wtorek, 24 lipca 2012

90) Uliczka aniołów


Wiele osób chciało zmienić świat na lepsze. Gdyby wyliczać powstałabym z pewnością bardzo długa lista. Zawsze dobre uczynki, nawet te najmniejsze, sprawiają, że świat jest o wiele piękniejszy i lepszy. Trzy bohaterki powieści „Uliczka aniołów” również postanowiły mieć swój mały udział w przemianie ludzkości. Jaki? Za chwilę się przekonacie…

Właścicielki małych sklepików – Emma, Jamie oraz Sarah – inicjują kampanię „Miej serce”. Jej zadaniem jest skłonienie ludzi do codziennych, nawet najmniejszych dobrych uczynków. Same również postanawiają w ten sposób postępować. Emma drastycznie obniża ceny materiałów do szycia patchworków przez co o mały włos nie doprowadza swojego sklepu do bankructwa. Sarah organizuje darmowe kursy pieczenia ciast i ciasteczek, jednak to zajęcie okazuje się trudniejsze niż myślała na początku. Gdyby tego było mało podczas kursu zostaje popełnione przestępstwo. Jamie prowadzi sklep pełen przeróżnej czekolady, który jest bardzo oblegany przez mieszkańców miasteczka. Pewien miejscowy policjant budzi w niej uczucia, o których chciałabym zapomnieć.

Szybki rzut na treść książki i już można stwierdzić, że jest to typowa powieść obyczajowa. Wchodząc do jakiejkolwiek księgarni od razu zobaczymy uginające się półki pod naporem książek tego gatunku. Mimo to każda z tych powieści wyróżnia się czymś innym. I tak też jest w przypadku „Uliczki aniołów”. Tym razem spotkałam się z wątkiem pomocy innym ludziom, chęci zmiany życia swojego i mieszkańców miasteczka. Temat bardzo mi się spodobał. Historia trzech przyjaciółek od razu mnie wciągnęła. Z niecierpliwością przyglądałam się problemom jakie organizowana kampania im przysporzyła, ale również chwilom szczęścia, radości i satysfakcji z tego, że robi się coś dobrego.

Jak się można domyślić jest to powieść, której akcja ma miejsce w Ameryce. Rzeczywistość amerykańska znana głównie z filmów, ale również i książek jest najczęściej tą „idealną”. Znany jest nam schemat, w którym główni bohaterowie dążą do jakiegoś ważnego celu, na początku z wielkimi problemami, później jednak wszystko kończy się szczęśliwie. W tej książce było podobnie. Bohaterki napotykają na drodze do szczęścia wiele przeszkód. Amerykańska rzeczywistość jest zupełnie inna od tej nam znanej – polskiej. Czy dlatego nie warto czytać tej książki? Nie, przeciwnie. „Uliczka aniołów” pozwala nam odpocząć od szarej rzeczywistości, pomarzyć. A przecież to również jest bardzo ważne.

Jednym z najważniejszych wątków poruszanych w książce jest pomaganie innym, a także przemiana samego siebie na lepsze. „Uliczka aniołów” pokazuje, że powinniśmy pomagać oraz czynić dobro. Nawet najmniejsze dobra rzecz, mało ważny dobry uczynek ma wielką moc i może mieć wpływ na dalsze życie. Cóż to jest, podanie pomocnej dłoni? To nic nie kosztuje, a może wiele zdziałać. I tego właśnie uczy ta książka. Warto również wspomnieć o przepisach umieszczonych na końcu powieści. Stanowią one urozmaicenie książki, w której również ważną część stanowią potrawy, ciasteczka, ciasta. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować żadnego z nich, ale mam zamiar to zmienić, ponieważ nazwy przepisów są naprawdę kuszące.

Podsumowując, „Uliczka aniołów” może wydawać się tylko zwyczajną książką obyczajową. I tak też jest. Jednak powieści tego gatunku mają to w sobie, że chce się je czytać; poznawać bohaterki, razem z nimi przeżywać rozterki, a potem cieszyć się z ich szczęścia. Jest to ciepła, mądra, pełna humoru oraz optymizmu powieść dla osób, które lubią szczęśliwe zakończenia.

Moja ocena: 5/6

Tytuł: Uliczka aniołów
Tytuł oryginału: Angel Lane
Autor: Sheila Roberts
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 367
Premiera: 25.07.2012

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Świat Książki.

24 komentarze:

  1. To prawda, nawet takie zwykłe powieści obyczajowe warto czytać, bo często niosą za sobą jakieś przesłanie. Zainteresowałaś mnie tą książką i z chęcią ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam i aż mam ochotę zrobić coś dobrego dla innych :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie mądre, a zarazem optymistyczne książki, a i po obyczajówki chętnie sięgam. "Uliczka aniołów" to chyba coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo, bardzo chcę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo sympatyczna się wydaje. Może kiedyś przeczytam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam :) Czasami lubię cięgnąć po jakąś obyczajówkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. urocza okładka
    rozejrzę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię powieści obyczajowe, ale do tej mam dosyć mieszane uczucia. Troszkę się tu obawiam klasycznego, babskiego czytadła. Niemniej jednak w znacznym stopniu książka mnie zainteresowała. Bardzo jestem ciekawa tych pysznych ciast i ciasteczek. Lubię piec, więc może znajdę tam dla siebie jakąś inspirację? :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się. Po Twojej recenzji mam ochotę po nią sięgnąć, a z drugiej strony nie jestem do końca pewna ... Poczytam recenzje innych i zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm, zastanowię się nad nią, bo na razie mam sporo obyczajówek (i nie obyczajówek ;)) już do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania książki, więc jak tylko nadarzy się okazja to chętnie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu. Do wygrania powieść naszej rodzimej autorki o temacie, który chyba wszystkich nas się tyczy - "Blogostan"
    Szczegóły: http://zlodziejkaksiazek.blogspot.com/2012/07/konkurs-czym-jest-dla-ciebie-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to napisałam niedawno u Giffin: zapowiada się miło i sielankowo. Z chęcią przeczytam :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Klimatycznie, oj klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie obyczajówki, przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo chętnie przeczytałbym to!:) No, polska rzeczywistość w wielu filmach i książkach tez jest kreowana jako ta idealna, a wcale taka nie jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się być ciekawa, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lektura wydaje się być interesująca, dlatego z chęcią sięgnę przy najbliższej okazji. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapowiad się ciekawie. Właśnie szukam jakiś książek na deszczowe dnia, a ta wydaje się idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przeczytam na pewno ja kupie ! <3
    zapraszam do mnie books-for-imagination.blogspot.com i oczywiście obserwuje . :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio unikam obyczajówek, dlatego spasuję.;]

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog. Obserwuję.
    Zapraszam do mnie dizajer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń