piątek, 6 lipca 2012

83) Trucizną mnie uwodzisz

Meksyk to miejsce, które od razu przywodzi na myśl spieczoną słońcem ziemię, kolory pełne jaskrawego życia, zapachy soczystych owoców. Tym razem jednak Jennifer Clement w swojej powieści „Trucizną mnie uwodzisz” przenosi nas w świat morderstw, tajemnic oraz życia pełnego trucizny.

Emily Neale mieszka wraz z ojcem na przedmieściach Mexico City. Zajmuje się dość nietypowym zajęciem, mianowicie kolekcjonuje historie kobiet – morderczyń. Tworzy katalog zbrodni z wycinków prasowych. Interesuje się świętymi. Zadziwia wszystkich wiedzą na ich temat. Wychowała się bez matki, która pewnego dnia zniknęła w trakcie zakupów na jednym z wielu hałaśliwych targów. Od tego wydarzenia wychowywał ją tylko ojciec. Dzieciństwo minęło jej wśród encyklopedii i leksykonów. Troskliwy ojciec starał się zastąpić jej oboje rodziców, a pomagała mu w tym przełożona sierocińca pod wezwaniem Świętej Róży z Limy – siostra Agata. Życie Emily ulega gwałtownej zmianie kiedy do ich domu przybywa kuzyn Santiago – wyznania miłosne stają się błogosławieństwem, ale również klątwą…

Po raz pierwszy spotkałam się z książką, której akcja mam miejsce w Meksyku. Już od pierwszego przeczytanego zdania wiedziałam, że będę oczarowana tym krajem. Tak też się stało. Jennifer Clement, w swojej książce, wspaniale oddaje klimat Meksyku. Wykreowała go w miejsce pełne tajemnic i niebezpieczeństw. Książka napisana jest klimatycznym, zrozumiałym językiem. Autorka opisała wszystko w sposób lekki i ciekawy. Swoim językiem przenosi czytelnika w świat bohaterów książki i oczarowuje go swoją historią. Powieść jest bardzo oryginalna. Pomysł autorki na książkę jest ciekawy i w pełni wykorzystany. Spodobało mi się umieszczenie fabuły powieści w Meksyku, gdyż jest to wspaniałe miejsce, tak rzadko pojawiające się w książkach.

Niestety powieść nie jest aż tak dobra, jak to się mogło na początku wydawać. Kiedy zaczęłam czytać „Trucizną mnie uwodzisz” byłam nią oczarowana. Zanim się spostrzegłam byłam już w połowie książki. I wtedy właśnie mój zachwyt książką trochę opadł. Zdałam sobie sprawę, że czytałam .. o wszystkim i niczym. Aż do tego momentu książka opierała się na opisach miejsc oraz bohaterów. Zauważyłam, że powieść w ogóle nie ma żadnej akcji. I tak było do końca książki. Ostatnie dwie, trzy strony wyjaśniają to o czym czyta się całą powieść. Zakończenie jest bardzo niejasne. Z pewnością autorka chciała podziałać na wyobraźnię czytelnika, jednakże mnie to się nie spodobało. Lubię mieć w książkach wszystko dokładnie wyjaśnione, czarno na białym.

Bohaterowie również jakoś szczególnie mi się nie spodobali. Emily bardzo mnie denerwowała swoim zachowaniem, ponieważ była uległa i łatwowierna. Santiago to postać, którą wręcz znienawidziłam. Jest on manipulatorem, który wykorzystuje Emily. Ładne i ciekawe jest natomiast wydanie książki. Czcionka jest dosyć duża, więc czytanie nie sprawia żadnego problemu. Na końcu każdego rozdziału zostały umieszczone, wcześniej wspomniane, wycinki z gazet, które kolekcjonowała Emily. Każda z nich jest ładnie wyróżniona i przedstawia ciekawą, czasami nawet szokującą informację.

Podsumowując, książka jest niezwykle klimatyczna i ciekawa pod względem opisywanego miejsca, czyli Meksyku. Jednakże nie podoba mi się w niej to, że nie posiada uporządkowanej i spójnej fabuły. Polecam ją osobom, które interesują się różnymi ciekawymi miejscami i które chcą poznać świat Meksyku.

Moja ocena: 3/6
Tytuł oryginału: The Poison That Fascinates
Wydawnictwo: Mała kurka
Ilość stron: 206
Rok wydania: 2012

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki portalowi nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję!

25 komentarzy:

  1. Lubię klimatyczne opowieści i nieuporządkowana fabuła mnie nie przeraża, więc chętnie przeczytam, tym bardziej, że mam na to ochotę od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka po opisie wydawała się być interesująca, a po Twojej recenzji trochę mniej :D Niemniej jednak jak będzie kiedyś okazja - przeczytam =]

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja chyba mówi mi, że nie warto. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie odległe zakątki maja w sobie pewien urok, który zawsze mnie przyciąga. Bardzo jestem ciekawa tej książki, choć troszkę ostudziłaś mój zapał do niej pisząc, że nie ma tam za bardzo akcji. Co do otwartego, niedoprecyzowanego zakończenia - jak dla mnie może być, ale musi być odpowiednio wprowadzone. Widocznie tutaj autorka nie poradziła sobie z tym. Mimo wszystko chętnie przeczytam i sama ocenię. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie klimaty, pewnie przeczytam, ale Twoja recenzja nieco oddaliła dzień, w którym sięgnę po tę książkę:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Spodziewałam się lepszej oceny, a tu proszę...zastanowię się czy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam na nią taką ochotę, ale po twojej recenzji, raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się dosyć przeciętnie, więc jednak sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. do tej pory czytałam same pozytywne opinie na temat tej książki i miałam ochotę na lekturę
    po Twojej recenzji zaczynam mieć lekkie wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ze względu na słabą ocenę odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj nieee... Widziałem ten tytuł na jakiejś półce w księgarni i nawet wziąłem ją do ręki, ale po takiej recenzji cieszę się, że nie kupiłem.
    Zapraszam do siebie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tytuł mnie skusił, ale recenzja sprawiła, że nie sięgnę po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam przyjemność oznajmić, że organizuję mój pierwszy blogowy konkurs! Zapraszam Cię do zabawy. Można wygrać ebook, który naprawdę mi się spodobał. Szczegóły u mnie na blogu. Pozdrawiam :)

    http://ksiazki-legera.blogspot.com/2012/07/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Obawiam się, że mnie również irytowaliby bohaterowie. Na razie sobie daruję tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. O książce słyszałam wiele opinii, jednak teraz dochodzę do wniosku, że niektórzy w ogóle nie powinni brać się za pisanie, a tę powieść charakteryzuje chwytliwy tytuł. Szkoda, miała ochotę na zapoznanie się z tą pozycją, jednak poszukam czegoś bardziej interesującego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam.;D Mi się bardzo podobała.;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę się za nią zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię zagmatwanej fabuły więc sobie odpuszcze, chociaż miałem wcześniej ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tematyka przypadłaby mi do gustu, ale zdecydowanie wolę czytać książki, które recenzenci oceniają trochę wyżej.;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam przyjemność oznajmić, że organizuję mój pierwszy blogowy konkurs! Zapraszam Cię do zabawy. Można wygrać ebook, który naprawdę mi się spodobał. Szczegóły u mnie na blogu. Pozdrawiam :)

    http://ksiazki-legera.blogspot.com/2012/07/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Dam szansę tej książce, nie zniechęciła mnie ta recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książkę miałam w planach, ale twoja recenzja skutecznie mnie zniechęciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie też przyciąga do tej książki miejsce akcji, ale jeszcze nie wiem, czy ją przeczytam, bo nie spodziewam się niczego genialnego... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka jest lekka i ulotna. Mnie się podobała. Czytana w słonecznym miejscu w wakacyjnym klimacie robi wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń