksiaże Mgły", ale mam zamiar zabrać się za resztę pozycji tego autora.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czeka na swoją kolej na półce. Już niedługo i ja się z nią zapoznam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i bardzo mi się podobała. Uwielbiam książki młodzieżowe tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam, ale w najbliższym czasie zamierzam po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę przeczytać, ale "Światła września" leżą na razie na półce 'przeczytam-jak-nie-będzie-nic-innego'... a szkoda, bo zapowiada się bardzo ciekawie i ocena taka zachęcająca ;)
    Tak na marginesie, w trzecim akapicie recenzji pojawił się błąd logiczny. Najpierw zaliczasz siebie do grupy drugiej (czyli oceniającej źle), a później chwalisz książkę. Tak się zdziwiłam, bo ocena tak wysoka...
    Nie zrozum mnie źle, ale dziwnie to brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio miałam w ręce zestaw kilku książek tego autora, ale odłożyłam z powrotem. Z jakiegoś powodu mnie odrzuca, nie lubię takiego typu książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno przeczytam tę powieść. Nie trzeba mnie do tego zachęcać. :) Uwielbiam Zafóna i żadnej jego książki nie odpuszczę. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle razy spotkałam się w empiku z tą książką że następnym razem sądząc po twojej recenzji muszę ją kupić

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka stoi u mnie na półce, jednak na razie niemam czasu (ani za bardzo chęci...) by po nią sięgnąć. Bardzo lubię Zafóna, ale ostatnio zrobiłam sobie przerwę w czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety w ogóle mnie do tej serii książek nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Eh, a ja jeszcze żadnej książka Zafona niestety nie przeczytałam, choć zamierzam (tą też). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciągle sobie obiecuję, że koniecznie muszę przeczytać, coś z twórczości tego autora i... ciągle nic :/. Biblioteka się kłania :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mnie autor nie przemówił i póki co nie dam mu drugiej szansy.

    OdpowiedzUsuń
  15. podobno niedługo ma byc kolejna ksiązka ale z cmentarza zapomnianych książek :D już w kwietniu,, a ta czeka na półce na przeczytanie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałem powieści tego autora, ale jest w bibliotece szkolnej, więc muszę się wybrać. Pozdrawiam. U mnie nn. [http://z-nosem-wsrod-ksiazek.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat teraz czytam "Księcia mgły", jak na razie baaardzo mi się podoba. Tak więc i na tą pozycję przyjdzie pora.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już nie mogę się doczekać, kiedy książka wpadnie w moje łapki. Chyba zamiast wypatrywać jej w bibliotece muszę w nią zainwestować!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czym prędzej muszę przeczytać, gdyż Cień wiatru i Książę Mgły strasznie mi się spodobały

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie przeczytałam, ale mam w planach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje odczucia co do tej książki są bardzo podobne do twoich :) Powieść wciągnęła mnie całkowicie. Z książek tego autora polecam "Pałac Północy", jest jeszcze lepsza niż "Światła Września". Jeśli jej jeszcze nie czytałaś, to gorąco polecam i jeśli się zdecydujesz, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. podpisuje sie pod opinia anonimowego, koniecznie przeczytaj Palac Polnocy bo jest jeszcze lepszy :-)

    OdpowiedzUsuń