piątek, 4 maja 2012

71) W pierścieniu ognia

Władza. Każdy człowiek chce być przez innych wywyższany, uwielbiany. Chce podejmować za innych decyzje. Trudno jest zapanować nad pragnieniem kontroli nad innymi. Czy można to zatrzymać? Podczas drugiego spotkania z Suzanne Collins w książce „W pierścieniu ognia” poznajemy skutki zdarzenia jakim było wyciągnięcie przez Katniss trujących jagód. Władza Kapitolu swoim zasięgiem otaczała dwanaście podległych mu Dystryktów. Nie dość, że mieszkańcy żyli w okropnych, poniżających warunkach to jeszcze co roku Kapitol organizował Głodowe Igrzyska. Ot tak, dla rozrywki. Patrzenie na zabijających się nawzajem dzieci było zabawą. Teraz chyba zrozumiałe jest dlaczego wybuchło powstanie.

Po zakończeniu 74. Głodowych Igrzysk, Katniss i Peeta wracają do Dwunastego Dystryktu. Dziewczyna nie musi się już martwić o wykarmienie rodziny, ponieważ jako zwycięzca ma wszystko czego potrzeba do życia. Tuż po powrocie składa jej wizytę prezydent Snow. Po incydencie z jagodami w Dystryktach rozpoczęły się bunty. Snow każe jej, podczas obowiązkowego Tournee Zwycięzców, przekonać ludzi, że wyciągnęła jagody z powodu bezgranicznej miłości do Peety. Grozi Katniss, że zabije jej rodzinę i Gale’a. Tymczasem zbliża się Ćwierćwiecze Poskromienia, na które organizatorzy szykują nie lada niespodziankę…

„W pierścieniu ognia” to wspaniała kontynuacja „Igrzysk Śmierci”. Po przeczytaniu pierwszej części nie sądziłam, że seria ta może mnie jeszcze czymś zaskoczyć. Nie doceniłam wyobraźni Suzanne Collins. Autorka przygotowała jeszcze więcej niespodziewanych zdarzeń i sytuacji. Mimo, że istnieje wiele książek mówiących o przyszłości świata, tak seria jest jedyna w swoim rodzaju. Świat przedstawiony przez autorkę jest brutalny, ale i niezwykły.

Nie wiem jak autorka to robi. Książkę tą czyta się w ciągłym napięciu tak, że po prostu nie da się od niej odejść nie dokończywszy rozdziału. Pani Collins kończy rozdziały w najbardziej emocjonujących momentach. Sprawia to, że trzeba zaczynać kolejny rozdział, by dowiedzieć się co będzie dalej. Tak jak w pierwszej części, autorka świetnie opisuje wszystkie zdarzenia. Język jakim się posługuje jest prosty, zrozumiały. W tej części nie obeszło się również od dramatycznych scen, które autorka świetnie opisała.

„W pierścieniu ognia” napisane zostało w narracji pierwszoosobowej z punktu widzenia Katniss. Autorka ciekawie opisuje wszystkie przeżycia wewnętrzne dziewczyny. Bohaterowie tej książki są wspaniali! Widać, że pobyt na arenie zmienił Katniss. Nie myśli tylko o swojej rodzinie. Zaczyna rozumieć okrucieństwo Kapitolu i się mu przeciwstawiać. Jest odważna i pewniejsza siebie, chociaż decyzje nadal podejmuje dość pochopnie. Cieszę się, że nie jest jedną z bohaterek, które myślą tylko i wyłącznie o swoim wyglądzie. Katniss nadal nie może zdecydować się kogo wybrać: Peetę, czy Gale’a? Gdybym była na jej miejscu sama bym nie wiedziała, bo obaj są cudowni.

Przez brutalność Kapitolu, książka ta pokazuje, jak ludzie mogą być okrutni względem drugiego człowieka. Uczy ona jak znaleźć w sobie odwagę i determinację, by przeciwstawić się okrucieństwu. Ładne jest również wydanie książki. Okładka przedstawia kosogłosa, który towarzyszył Katniss od początku Igrzysk. Czcionka jest optymalnej wielkości tak, że czytanie nie sprawia żadnego problemu.

Podsumowując, „W pierścieniu ognia” polecam tym, którzy zapoznali się już z pierwszą częścią jaką są „Igrzyska Śmierci”. Nie jest to zwykła książka dla młodzieży. Pokazuje bezwzględną władzę i okrucieństwo. Trzeba do niej po prostu dorosnąć.

Ocena: 6/6


Tytuł: W pierścieniu ognia
Tytuł oryginału: Catching Fire
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: Media rodzina
Ilość stron: 358
Seria/tom: Igrzyska Śmierci / tom 2.

*** 
W środę byłam w kinie na "Igrzyskach Śmierci". Film jest cudowny. Bardzo podobny do książki. Aż się popłakałam jak mała Rue umarła...Jeżeli ktoś jeszcze nie był to niech szybko pędzi do kina. Ale wcześniej radzę przeczytać książkę.

45 komentarzy:

  1. Pierwszą część co prawda czytałam i była świetna, ale do drugiej jakoś mi nie po drodze, a tak bardzo jestem nią zainteresowana :( Może zdołam w końcu dorwać i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę tą książkę przeczytać. Nie ma bata.;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że na "Kosogłosie" także się nie zawiedziesz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zaczęłam ją czytać;)

    OdpowiedzUsuń
  5. z pewnością sięgnę, ale wpierw tom I muszę dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się wreszcie wziąć za tę trylogię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę przeczytać, ale na razie nie mogę zdobyć w bibliotece pierwszej części

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwi mnie to, że Ci się podobało =P Że tak pozwolę sobie zacytować "Trzeba do niej po prostu dorosnąć." <--święte słowa =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza część jest dla mnie najlepsza z całej trylogii, ale to nie oznacza, że druga jest zła. Wszystkie trzy książki są godne polecenia, wręcz trzeba je przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że jeszcze puszczają w kinach. :) Ale to chyba ostatnie dni były.
    W każdym razie cieszę się, że Ci się podobało. ;3 Kocham tą serię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak bardzo chciałabym już przeczytać "Igrzyska śmierci", ale niestety książki z biblioteki są na pierwszym miejscu. Mam nadzieję, że mi również spodoba się ta trylogia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Igrzyska śmierci" już od dawna na mojej liście must read, a czasu jak zwykle nie ma. Myślałam, że w związku z filmem wezmę się w garść, a jednak- nie. Chociaż jeszcze nie za późno! Mogę sobie urządzić maraton :).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wielką ochotę przeczytać wszystkie trzy części ale jak na razie nie mogę nigdzie ich znaleźć. Świetna recenzja .

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie najpierw książka, a później film ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście czytałam - genialna trylogia :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja dopiero zaczynam trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście przeczytana cała trylogia :) A i film obejrzany, w scenie śmierci Rue ledwo powstrzymywałam łzy. Może nie była to genialna ekranizacja, ale z pewnością dobrze oddała książkę. Oby drugiej części nie spartaczyli.

    OdpowiedzUsuń
  18. na pewno przrczyatm cała trylogie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się podobało to, że książka mnie niesamowicie zaskoczyła :D Wielbię tą trylogię :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja troszkę odczekam, aż minie ten wielki "boom" na Igrzyska Śmierci. Wtedy przeczytam i obejrzę. Koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę koniecznie przeczytać całą trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam tylko pierwszą część tej serii i nie mam zamiaru (przynajmniej na razie) sięgać po kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Igrzyska śmierci, niezwykła trylogia. Muszę przyznać, że "W pierścieniu ognia" podobało mi się najbardziej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No, po takiej recenzji jestem strasznie ciekawa jak odbierzesz "Kosogłosa" - chyba najlepszy tom trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie specjalnie ciągnie mnie do tej książki, więc raczej spasuję. To nie są moje klimaty. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham całą trylogię, jest nieziemska!
    Na filmie także płakałam :)
    No i oczywiście Team Peeta!

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba wreszcie będę musiała się zabrać za tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna trylogia, ale niestety film to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna trylogia. Drugi tom stoi i zbiera kurz, ale niedługo się z nim zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie czytałam igrzysk, ale na pewno to zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam: podobała mi się bardziej niż tom 1. Mam nadzieję, że powstanie ekranizacja! xS

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś nominowana do oTAGOWANYCH. Szczegóły zabawy u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pozwolę sobie podpisać się pod Twoimi słowami: "Trzeba do niej po prostu dorosnąć". Ja film obejrzałam i moim zdaniem był fantastyczny, ekranizacja i książka świetnie się uzupełniają.
    Mam nadzieję, że nie zawiedziesz się na "Kosogłosie", który jest zdecydowanie najbardziej zaskakującym tomem trylogii i z niecierpliwością czekam na recenzję. Dodam jeszcze, że na tej książce się popłakałam, więc ostrzegam :)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  34. Po przeczytaniu twojeje recenzji jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że jak najszybciej muszę zabrać się za czytanie "Igrzysk Śmierci

    OdpowiedzUsuń
  35. Zostałaś oTAGowana! Więcej szczegółów na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie róznież zostałaś oTAGowana ;D Zapraszam do siebie na bloga po pytania =P

    OdpowiedzUsuń
  37. Zostałaś oTAGowana :) Będzie fajnie, jeśli odpowiesz na pytania.

    OdpowiedzUsuń
  38. W pełni podzielam Twój zachwyt tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cała trylogia jest wspaniała :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie czytałam jeszcze nic z trylogii, ale mam ją w planach wakacyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam. Z oceną zgadzam się w 100%. W ogóle cała trylogia to jakiś fenomen! Film nieco gorszy, ale warto obejrzeć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Z początku była trochę nudnawa, ale jak już się rozkręciła to nie mogłem się od niej oderwać i chyba w tym tkwi fenomen całej trylogii. Każdy rozdział kończył się tak, że po prostu trzeba było przeczytać następny, bo robiąc coś innego, myślami i tak byłem w książce. Trochę mnie wkurzało roztargnienie Katniss - czy wybrać Peeta czy Gale'a, które towarzyszyło praktycznie przez całą książkę. No i to zakończenie, zupełnie jak w I części. Pozostawiające lekki niesmak i niedosyt. Tak czy siak, CHOLERNIE! nie mogę się doczekać, aż zakupię sobie ostatnią cześć. Jak dla mnie, cała seria jest jedną z najlepszych sag, jakie w życiu przeczytałem.
    BTW. Zapraszam na mojego bloga, temat trochę inny, ale mam nadzieje, że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Całą trylogię "Igrzysk..." dostałam na gwiazdkę. Te książki są świetne! Z wielką chęcią wrócę do nich w wakacje :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń