poniedziałek, 31 grudnia 2012

Jaki był rok 2012...?

Nie mam w zwyczaju pisać podsumowań, ale stwierdziłam, że na koniec roku przydałoby się takowe przygotować. Rok 2012 minął mi niezwykle szybko. Pamiętam, że półtora roku temu nie spodziewałam, że założę bloga oraz, że będę go prowadzić z takim zaangażowaniem. Cieszę się, że tu jestem:)

Rok 2012 w liczbach

W roku 2012 odwiedziliście mnie ok. 30 000 razy. Natomiast od czasu założenia bloga, czyli maja 2011 roku zajrzeliście tutaj aż 39 440 razy! Nie spodziewałam się, że blog będzie cieszył się takim zainteresowaniem. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. W czasie istnienia bloga napisaliście 2833 komentarze, a ja na każdy z nich reagowałam uśmiechem. Bardzo cieszę się również z tego, że mojego bloga obserwuje już 180 osób, a ta liczba wciąż rośnie. Dziękuję!

Rok pod znakiem książek

Rok 2012 wiele zmienił w moim życiu. Stałam się wielką miłośniczką książek, które kocham i uwielbiam. W dużej mierze jest to zasługa bloga, który jest wielką motywacją. W roku, który powoli żegnamy przeczytałam wiele wartościowych książek, chociaż zdarzyły się również powieść, które mogę wpisać na "Czarną listę".

Ten rok pozwolił mi poznać wiele klasyków. Jest to m.in. "Jane Eyre". Tę książkę mogę polecić każdemu, chociaż nie wszystkim się spodoba. Jest to niezwykła powieść, do której z pewnością jeszcze nie raz wrócę. Uwielbiam każdego bohatera tej książki i wiem, że nigdy tych wspaniałych postaci nie zapomnę. Kolejną wartą uwagi książką jaką udało mi się przeczytać jest "Duma i uprzedzenie". Jest to powieść, która bardzo mi się spodobała. Wiedziałam do pierwszej przeczytanej strony, że będzie to niezwykła książka. Również polecam ją wszystkim bardzo serdecznie. Kolejną książką, która zapadła w nie tylko w mojej głowie, ale również sercu to "Igrzyska Śmierci". Z pewnością każdemu obiła się o uszy nazwa tej książki, wielu z Was jest również znajoma jej treść. Jest to powieść, która podobnie jak jej kontynuacje zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji to zachęcam do jej przeczytania. Książką, która bardzo mi się spodobała, a po której się tego nie spodziewałam okazała się być "Madame". Jest wspaniałą powieścią, trudną, ale bardzo urzekającą. Szkoda tylko, że tak mało osób ją czytało, bo rzadko o niej słyszę. Polecam. Książka, która okazała się bardzo interesująca i której tytuł jest niezwykły, okazało się być "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek". Tytuł wspaniały, a treść jeszcze lepsza. Powieść idealna dla każdego mola książkowego.

Niestety, jest również parę powieść, które bardzo mnie zawiodły i nie przypadły mi do gustu. Jest to "Zapach spalonych kwiatów", który był dla mnie wielkim rozczarowaniem. Spodziewałam się zwykłego, przyjemnego czytadła, a okazało się, że autorka nie potrafiła stworzyć nawet czegoś takiego. Książką, na którą nie warto tracić czasu jest również "Trucizną mnie uwodzisz". Książka mi się nie spodobała. Okazała się wielkim rozczarowaniem.

Mimo paru książek, na których się się zawiodłam, rok 2012 była bardzo dobry pod względem czytelniczym. Udało mi się przeczytać 85 książek. Nie wiem czy to dużo, czy mało, ale w końcu nie liczy się ilość, ale jakość, prawda? A przeczytane przeze mnie książki były bardzo dobre.

Plany, postanowienia

Mam nadzieję, że 2013 rok przyniesie równie dużo wspaniałych książek. Mam zamiar poznać twórczość Jane Austen, sióstr Bronte oraz C.S. Lewis'a, przeczytać także wiele książek Agathy Christie oraz poznać przygody Sherlocka Holmes'a. Do tego chciałabym zapoznać się z takimi książkami jak "Miasto Śniących Książek", "Rok 1984" oraz "Portret Doriana Graya". W moich planach znajduje się również seria Jeżycjada oraz Cukiernia pod Amorem. Zobaczymy co z tych planów wyjdzie. Co do postanowień związanych z blogiem: oczywiście chcę żeby nadal się rozwijał, mam w planach parę cyklów, które może uda mi się wcielić w życie. 

Plany to plany jednak wiem, że nie zawsze udaje się je zrealizować, dlatego nie będę na siłę dążyła do ich zrealizowania.

A na koniec chciałabym życzyć wszystkim udanej zabawy sylwestrowej, wielu chwil w Nowym Roku, które na długo zapadną Wam w pamięci, wiele miłości, życzliwości i spełnienia marzeń książkowych i nie tylko.

22 komentarze:

  1. Wspaniale wyniki! Tobie również szczęśliwego Nowego Roku życzę no i spełnienia blogowych postanowień ma się rozumieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! :*
    Naprawdę lubię wchodzić na twojego bloga i mam nadzieję, że w 2013 roku tych recenzji będzie coraz więcej. Tylko.. mogłabyś popracować nad tym, żeby unikać powtórzeń? Coraz częściej je u ciebie widzę, wiem że ja też tak robię i często nieświadomie, więc nie jesteś sama ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtórzenia... to moje utrapienie. Muszę nad nimi popracować:)
      Dzięki za uwagę, jest bardzo motywująca:)

      Usuń
  3. Gratuluję wyników i życzę wytrwałości w postanowieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wynik! :)
    Trzymam kciuki za to, żeby wszystkie postanowienia zostały spełnione!

    OdpowiedzUsuń
  5. pokrzepiające podsumowanie :) ja nie robię planów książkowych na przyszły rok :) Wszystkiego dobrego w 2013r :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego w 2013 :) I gratulują wyników, u mnie jest o wiele słabiej niestety, dlatego nie robię podsumowań.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników. "Jane Eyre" i "Dumę i uprzedzenie" bardzo lubię. Ba! "Jane Eyre" uwielbiam. "Madame" mam w bliskich planach (o czym wiesz), a "Stowarzyszenie..." w nieco dalszych. Jednak bardzo chciałabym przeczytać.
    Plany masz świetne! Od Jane Austen zdecydowanie wolę twórczość sióstr Bronte. XIX-wieczna Anglia to coś, co mnie fascynuje, ot co.
    Lewis... Nie czytałaś jeszcze Lewisa?! To musisz, musisz, musisz. Już teraz, dziś, natychmiast! To mój ulubiony pisarz, jego książki również mam w planach na nowy rok (bo choć kilka ich przeczytałam, zostało mi jeszcze wiele). Mam nadzieję, że i ja poznam Sherlock'a Holmes'a. Do Agathy się przymierzam już długi czas, jednak moja wrodzona awersja do kryminałów na razie wygrywa :))
    "Miasto Śniących Książek" czeka na mnie w bibliotece ;P Jest w bliskich planach. "Rok 1984" leży u mnie na półce, zaczęty.
    "Portret Doriana Grey'a" polecam Ci z całego serca. Ta książka jest genialna, choć czytałam ją z wielkim... obrzydzeniem. Brrr. Co nie zmienia faktu, że to kawał dobrej literatury.
    "Cukiernię pod Amorem" uwielbiam i lubię wracać do jej fragmentów.
    Za Jeżycjadę trzymam kciuki, sama powtarzam ten cykl od nowa, więc możemy czytać razem :p (Tzn. jestem już na "Pulpecji" :))

    Życzę Ci spełnienia Twoich książkowych (i nie tylko) marzeń, dużo uśmiechu, wytrwałości i wszystkiego, co jest Ci potrzebne. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą XIX-wieczną Anglią muszę się zgodzić - też ją uwielbiam:) Jeszcze tylko nie jestem pewna czy książki Jane Austen, czy sióstr Bronte bardziej mi się podobają. Ale jak dokładniej poznam ich twórczość to będę wiedziała:)
      Co do Lewisa... Czytałam, oczywiście, że czytałam jego książki tyle, że bardzo mało. To znaczy trzy pierwsze tomy "Opowieści z Narnii" oraz "Dopóki mamy twarze". Książki te bardzo mi się podobały, dlatego mam zamiar trochę lepiej poznać tego pana.:)
      Jeżycjadę możemy czytać razem, pewnie ;P. Tylko nie wiem czy Cię dogonię, bo na razie będę zaczynać pierwszy tom:) Może mi się uda (chociaż wątpię, bo w porównaniu do mnie czytasz chyba więcej książek:)). W każdym razie miło będzie mieć kogoś do "wspólnego" czytania. ;P

      Te długie komentarze są genialne! Uwielbiam je:)

      Usuń
    2. Tylko trzy tomy?! To najlepsze przed Tobą :P
      Taki żarcik, bo oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Ale ja uwielbiam "Srebrne krzesło" i "Ostatnią bitwę" (co nie zmienia faktu, że cała Narnia jest genialna). Obowiązkowo musisz przeczytać też "Zaskoczonego Radością" i "Listy starego diabła do młodego". Resztę też, ale reszty ja sama jeszcze nie czytałam ;p A to wszystko przez moją bibliotekę, która posiada tylko Narnię...
      To chwilę na Ciebie poczekam, ok? Znajdę sobie jakieś inne lektury (a raczej nie będę miała, co szukać, bo jestem zawalona książkami). Najpierw muszę przejść przez "Annę Kareninę" (tzn. nie muszę, ale chcę, bardzo, bardzo). Przeczytałam trochę więcej niż 1/4 i jest świetna, lecz dość wymagająca. W kilka dni jej nie przeczytam :) Tym bardziej, że już jutro zaczyna się młyn (czyt. szkołą).
      Właśnie spojrzałam, że tempo czytania mamy podobne, więc no problem :)

      A kto nie lubi długich komentarzy... Wiesz, ja czasami dostaję słowotoku na wiadomy temat, więc możesz się spodziewać takich więcej :))

      PS. Ja też bardzo lubię muzykę filmową. Ta z "Hobbita" to mistrzostwo świata, ale moim "guru" jest Hans Zimmer ("Piraci z Karaibów"!).

      Usuń
    3. Pierwsze trzy tomy Narnii czytałam parę lat temu tak, więc teraz to była powtórka. Tyle, że kolejnych tomów nie udało mi się przeczytać (nawet nie wiem dlaczego), więc teraz zamierzam to zrobić za jednym razem.:)
      "Listy starego diabła do młodego" mam w domu, więc zacznę niedługo czytać skoro tak bardzo polecasz (czyli pewnie już po Jeżycjadzie chociaż może znajdzie się chwilka na tę książkę).:)
      Super, że poczekasz:) Postaram się szybko czytać:) Dzisiaj wybrałam się nawet do Empiku i kupiłam pierwszy tom. Tylko potem zorientowałam się, że może by tak zacząć od "Małomównego i rodziny"? Jak polecasz, bo ja jeszcze Jeżycjady w ogóle nie czytałam. ;P Można pominąć ten tom, czy lepiej już zacząć tak porządnie to czytanie?:)
      Jak ja Ci zazdroszczę tej "Anny Kareniny"!:) (szykuje się kolejna wyprawa do księgarni):) Tak bardzo chciałabym ją przeczytać:) No nic, najpierw muszę uporać się z Jeżycjadą (a jest to bardzo trudne skoro mam w planach wiele równie wspaniałych książek:))
      A w szkole dzisiaj jakoś nic mi się nie chciało... Szkoła jak to szkoła...Książki są lepsze ;P
      Ja dokładnie też tak mam:) W domu nie ma się do kogo wygadać, a tym bardziej w szkole, bo nikt nie czyta tak dużo (w ich mniemaniu) książek co ja, więc piszę komentarze:)

      Usuń
    4. Jak tak, to lepiej poczekaj z tymi "Listami". One się nie nadają na chwilkę, bo są dość wymagające. Nie czyta się ich specjalnie łatwo, lecz nie zmienia to faktu, że są naprawdę genialne. To jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w 2012.
      Wiesz co, "Szósta klepka" była pierwsza. "Małomówny..." powstał później, to jest niby taki prequel, jednak ja bym go pominęła. W każdym razie, ja czytałam go jakoś w ogóle późno, a powtórki zawsze zaczynałam od "Szóstej klepki".
      Wszystko w swoim czasie :) Przy książkach nie warto się śpieszyć. Ja już się denerwuję, że mam kilkanaście różnych powieści pozaczynanych, a jeszcze pełno na liście, jednak staram się zachowywać jakąś równowagę :) Najlepiej czytać w swoim tempie i rozkoszować się lekturą :)
      Moja szkoła jest o tyle dobra, że bez problemu można czytać na większości lekcji :P Dzisiaj przegapiłam kilka lekcji na rzecz wyprawy z Hobbitem i krasnoludami, he he.
      Kilka moich znajomych lubi czytać, jednak mamy różne gusta i zazwyczaj nie pokrywają nam się tytuły. Dlatego blog to fajna sprawa - można wylać swoje ochy i achy (psioczyć też można, ale niespecjalnie lubię to robić). :D

      PS. Jeśli będziesz chciała się wygadać - proszę bardzo. W mojej skrzynce pocztowej zmieszczą się maile od Ciebie :) (adres jest u mnie w zakładce "kontakty") :)

      Usuń
  8. Życzę dalszej wytrwałości i zrealizowania postanowień ;)

    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne podsumowanie :)
    i Tobie życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku 2013
    żeby udało Ci się spełnić wszelkie noworoczne postanowienia
    oraz żeby ten nadchodzący rok był jeszcze lepszy od mijającego już 2012!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Droga- przeczytałaś bardzo dużo książek, gratuluję! Z przyjemnością zapoznałam się z Twoimi przemyśleniami :) Życzę Ci, żebyś czerpała jeszcze więcej przyjemności z czytanych książek, a przede wszystkim samych dobrych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne podsumowanie!
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe podsumowanie :) Szczególnie interesują mnie Igrzyska Śmierci :)
    Zapraszam na: http://matraczyta5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne podsumowanie. A także ciekawe plany! Życzę pomyślnego ich realizowania.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję! Widzę, że mamy podobne gusta jeśli chodzi o najlepsze książki 2012 roku :D Trzymam kciuki za realizację postanowień :) Pomyślnego 2013!

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie lubie twojego bloga :)
    Czytalas moze ksiazke ''Freak City'' Katherin Schrocke? Jesli nie to bardzo ci ja polecam. Sama przeczytalam ta ksiazke w jeden wieczor. Bardzo mi sie podobala. W sumie nie bylam jakas bardzo zachwycona opisem ale ksiazka naprawde jest bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam ci książkę trzynaście powodów

    OdpowiedzUsuń