sobota, 12 stycznia 2013

111) Kamyk


Dlaczego ludzie czytają kryminały? Sięgają po książki pełne przelewającej się krwi, strachu, przerażania, tajemnic? Dlaczego? I po co? Sama od czasu do czas lubię sięgnąć po książki mroczne, pełne niewyjaśnionych zagadek. Czytam takie powieści dlatego, że coś mnie do nich przyciąga. Wydaje mi się, że człowiek poszukuje czegoś co go przestraszy, będzie trzymało w napięciu, przez moment poczuje dreszcz przebiegający po plecach. Ludzie sądzą, że życie jest nudne. Codzienna rutyna: wstanie z łóżka, pójście do pracy/szkoły, potem dom i sen - to nie przynosi niczego ciekawego. To podejście jest błędne, ponieważ każdy dzień jest niezwykły, inny, niepowtarzalny. Nie zmienia to jednak faktu, że ludzie lubią kryminały. Lubią coś innego, coś co nie jest codzienne. Ja też. Dlatego też sięgnęłam po książkę „Kamyk” autorstwa Joanny Jodełki. Czy to książka, dzięki której zaspokoimy chęć przeczytania dobrego kryminału?

Daniel Koch to bez wątpienia porządny człowiek. Wszystko jednak zmienia się w jego życiu kiedy pewnej nocy udaje się do domu Ewy. Nie wie jak groźne konsekwencje to przyniesie. Umiera prezes dobrze prosperującej firmy poznańskiej. Podejrzenie pada na jego żonę, której małżeństwo nie układało się zbyt dobrze. Jedynym świadkiem śmierci prezesa jest Kamila – niewidoma dziewczynka zwana Kamykiem. Wydawać by się mogło, że nie potrafi ona rozpoznać mordercy. Jak się jednak wkrótce potem okazuje jest w stanie rozpoznać sprawcę. Zaczyna się gra o życie świadka, w której unikający na co dzień ryzyka Daniel Koch odegra znaczącą rolę. Komu uda się wyjść z tej gry cało? 

Spodziewałam się dobrego kryminału, a przynajmniej książki, która w jakiś sposób mnie zaciekawi, może nawet trochę przestraszy. „Kamyk” miał być książką, którą będzie się przyjemnie czytało. Cóż, okazało się, że chyba za dużo wymagałam. Poczynając od fabuły powieść mi się nie spodobała. Pomysł może nawet ciekawy, bo niewidomi w książkach często nie występują, ale zepsuty przez całokształt fabuły. Już w połowie powieści wiedziałam jak się „Kamyk” skończy. A przecież w kryminałach chodzi o to by cały czas trzymać czytelnika w napięciu, prawda? Tutaj tego niestety tego nie poczułam.

Bohaterowie? To postacie, które na początku mi się nie spodobały i tak też zostało do końca powieści. Każda z tych postaci jest nijaka, bez charakteru. Autorka nie popisała się nawet językiem. Jest on prosty, zwięzły, ale z pewnością nie wspaniały. Ot, taki jak w każdej książce obyczajowej niskich lotów. Akcja? Tempo rozwoju wydarzeń nie jest szybkie. Można nawet stwierdzić, że ciągnie się przez całą książkę w ślimaczym tempie. Nic w tej książce nie zaskakuje, większość zdarzeń jest przewidywalna.

„Kamyk” nie zaspokoił mojej potrzeby sięgnięcia po kryminał, bo w gruncie rzeczy nie jest to najlepsza książka tego gatunku. Do tego w żaden sposób nie jest ciekawa. A żeby kryminał przyjemnie się czytało musi być on dobry. W „Kamyku” przede wszystkim zawiodła fabuła, bohaterowie, słabo rozwinięta akcja. Czy polecam? Jeżeli kogoś zainteresowała fabuła to, proszę bardzo, niech czyta. Nie powinien się on jednak spodziewać książki dobrej, która potrafi zaciekawić czytelnika. Odradzam sięgnięcia po tę książkę. Wybór należy teraz do Was.

Tytuł: Kamyk
Autor: Joanna Jodełka
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 256

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!"

12 komentarzy:

  1. nie przepadam za kryminałami... a tym bardziej słabymi kryminałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z dwóch powodów raczej nie sięgnę. Po pierwsze nie przepadam za kryminałami, a po drugie po recenzji sądzę, że nie jest warta uwagi.
    Pozdrawiam ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak napisałaś, w kryminałach czytelnik oczekuje tajemnicy, intrygii i napięcia. A jak widzę, ta fabuła jest kompletnie pozbawiona powyższych cech. Dlatego jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. po kryminały sięgam naprawdę sporadycznie, a ten nie jest jak widzę chwalony przez ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o kryminały to ja na razie jestem wierna mojej ukochanej Christie i inne kryminały omijam :D Może kiedyś to zmienię, ale na razie zbyt wiele książek czeka przede mną, a doba ma tylko 24 godziny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na razie kryminały omijam i skupiam się na innych książkach. Ten tytuł sobie odpuszczę :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za kryminałami, a już kryminałami polskich autorów to w ogóle. Ocena także nie powala, dlatego raczej odpuszczę sobie jej lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dlaczego ludzie lubią kryminały, ponieważ sama ich nie czytuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie nie jestem przekonana do tek książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpuszczę sobię, ale okładka jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ufam Twojej opinii - będę wystrzegać się tego tytułu. Nie przepadam za kryminałami, ale jak już po jakiś sięgam, to tylko po przeczytaniu pochlebnej recenzji. W tym wypadku jestem Ci wdzięczna za szczerą opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wstęp do tej recenzji w stu procentach opisał moje odczucia względem powieści kryminalnych. Człowiek po prostu potrzebuje od czasu do czasu wytężyć umysł nad jakąś zagadką, razem z bohaterami rozwiązywać tajemnice morderstw, przeżywać prawdziwą mozaikę uczuć, od ciekawości, po strach, poczynając na zaskoczeniu. Bo, przynajmniej w moim przypadku, nigdy nie potrafię zgadnąć, kto zabił. ;) Szkoda, że "Kamyk" nie spełnia oczekiwać. Ale okładka zdecydowanie przyciąga. ;)

    OdpowiedzUsuń