poniedziałek, 4 lutego 2013

Podsumowanie stycznia

Styczeń była dla mnie przede wszystkim miesiącem nauki. Koniec pierwszego semestru, ale również początek drugiego przyniosły ze sobą dużo podręczników, z których uczyłam się na wszelkiego rodzaju sprawdziany. Na ulubione lektury miałam mniej czasu, ale udało mi się przeczytać parę książek.

Co przeczytałam?

Najpierw sięgnęłam po nudną książkę dla dzieci pt. "Szkoła strachu". Okazała się ona bezsensowną historią, nawet patrząc z perspektywy dziecka. Potem przyszedł czas na "Blondynkę na Bali" Beaty Pawlikowskiej. Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Czy udane? Nie do końca, ale o tym dowiecie się więcej w recenzji, którą mam zamiar w najbliższym czasie napisać i opublikować. Następnie było już tylko lepiej: "Małomówny i rodzina", "Szósta klepka", "Kłamczucha" oraz "Kwiat Kalafiora", czyli Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz. Niestety nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z tą znaną serią, teraz nadrabiam zaległości. Książki są cudowne! Chyba najbardziej spodobała mi się "Szósta klepka" - za bohaterów, przede wszystkim. Później zaczęłam czytać "Śniadanie u Tiffany'ego", które stanowiło kolejną książkową ucztę w tym miesiącu. Na koniec wkroczyłam do świata stworzonego przez Tolkiena w książce "Hobbit". Jestem nią zachwycona i teraz bardz chciałabym zacząć czytać Władcę Pierścieni.

Podsumowując, udało mi się przeczytać 8 książek. Dużo, czy mało? Dla mnie w sam raz:)

Co przyniesie luty?

Luty będzie książkowo obfitował w serie, które będę chciała dokończyć. Chodzi o Jeżycajadę i Pretty Little Liars. Na pewno przeczytam również "Filipa" Leopolda Tyrmanda. Więcej zdradzać nie będę, wiedzcie jednak, że w lutym na blogu pojawi się coś nowego, coś czego jeszcze tutaj nie było.

Styczeń był dla mnie miesiącem zabieganym. Zbyt szybko minął. Niedawno składaliśmy sobie życzenia przy wigilijnym stole, a potem również w Nowy Rok. Teraz mamy już luty. Niedługo zaczną się ferie. Czas zdecydowanie zbyt szybko gna do przodu. Powinien zwolnić, choć troszeczkę... Wiem, że to jest niemożliwe, dlatego staram się każdą minutę jak najlepiej wykorzystać. Sprawić by każda chwila była niezapomniana.

Nie będę więc tracić czasu na dłuższe wywody i pędzę czytać książkę:) 

26 komentarzy:

  1. Dobry wynik! Hobbita też bardzo lubię, a Śniadanie chciałabym bardzo przeczytać. I zrobiłaś małą literówkę w wyrazie Pratty - powinno być Pretty :)
    Czekam na to ''coś nowego'' =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osiem książek to bardzo dobry wynik:)Sama przeważnie czytam koło 10-12, chyba że mam za dużo czasu jak ostatnio i biję swoje własne rekordy:) Tyrmand jest świetny, "Filipa" akurat nie znam, czytałaś "Złego"? To moim zdaniem najlepsza książka autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie też styczeń to przede wszystkim nauka i niestety nie udało mi się sięgnąć po aż tyle lektur - gratuluję wyniku i cieszę się, że wśród książek znalazł się Tolkien czy Pawlikowska (za którą swoją drogą muszę się wreszcie zabrać:)). Mam nadzieję, że Filip przypadnie ci do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Osiem książek to całkiem dużo, gratuluję :) Ja też muszę pokończyć serie, które rozpocząłem a jest ich naprawdę dużo ;_; No cóż, życzę ci owocnego lutego i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na brak czasu w styczniu to świetny wynik! ;-) Oby tak dalej, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam za sobą kilka książek Małgorzaty Musierowicz i bardzo dobrze je wspominam. Mam ochotę na "Śniadanie u Tiffany'ego". Gratuluję wyniku i czekam na kolejne recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję wyników :)
    najważniejsze, żeby były zadowalające dla Ciebie :)
    owocnego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytaj "Władcę Pierścieni", bo to genialna książka, dużo lepsza niż "Hobbit" :) "Filipa" tez czytałam, bardzo dobra powieść :) jestem oczarowana stylem Tyrmanda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wynik! :D Ja uwielbiam Jeżycjadę, podobnie jak PLL, więc czekam niecierpliwie na twoje recenzje ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyniki świetne. Dla mnie styczeń to też czas siedzenia tylko nosem w podręcznikach, ale już nie długo ferie i nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje statystyki czytelnicze przedstawiają się bardzo dobrze i oby tak dalej.
    Rzeczywiście czas jak szalony gna do przodu i ani się obejrzymy a już będzie wiosna :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję wyniku i życzę, aby w lutym udało ci się przeczytać jeszcze więcej ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję takich wyników ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. też uwielbiam Jeżycjadę; w kwietniu będę omawiała w szkole "Opium w rosole" i już nie mogę się doczekać. niestety moja koleżanka, która próbowała przeczytać Kwiat Kalafiora, stwierdziła, że to 'dziecinada i prawie nic się nie dzieje'. nie rozumie, że to nie książka z dynamiczną, szybko zmieniającą się akcją... to taka na jeden wieczór, to gorącej herbaty, stworzona by delektować się i smacznie czytać :D

    8 książek to dużo (niektórzy przecież nie czytają wcale - zgroza!). ja przeczytałam 7 i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam nadzieję, że ta nauka okazała się przynieść dobre rezultaty ;)
    "Jeżycjada" niestety nie jest czymś, co by mnie kusiło. Miałam tylko jedno podejście do "Pulpecji"... i w sumie tyle. Nie zachwyciło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. 8 książek to super wynik, żeby mi się udało taki w lutym osiągnąć...marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję udanego miesiąca obfitego w książki :D Życzę kolejnych wspaniałych dzieł literackich w lutym ;) Uwielbiam całą Jeżycjadę ;) Kwiat kalafiora 3 razy czytałam ;) Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję wyniku i życzę jeszcze bardziej owocnego lutego! "Hobbit" i "Władca Pierścieni" to moje ukochane książki także za WP bierz się jak najprędzej ;) Farciaro, mi się właśnie ferie skończyły :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie, całkiem dobry wynik. ;) Najważniejsze, żeby trzymać dobry poziom. Pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję Ci podsumowania i życzę owocnego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana, osiem książek to bardzo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że uczyłaś się do sprawdzianów. Jestem ciekawa, co przygotowałaś dla nas w lutym :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję statystyki, osiem książek to świetny wynik :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wynik :) Może... pokażesz swoim czytelnikom swoją biblioteczkę?;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny wynik! W tym miesiącu zamierzam przeczytać "Hobbita", bo jest moją lekturą, przygotowuję się na wspaniałą przygodę. Czekam na Twoją niespodziankę. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dobry wynik! :) Super, że czytasz Jeżycjadę! Jestem jej wielką fanką. Znam wszystkie części i czytam od lat. Zazdroszczę Ci tych pierwszych tomów... Niestety, im dalej tym gorzej, a kilka ostatnich to już niestety porażka. :( Chociaż sentyment nadal pozostaje. ;)

    OdpowiedzUsuń