wtorek, 5 czerwca 2012

77) Dopóki mamy twarze

Miłość zawsze spotyka nas w życiu. Niektórzy mówią, że nigdy nie kochali, nie kochają, nie będą kochać. Nie rozważają jednak tego, że ktoś inny może darzyć ich miłością. Już na początku naszego żywota spotykamy się z miłością Matki, a także Ojca. Oni pokazują nam jakimi wartościami mamy kierować się w życiu, jaką wybrać drogę. Często potem spotykamy na naszej drodze przyjaciół. Są zawsze z nami, pomagają nam w trudniejszych momentach. Tak naprawdę w większej czy mniejszej części ich także darzymy miłością. Często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę „Dopóki mamy twarze” autorstwa C. S. Lewisa znanego w Polsce głównie z serii „Opowieści z Narnii”. Książka ta pokazuje, że całe życie dążymy do poznania samego siebie, pokazuje jak wielka może być miłość…

W starożytnej krainie Glome wychowują się dwie królewskie córki: piękna i brzydka. Czci się tam krwawą boginię Ungit, która żąda okrutnych ofiar. Kiedy na królestwo spadają liczne nieszczęścia nikt nie ma wątpliwości – bogini chce ofiary.  Ma zostać ona złożona tajemniczej Bestii w cieniu Szarej Góry. Kapłani wyczytują ze znaków bogini, że ofiarą ma zostać mieszkaniec Pałacu. Kto to będzie? Nikt nie podejrzewa jak bardzo zmieni to historię krainy…

Dotychczas C. S. Lewisa znałam tylko z książek dla młodzieży, a mianowicie „Opowieściom z Narnii”. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że artysta ten pisał książki dla dorosłych. Muszę powiedzieć, że po lekturze książki „Dopóki mamy twarze” jestem nią pozytywnie zaskoczona. Spodziewałam się mądrej pouczającej powieści, ale dostałam znacznie więcej. Jak to napisane jest na końcu dzieła, temat powieści został zaczerpnięty z łacińskiej powieści starożytnej. Mimo to nie spotyka się teraz takich książek. Cieszę się, że autor sięgnął do tekstów z przeszłości, gdyż nikt ich współcześnie nie czyta, a przekazują one często ważne wartości.  

Na początku książki poznajemy Orual – jedną z królewien. To ona towarzyszy nam przez całą książkę opisując swoje życie. Kiedy czytałam historię tej kobiety nieraz byłam pełna podziwu dla jej zachowania. Całe życie odkrywała samą siebie, szukała w swoim wnętrzu prawdziwej Orual. Była odważna, waleczna i silna – łatwo się nie poddawała.

Jestem pełna podziwu dla C.S Lewisa. Bardzo dobrze włada ona językiem. Jego książki czyta mi się zawsze niezwykle lekko. Według mnie nie lada wyczynem jest opisanie w tak ciekawy sposób historii kobiety. Szczególnie trudne musiało być to dla Lewisa, gdyż bardzo wgłębnie opisuje ona uczucia skrzywdzonej przez życie kobiety. W książce tej nie można mówić o akcji, gdyż jest ona głównie opisem przeżyć bohaterki. Jednakże nie można nudzić się czytając tą powieść. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy dzielnej kobiety, razem z nią się cieszyłam, smuciłam.

Ważne jest również problematyka tej powieści. Mimo, że mówi ona o starożytności problemy Orual pojawiają się w życiu każdego z nas. Każdy z nas całe życie poszukuje samego siebie. Jest to historia o miłości, wierze, prawdzie i fałszu. Mieszkańcy krainy Glome składają ofiary bogini Ungit jednocześnie w ich serca pojawia się wątpliwość czy, aby dobrze czynią. W życiu każdego z nas pojawiają się wątpliwości i musimy sobie jakoś z nimi radzić.

Podsumowując, jestem pozytywnie zaskoczona książką „Dopóki mamy twarze”. Jest ona warta polecenia, ponieważ przekazuje ważne wartości, które w dzisiejszych czasach coraz częściej są zapominane zwłaszcza przez młodzież. Czytelniku, zamiast więc czytać bezsensowne książki, które nic nie wnoszą do życia, zapoznaj się z dziełem „Dopóki mamy twarze”, gdyż naprawdę warto.

