sobota, 23 marca 2013

122) Pretty Little Liars. Bez serca


Kolejne tajemnice, sekrety i ciągłe poszukiwanie prawdy. Siódma część Pretty Little Liars przynosi następną porcję wrażeń. Jak się okazuje Sara Shepard nie odpuszcza czterem przyjaciółkom i ciągle rzuca im kłody pod nogi. Tym razem…

Dziewczyny są przekonane, że widziały Alison. Tak, ich ukochaną Ali. Podczas pożaru pomagają ujść z życiem pewnej dziewczynie. Aria jest przekonana, że to ich zmarła przyjaciółka. Media i całe Rosewood odwracają się od dziewczyn i mówią, że są Kłamczuchami. Aria, Hanna, Spencer i Emily zaczynają prowadzić własne śledztwo. Co odkryją?

Nie spodziewałam się, że tę historię będzie można jeszcze bardziej rozwinąć. Nie wiedziałam, że jest możliwe tak przeciągać całą akcję. Jak widać Sara Shepard to potrafi. Przygotowała dla czytelników mnóstwo niespodzianek (i to jakich niespodzianek!). Jak można się domyślić Kłamczuchy jeszcze będą musiały trochę poczekać, by dowiedzieć się kto tak naprawdę zabił Ali. Trochę obawiałam się siódmej części Pretty Little Liars. Byłam wręcz pewna, że ta część wyczerpie już pomysły autorki. Że się na niej zawiodę, bo nie będzie już tak ciekawa i trzymająca w napięciu jak jej poprzedniczki. Sara Shepard, jak widać, lubi zwodzić czytelników. Moje podejrzenia okazały się być zupełnie nie słuszne, a nawet mogę powiedzieć, że część „Bez serca” najbardziej mnie zaskoczyła!

Książkę, tak jak jej poprzedniczki, czyta się bardzo przyjemnie. Autorka posługuje się lekkim, prostym językiem, skierowanym do młodzieży. Czytając tę książkę nie można się nudzić, gdyż nie pozwala na to akcja. Autorka cały czas utrzymuje napięcie w swojej powieści i cały czas zaskakuje czytelnika niezwykłymi zdarzeniami jakie mają miejsce w „Bez serca”.

Siódmą część polecam przede wszystkim tym, którzy polubili Kłamczuchy. Powtórzę to po raz kolejny: mimo, że nie jest to książka wysokich lotów, mimo że nie należy do tych książek, które potrafią zmienić życie, to czasami miło jest przeczytać lekką książkę. Do takich właśnie należą powieści z serii Pretty Little Liars. Nie można się po niej spodziewać wspaniałych książek. Są to po prostu powieści, przy których można odpocząć i miło spędzić czas.

„Pretty Little Liars. Bez serca” Sara Shepard, wyd. Otwarte 2012, tłum. Mateusz Borowski

16 komentarzy:

  1. Bardzo lubię czytać te książki właśnie ze względu na to, że są cholernie wciągające i po prostu odmóżdżające :D Ale z części na część jest coraz gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam serial, a książek jeszcze nie czytałam.
    PLL to same niespodzianki i tysiące tajemnic. :) Jestem ciekawa, jak bardzo książki różnią się od scenariusza serialu, bo w ostatnim odcinku 3. serii był pożar, Alison, więc chyba niektóre wątki wykorzystują. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam pierwszej części...

    OdpowiedzUsuń
  4. Te książki czyta się bardzo przyjemnie, a dużo ilość ciekawych zdarzeń nie pozwala sobie odpuścić. Akurat skończyłam na 6. części, a tą mam w planach ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. z serią mam w planie się poznać, ale odstrasza mnie jej długość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w serii już w tamtym roku<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na razie nie mam ochoty na tę serię, może kiedyś się to zmieni...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś akurat nadrobiłam zaległości z trzecim sezonem serialu i mam plan, by w przerwie między odcinkami sięgnąć w końcu po książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie ta serie nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj chyba za dużo tomów, żeby wciągać się w tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie małe wyzwanie dla moli książkowych. Chciałabym stworzyć listę najlepszych książek jakie kiedykolwiek można przeczytać. Zapraszam gorąco, mam nadzieję, że pomysł spodoba się wielu osobom, gdyż im więcej osób tym więcej książek ;)! word-is-infinite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie zbyt odmóżdżające :-D ;-) Ostatnio na Empik.com była jakaś promocja przedsprzedażowa, dorzucali jakiś gratis przy zamówieniu książki :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam recenzje PLL i właśnie dziwię się, że autorka potrafi dalej rozwijać tę serię tak, że trzyma poziom a nawet jest coraz lepsza. Serial wielbię więc książki na pewno przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kto wie, może i ja kiedyś sięgnę po tę serię ;) z Twoich recenzji wynika, że warto jeśli ma się chęć na lekką lekturę, a i na taką miewam czasem ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Baaardzo chciałabym przeczytać tę serię. :))

    OdpowiedzUsuń