czwartek, 31 maja 2012

75) Pojedynki wampirów

Zapewne każdy z Was czytał przynajmniej jedną książkę z gatunku paranormal romance. Powieści te stały się ostatnio bardzo popularne. Różne są zdania na temat źródeł tego gatunku. Według mnie wszystko to zapoczątkował znany chyba wszystkim „Zmierzch”. Powieść Stephenie Mayer „przewróciła” w głowach nie tylko łatwowiernym nastolatkom, ale również jak widać szerokiemu rynkowi czytelniczemu. Wydawane książki coraz częściej dotyczą tego samego, już dość nudnego tematu, a mianowicie zakazanej miłości. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że miłość ta jest bezsensowna, a przede wszystkim nierealistyczna. Tym razem w moje ręce wpadła książka „Pojedynki wampirów” (już z samego tytułu nie zapowiada się ciekawie) autorstwa Alexandry Harley.

Diaboliczny hrabia Greyhaven przemienił Isabeau St. Croix w wampira. Zostawił ją na pastwę losu, półżywą, pogrzebaną pod ziemię. Dziewczyna powraca do świata żywych, gdzie musi przejść ostateczną próbę konfrontacji z Greyhavenem. Isabeau udaje się do posiadłości Drake’ów. Tam poznaje Logana Drake’a, który od razu wpada jej w oko… Czy miłość będzie silniejsza od pragnienia zemsty?

Po raz kolejny spotykam się z tak banalnym tematem jakim stała się „miłość” między wampirami. Ciągle sięgam po tego typu książki z nadzieją poznania jakieś ciekawej historii. Jednak po raz kolejny się zawiodłam. Fabuła książki „Pojedynki wampirów” jest dość prosta co za tym idzie – niezbyt ciekawa. Już od początku książki można przewidywać jak się powieść zakończy i z pewnością nasze podejrzenia nie będą błędne, bo po prostu ta historia jest bardzo przewidywalna.

Język książki również nie jest wysokich lotów. Mam wrażenie, że autorka z góry podejrzewała, że jej książki czytać będę tylko, wymieniane wcześniej, „łatwowierne nastolatki”. Ja łatwowierna nie jestem i nie dałam nabrać się na te „sztuczki”. Akcja również nie jest bardzo dynamiczna. Zdarzenie następują po sobie w odpowiednim tempie jednak nie jest ono tak szybkie jak tego wymaga historia. Krótko mówiąc, książka od strony technicznej również jest nudna i nieciekawa.

Teraz na celownik idą bohaterowie, a mogą już uciekać, bo o nich również nie mam dobrej oceny. Postacie w tej książce są bardzo schematycznie wykreowane. Dziewczyna – twarda, silna, nikomu się nie daje, niedostępna. Chłopak – szarmancki, uprzejmy, uległy. Dwie całkiem  inne osoby, a już od początku wiadomo jak ich losy się potoczą. Isabeu z początku wydawała mi się całkiem w porządku. Spodobała mi się właśnie za to, że była nieugięta i silna. Kiedy jednak mniej więcej w połowie książki zrobiła się taka jak większość bohaterek paranormal romance od razu moja sympatia do niej przygasła.

Jak powszechnie wiadomo książki pokroju „Zmierzchu” są całkiem nie z tego świata, co za tym idzie również nie przekazują żadnej wartości moralnej. Po raz kolejny wspomnę „łatwowierne nastolatki”, które pochłaniają nałogowo książki tego typu i z pewnością nie stają się od tego mądrzejsze.

Podsumowując, od tego momentu oświadczam, że wszelkich paranormal romance postaram się unikać. Nie zaprzestanę jednak ich czytania. Od czasu do czasu będę po jakąś sięgać jednak z pewnością nie będę tego robić tak często jak ostatnio. Co do książki, myślę, że osobom, które lubią tego typu powieści, spodoba się ona. Nie jest to lektura wysokich lotów, ale można z nią miło spędzić czas.

Ocena: 1/6
Tytuł: Pojedynki wampirów
Tytuł oryginału: Blond Feud
Autor: Alexandra Havley
Wydawnictwo: Akapit PRESS
Ilość stron: 255
Rok wydania: 2010

39 komentarzy:

  1. Miałam podobne odczucia wobec książki, więc nawet nie próbowałam jej czytać. Dzięki Tobie już wiem, że dobrze wybrałam. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja. Koniecznie muszę przeczytać.
    zapraszam do mnie :
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    dopiero zaczynam, wiec jak ktoś zostanie obserwatorem lub skomentuje to na pewno się odwdzięczę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohohoh....miałam ochotę na tę serię książek, ale dobrze że się wstrzymałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka raczej nie w moim stylu :x Na dodatek po recenzji widzę, że nie jest powalająca, więc raczej po nią nie sięgnę :x U mnie nowy post, zapraszam :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Niejeden paranormal mam już za sobą, podobnie jak Ty. Po tę książkę nie sięgnę, zdecydowanie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mi się zdaje, że książka nie dla mnie.;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam pierwszą część i... kompletne dno;/ Omijam tą serie szerokim łukiem;}

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, nawet spodziewałam się takiej oceny, jak tylko spojrzałam na okładkę xD Baaardzo odpychająca. A jako że książek o wampirach mam już powyżej uszu, po tę nie sięgnę na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ocena i recenzja mówią same za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Popieram! Mam wrażenie, że wszystkie tego typu książki są takie same, postacie, sytuacje są identyczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię wampiry... ale widzę, że tym razem lekturę odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzieś już słyszałam o tej książce... Ale nie jestem fanką książek o wampirach (czasami robię wyjątki), więc tą sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już po okładce widać, że nie jest to lektura wysokich lotów, więc nie zamierzam po nią sięgać

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedługo mam zamiar przeczytać I część tej serii, zobacmy

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno po nią nie sięgnę !

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam wiele książek z kategorii paranormal romance i na pewien czas zdecydowanie mi wystarczy. Po "Pojedynki" na pewno nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wampiry to nie moja działka... A przy takiej ocenie nie ma o czym mówić. Pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaskoczyłaś mnie. Czytałam 3 części tego cyklu i uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
  19. Paranormal romance to nie dla mnie, więc nie sięgnę. Jednak recenzja bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  20. Po prostu nie cierpię takich książek. Bardzo pouczająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam pierwszą część, do kolejnych jakoś jeszcze nie dobrnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Oho, a więc kolejna książka z przygodami zakochanych wampirów, którzy nie zachowują się, jak na swoją rasę przystało. No cóż, sama też mam taki problem: sięgam po podobne dzieła, żeby odkryć coś ciekawego, ale zawsze się zawodzę. Ciekawa jestem, czy trafi się jakiś autor, który na powrót sprawi, że wampiry okażą się krwiożerczymi bestiami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie zamierzam marnować na nią czasu. Taka słaba ocena, więc nawet nie warto próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie zamierzam marnować na nią czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Raczej nie przeczytam, ze względu na Twoją tak niską ocenę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba sobie podaruję tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak widzę książki o wampirach, ciśnienie mi skacze. Wszystkie o tym samym, na podstawie sagi "Zmierzch". Szkoda, że tak mało pisarzy jest kreatywnych.
    Tej akurat nie przeczytam, chyba, że zostanę zmuszona.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wampirów nienawidzę, a Zmierzch był jedynym wyjątkiem, jaki przeczytałam. Po to również nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nawet nie miałam w planach tej książki. Ale teraz wiem, że nawet nie mam po co jej szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też postanowiłam unikać tego gatunku, strasznie mnie już męczy. Po tę książkę też pewnie nie sięgnę.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skutecznie mnie zniechęciłaś, więc z pewnością będę się trzymać z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Caaaałe szczęście, że nie wydałam na nią kasy, a już się zastanawiałam nad nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie czytam książek z tego gatunku i dla tej nie zrobię wyjątku ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham książki o wampirach a nawet mam wszystkie filmy z tym tematem związane. Hyba się przełamię i przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie zgadzam się z Tobą - niektóre książki paranormal romance mają przesłanie. Co do tej książki, pewnie masz rację.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi osobiście książka bardzo się podoba i nie rozumiem dlaczego zniechęcasz do jej czytania inne dziewczyny czy też chłopaków. Okej Tobie nieszczególnie się spodobała, ale patrz, prawie wszyscy są przekonani, że jest nudna, dzięki Twojej recenzji i niskiej ocenie. Książka to książka- ktoś lubi taki gatunek jak paranormal romance lub nie. Ty napisałaś, że unikasz takich książek, ale i tak je czytasz, a teraz większość z ludzi, którzy przeczytali tą recenzje są negatywnie nastawieni na powieść "Pojedynki wampirów" i dalszą serię. Tobie nie podoba się książka, nie polecasz jej i nikt jej nie będzie czytać, a może komuś by się spodobała. Naprawdę nie rozumiem jak można pisać recenzję i zniechęcać do czytania tejże opowieści. -.-

    OdpowiedzUsuń
  37. Droga autorko tej recenzji... mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałaś przesłanie tej powieści... ...wiesz osobiście przeczytałam całą serie i nie wydaje mi się ona błaha czy płytka... a ty wciskając innym swoje wydumane opinie zniechęcasz do przeczytania tej serii, ale nie wszyscy myślą tak jak ty !!!

    OdpowiedzUsuń