Maja ocena: 6/6

Tytuł: „Dopóki mamy twarze”
Tytuł oryginału: Till We Hale Faces
Autor: C.S Lewis
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 359

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki wydawnictwu Esprit. Bardzo dziękuję!

35 komentarzy:

  1. Aż mi wstyd, że znam tak mało książek autorstwa Lewisa, bo tylko początkowe części "Opowieści z Narnii" :( Muszę to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam plany co do autora właśnie związane z "Opowieściami z Narnii", a co do tej książki, będę musiała poszukać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam - zachęciła mnie Twoja recenzja i wysoka ocena ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja tego autora nie przeczytałam nic - to dopiero wstyd :O Książką kusisz więc jak będę miała taką okazję - przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa recenzja. Mozę kiedyś sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  6. "Opowieści z Narnii" niestety nie czytałam, jednak "Dopóki mamy twarze" całkowicie mnie zachwyciło i na pewno sięgnę jeszcze po coś pióra Lewisa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dłuższego czasu chcę przeczytać ''Opowieści z Narnii'' i ''Dopóki mamy twarze'' :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. już na którymś z blogów miałam okazję przeczytać recenzję tej książki i pamiętam, że już wówczas mnie zaintrygowała :) Ty potwierdzasz tylko, że warto :)
    więc się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na okładkę spodziewałam się jakiegoś romansidła, a tu proszę.. Książka mnie bardzo zaciekawiła. Gdy tylko znajdę, choć trochę czasu na pewno przeczytam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam coraz większą chęć na tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Lewisa, więc i "Dopóki mamy twarze" muszę przeczytać koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. O, mam ją w domu, więc może wkrótce się z nią zapoznam, bo dzięki Tobie nabrałam na to ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam Narnii, nie mogę się przekonać, chociaż filmy bardzo lubię, a wiem, że książki są jeszcze lepsze. Pora poznać tego autora:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią przeczytam tą książkę. Może na wakacje po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Autora znam tylko z cyklu o Narnii, więc może warto sięgnąć po jego książki, które poruszają inne tematy... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym przeczytać, ale niestety jeszcze nie ma jej w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  17. Wysoko oceniona, ciekawa fabuła...może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobnie jak Hanna, znam autora jedynie z serii o Narnii, ale poszukam także "Dopóki mamy twarze" ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po przeczytaniu twojej recenzji z chęcią przeczytam tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam już o tej książce.;) Widzę, że warto po nią sięgnąć.;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już kiedyś czytałam recenzję tej książki i bardzo bym chciała wreszcie zabrać się za tę pozycję. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam "Opowieści z Narnii", ale na tą książkę chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją w planach, ale raczej tych dość odległych :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Lewisa. Mam wielką ochotę na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Autora uwielbiam za "Opowieści z Narnii" oczywiście, a ta książka to moja pozycja obowiązkowa!

    OdpowiedzUsuń
  27. Okropnie mnie zaciekawiłaś! :) Koniecznie muszę przeczytać "Dopóki mamy twarze" :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już od dawna mam na nią ochotę. Kto nie lubi Lewisa? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham Lewisa i uwielbiam wszystkie jego książki, ale "Dopóki mamy twarze" zajmuje wśród nich szczególne miejsce :) Cieszę się, że książka przypadła ci do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakiś czas temu czytałam równie pozytywną recenzję, i właśnie przez nią zapragnęłam przeczytać tę książkę. Czatowałam w bibliotece i pozycja wpadła w końcu w moje ręce. Niestety... zawiodłam się. Nie spełniła moich czytelniczych oczekiwań. Była ciekawa do momentu, aż nie doszło do złamania zakazu. Potem - nuda. Główna bohaterka była strasznie irytująca, dlatego ja nigdy bym jej nie dała aż tak wysokiej oceny. No, ale gusta są różne.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznaję szczerze, że na mnie "Póki mamy twarze" nie zrobiło jakiegoś fenomenalnego wrażenia. Może kiedyś przeczytam jeszcze raz :).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznam, że jeszcze z Lewisem nie miałam do czynienia, ale definitywnie zamierzam to nadrobić. A o "Póki mamy twarze" czytałam już wiele dobrego. Czy będzie to dobry wybór na początek?:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń