poniedziałek, 30 kwietnia 2012

70) Pałac Północy

TYTUŁ: Pałac Północy
TYTUŁ ORYGINAŁU: El Palacio de la Medianoche
AUTOR: Carlos Ruiz Zafón
WYDAWNICTWO: Muza
ILOŚĆ STRON: 286
ROK WYDANIA:2011
CZAS CZYTANIA: 2 wieczory

 Klątwa spoczywająca na rodzinie, instytucji, miejscu jest nierozerwalną więzią łączącą dwie wrogie strony. Nie da się od niej uciec, nie da się uchronić najbliższych… Klątwy często są tematem książek. Tym razem jednak klątwa pewnej rodziny powraca w nowym wydaniu, a mianowicie w wydaniu  według Carlosa Ruiza Zafóna.

Tym razem autor przenosi nas do roku 1932, niezwykłe miejsce jakim jest Kalkuta. Ben, wychowanek sierocińca skończył już szesnaście lat, więc razem ze swoimi przyjaciółmi będzie musiał opuścić dom dziecka i rozpocząć dorosłe życie. Tuż przed wyjazdem poznaje Sheere, swoją rówieśniczkę. Postanawia zaprowadzić ją do Pałacu Północy na ostatnie spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny. Członkowie stowarzyszenia bez chwili wahania wyruszają na poszukiwanie legendarnego domu, który pojawia się w opowieści. Nie wiedzą, że właśnie natrafili na jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Podczas tej niebezpiecznej przygody spotkają się z płonącym pociągiem, dworcem widmo, czy ognistą zjawą. Czy uda im się wyjść cało z tej wyprawy?

To już trzecia książka Zafóna jaką miałam okazję przeczytać. Po raz kolejny nie zawiodłam się na tym autorze. Jego książki są naprawdę niesamowite! Temat tej książki może okazać się banalny, prosty i mało oryginalny. Ile przecież jest książek o klątwach i zjawach? Mnóstwo, prawda? Jednak w tym przypadku autor stworzył coś całkiem innego i odmiennego od znanych nam książek o klątwach.

Książka ta jest bardzo wciągająca. Przeczytałam ją zaledwie przy dwóch podejściach. Zafón tworzy atmosferę ciągłego napięcia tak, że da się odejść od tej książki. Trzeba czytać, czytać, czytać…aż do ostatniej strony. Język książki jest zrozumiały. Autor buduje pełne zdania złożone. Mimo to książka nie męczy, a wciąga. Widać dużą różnicę w porównaniu do „Cienia wiatru”, ponieważ jest to typowa powieść dla młodzieży. Krótsza, mniej rozbudowana, jest całkiem inna od „Cienia wiatru”.

Powieść została głównie napisana w narracji trzecioosobowej. Autor także umieścił fragmenty wspomnień jednego z członków stowarzyszenia, które oczywiście zostały napisane w narracji pierwszoosobowej. Mimo dość częstej zmiany osoby, autor robi to niezauważalnie tak, że nie widać większej różnicy podczas czytania. Bohaterowie, tak jak w każdej książce Zafóna, zostali świetnie wykreowani. Każdy z nich jest niepowtarzalny i oryginalny. Szczególnie polubiłam Bena za jego śmieszne uwagi oraz żarty.

Jako to książka dla młodzieży, „Pałac Północy” morału większego nie posiada. Pokazuje jednak prawdziwą przyjaźń, która może przetrwać nawet najgorsze momenty. Wydanie książki jest bardzo ładne. Okładka nawiązuje do fabuły, jednak nie zdradza całkowicie jej treści. Czcionka jest dość duża tak, że czytanie nie sprawia problemu.

Podsumowując, kolejne spotkanie z Zafónem uważam za udane. Jego książki są niesamowite. Jeżeli ktoś nie czytał jeszcze żadnej z nich to musi szybko nadrobić zaległości. Koło tych książek nie można przejść obojętnie! Mam nadzieję, że wkrótce będę miała okazję zapoznać się z pozostałymi książkami tego autora.

5/6

Książki C.R.Zafóna jakie miałam okazję przeczytać:
"Światła września" - RECENZJA
"Cień wiatru" - RECENZJA

43 komentarze:

  1. Bardzo chciałabym zapoznać się z tą powieścią, ale niestety nie mam jak dotąd takiej możliwości. Świetna recenzja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i bardzo, bardzo mi się podobała.;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zaciekawiona tą pozycją. ;3 Jeszcze nie czytałam żadnych książek tego autora, pora to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po "Księciu mgły" mam ochotę na każdą książkę Zafona. Wprost nie mogę się doczekać lektury "Pałacu Północy" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym przeczytać. Interesująca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem w trakcie czytania, mam nadzieję, że mi także się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie dla mnie... Ale chętnie przeczytam "Cień wiatru" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jakąkolwiek książką tego autora. Zawsze gdy wybieram się do księgarni wynajduje ciekawsze pozycje, a jego pozostawiam "do następnego razu". Może powinnam rozważyć zakupienie ebooka?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałem i bardzo mi się podobało. Co prawda trochę mniej jak jego poprzednie powieści, ale nadal reprezentuje bardzo wysoki poziom. Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Pałac Północy" był moją ostatnią lekturą kwietnia :)
    Jeśli jesteś ciekawa mojej recenzji, to zapraszam :)
    A tak poza tym, to ja również oceniłam tę książkę wysoko :) I to było również i moje 3 spotkanie z Zafonem :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna recenzja. ,,Pałac Północy'' był pierwszą książką Zafóna, jaką czytałam i jest jedną z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie jestem w trakcie czytania i muszę się zgodzić, że książka strasznie wciąga. Na chwilę włączyłam komputer, ale ona już leży obok mnie i czeka kiedy po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  13. Na każdym blogu, gdzie czytam recenzje książek Zafona niezmiennie się powtarzam - bardzo chciałabym je przeczytać, niestety na razie moje serce zajmuje "Wiedźmin" i inne książki fantastyczne. Ale po powieści Zafona sięgnę z pewnością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach przeczytać wszystkie jego książki. Jak na razie miałam przyjemność przeczytać tylko jedną, ale już jutro jadę odebrać "Cień wiatru".

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszą część mam w domu i planuję za nią chwycić w wakacje ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za autorem, więc raczej nie przeczytam. Może kiedyś spróbuję kolejny raz zabrać się za jego książki, ale wątpię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś nawet chciałam kupić, ale nie jestem do końca przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja recenzja brzmi zachęcająco. Nie czytałam jeszcze żadnych książek tego autora, ale z pewnością po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za recenzję. Zamierzałem zabrać się wkrótce za książki tego autora - bardzo mnie zachęciłaś :3 Widzę, że czytasz właśnie drugą część Igrzysk - tak samo jak ja xD Akurat dzisiaj zamierzam dodać recenzję pierwszej części. Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam serdecznie do mnie: http://extinctdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Btw. dodaję twojego bloga do obserwowanych - wow, jestem setnym obserwującym, miło mi :D

      Usuń
  21. Czytałam "Księcia Mgły" tego autora i z wielką chęcią zapoznam się z jego innymi powieściami. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam, ale zamierzam. Podoba mi się styl Zafona! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę to przeczytać! Lecę szukać w bibliotece ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie ta książka jest następna u mnie w kolekcje do przeczytania. Mam nadzieję, że mi również się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie zazdroszczę "Pałacu północy". Sama muszę go zdobyć, przeczytać i postawić na półce, tak by jeszcze kilka razy do niego wracać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej, piszę do ciebie z odpowiedzią na twój komentarz pod moją notką powitalną! Otóż przed chwilą ukazała się moja pierwsza recenzja i bardzo serdecznie chciałbym cię zaprosić! Pozdrawiam gorąco, Avenix.

    http://extinctdreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. A mnie podobają się jedynie okładki, a do treści nie jestem w stanie się przekonać. Mnie się nie podoba twórczość tego pana.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedyna książka Zafona, której nie czytałam, ale stoi na półce, więc wkrótce się za nią zabieram.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, które nie przeczytały żadnej książki tego autora. Pora to zmienić. Widziałam w bibliotece jego pozycje. Hyhy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Grzecznie stoi na mojej półce i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obawiałam się, że przy młodzieżówkach Zafon straci wigor i już nie powróci do formy, a jednak! Z chęcią przeczytam ;).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zafon pewnie przywędruje do mnie na urodziny. Na początku nie byłam przekonana, ale po tylu pozytywnych recenzjach... Mam nadzieję, że się nie rozczaruję, bo mam bardzo dziwny gust.

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety nie podobają mi się książki tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie z kolei ta książka nieco rozczarowała...niestety. Wielbię Zafona jak mało kogo, ale tę pozycję akurat uważam za nieco słabszą w jego dorobku;. Co nie zmienia fakty, że na mocne 4 w moim odczuciu zasługuje:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z owej serii miałam jedynie styczność z trzecim tomem, który bardzo mi się podobał. W najbliższym czasie zamierzam bliżej przyjrzeć się twórczości tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam twórczość Zafona. Co prawda nie czytałam jeszcze tej serii ale z pewnością w niedługim czasie znajdę dla niej czas.

    OdpowiedzUsuń
  37. mam w planach przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię twórczość Zafona, planuję też kupić "Światła września".

    OdpowiedzUsuń
  39. Słyszałam wiele pochlebnych opinii o tym autorze, niestety jeszcze nie miałam z nimi do czynienia. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  40. W planach.
    Strasznie lubię czytać Zafona! Ostatnio w bibliotece wyszperałam "Marinę" i już się na nią cieszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zafon to jednak Zafon - jego dzieła wręcz trzeba przeczytać. Na razie czyham na pierwszą część, ale jakoś ciągle o niej zapominam. Najwyższy czas przejść się jutro do biblioteki. ;)
    Ciepło,
    Ew

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie wczoraj skończyłam czytać tę książkę i muszę przyznać, że się zawiodłam. Spodziewałam się czegoś dużo lepszego po Zafonie :)

    OdpowiedzUsuń