czwartek, 27 grudnia 2012

107) Dom nad morzem


Kiedy przeszłość łączy się z teraźniejszością...

Powieści obyczajowe łączące w sobie wiele wątków, takich jak miłość, zagadki, tajemnice są również znane pod nazwą czytadeł. Wokół nich krąży niezbyt pochlebna opinia „zabijaczy” czasu i niemądrych książek. Cieszą się one jednak wielką popularnością. Dlaczego? Ponieważ są to powieści, które czytamy z przyjemnością, które nie wymagają wiele od czytelnika. Pozwalają one odetchnąć od rutynowego życia. Z zamiarem spędzenia kilku przyjemnych chwil sięgnęłam po powieść „Dom nad morzem” Santa Montefiore. Czy jest to książka wyróżniająca się z grona tak wielu zwyczajnych czytadeł? Czy potrafi zaskoczyć?

Dziesięcioletnia Floriana jest zachwycona wspaniałą willą La Magdalena. Marzy o tym, aby kiedyś poznać jej wnętrze, zamieszkać w tym domu. Pewnego dnia, Dante – syn właściciela willi, zaprasza ją do swojej posiadłości. Od tej chwili dziewczynka marzy o tym, by zamieszkać we wspaniałej willi oraz poślubić przystojnego Dantego, w którym się zakochała.

Po wielu latach, w Anglii, piękny hotel w Devonie stoi na progu bankructwa. Jego właścicielka Marina chcąc ratować posiadłość daje do gazety ogłoszenie – szuka artysty, który mógłby uczyć jej gości malowania w czasie wakacji. Do hotelu przybywa przystojny Rafael Santoro, który ma pomóc Marinie i jej rodzinie. Rafael ma jednak własne plany, których realizacja wpłynie na dalsze losy jego nowych znajomych…

Książka nie jest zbyt oryginalna, ponieważ mimo pewnych „ulepszeń” powiela ona znany wszystkim schemat wielu czytadeł. Łączy ona w sobie wiele ciekawych wątków takich jak miłość, tajemnica, zagadki. Język jakim powieść została napisana jest lekki i przyjemny w odbiorze. Sprawia to, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Według mnie jednak książka jest zbyt przewidywalna. Już od połowy powieści wiedziałam jakie będzie zakończenie. Nie było ono dla mnie zaskoczeniem.

Bohaterowie „Domu nad morzem” są sympatyczni. Zostali ciekawie wykreowani. Jednak nie są to postacie, które na długo zapadają w pamięć. Szybko się o nich zapomina. Autorka bardzo dobrze ukazała charaktery postaci. Ważna w tej książce jest zmiana bohaterów. Każdy z nich zmienia swoje zachowanie, staje się innym człowiekiem. Postacie poprzez swoje zachowanie, które pokazują, że warto się zmieniać na lepsze.

Podsumowując, „Dom nad morzem” to powieść ciepła i miła w odbiorze. Spędziłam z nią kilka przyjemnych godzin. Jest to jednak tylko zwyczajne czytadło, które po paru miesiącach pewnie wyleci mi z głowy. Czy polecam? Tak, jest to przyjemna książka. Pokazuje ona niezwykłą siłę marzeń, trudne życiowe wybory, miłość rodziny. Jeżeli jednak ktoś szuka książek z ważnym przesłaniem, książek, które pamięta się przez całe życie – „Dom nad morzem” to nie jest pozycja dla niego.

Moja ocena: 4/6
Tytuł: Dom nad morzem
Autor: Santa Montefiore
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 606
Data wydania: 5 grudnia 2012

16 komentarzy:

  1. Och, świetnie, że natknęłam się na Twoją recenzję ;) Planowałam kupić tę książkę mamie (uwielbia powieści Santa Montefiore), ale tak jakoś się powstrzymałam. Recenzja świetna, nic jej nie brakuje ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę odstrasza mnie to, że książka powiela pewne schematy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziesięcioletnia dziewczynka planująca ślub? Zakochana... czy to nie jest aby lekka przeginka? Nie cyztuję obyczejówek i raczej nie zeminię zdania...

    OdpowiedzUsuń
  4. może kiedyś jak będę potrzebowała coś w miarę lekkiego :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie moje klimaty, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli znajdę chwilkę na tego 'umilacza czasu' może po niego sięgnę. Ale trochę mi szkoda czasu dla powieści, których i tak później nie będę miała szans zapamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale mnie zainteresowała ;D

    www.recenzje-cherry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio u mnie za wiele obyczajówki, póki co odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta okładka mnie tak urzeka, że szok! Książką jestem zainteresowana;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej ją sobie odpuszczę, chyba że kiedyś przypadkowo będę miała okazję by przeczytać.
    Zapraszam do mnie: ksiazka-w-reku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam wiele dobrego o tej autorce. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wygląda najgorzej, więc co tam, mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy zaczynałam czytać recenzję, przyciągała mnie okładka i byłam ciekawa tych zagadek i tajemnic. Jednak nie lubię przewidywalności (zwłaszcza od połowy książki), dlatego podaruje sobie tą pozycję ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już nie mogę się doczekać, gdy będę mogła ją przeczytać. Strasznie mnie do nie ciągnie. Przepiękna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię powieści obyczajowe, nawet te, które są dość schematyczne i pozbawione zaskoczeń... Czasami sięgam po takie lekkie powieści, które pozwalają na odstresowanie się. Jeśli natknę się gdzieś na "Dom nad morzem", to myślę, że skorzystam z przeczytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń