środa, 17 kwietnia 2013

Coś na poprawę humoru, czyli stos

Za oknem nareszcie widać słońce! Pogoda jest taka ładna, że aż szkoda siedzieć w domu. Niestety, jak na złość, w szkole obowiązków mam coraz więcej. Każdego dnia jakiś sprawdzian, kartkówka, albo inna praca pisemna. Wobec tego czasu wolnego mam bardzo mało. Nie mogę czytać tyle, ile bym chciała. Na półkę natomiast cały czas coś nowego przybywa. A ja cały czas przechodzę obok tych książek i tak patrzę i patrzę i jestem bardzo zła. Bo chciałabym je już przeczytać, ale nie mogę! Co ta szkoła robi z ludźmi...

Dlatego też, żeby wszystkim się przyjemniej zrobiło, postanowiłam pokazać Wam stos. Trochę książek się uzbierało od czasu kiedy ostatni raz pokazywałam moje książki. Spójrzmy, co my tu mamy...



 Idąc od góry, na początku widać sfatygowany egzemplarz "Klina" Joanny Chmielewskiej z biblioteki. Pewnie aż wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. Poniżej widać "Starego człowieka i morze" Ernesta Hemingwaya. Książka ta była moją lekturą i szczerze mówiąc mi się nie podobała. Sądziłam, że będzie lepsza. Niżej znajduje się "Dziecko Noego" Erica-Emmanuela Schmitta, którego książki bardzo lubię. Na tej pozycji się nie zawiodłam. Może niedługo napiszę coś o niej. "Wschodzący księżyc" Keri Arthur to książka, którą otrzymałam na spotkaniu lubelskich blogerów. Od razu chciałam się zapytać, czy byłby ktoś może chętny na wymianę tej książki? Nie za bardzo mam ochotę ją czytać :) A na samym dole widać trylogię Millenium Stiega Larssona, którą sobie ostatnio zamówiłam i dzisiaj odebrałam. 

W drugim stosie znajdują się równie interesujące książki. Na samej górze widać "Pretty Little Liars. Olśniewające" Sary Shepard, które otrzymałam od wydawnictwa Otwarte. Poniżej widać "Poradnik pozytywnego myślenia", którego autorem jest Matthew Quick. Tę bardzo pozytywną książkę również otrzymałam od wydawnictwa Otwarte. Niżej znajdują się "Listy" Tolkiena, które są wynikiem mojej ostatniej fascynacji tym autorem. Głównym powodem, dla którego je kupiłam była cena, gdyż książka ta kosztowała niecałe dwadzieścia złoty. Pod "Listami" widać "Władcę Pierścieni", w którym ostatnio się zaczytuję. "Ruth" Elizabeth Gaskell to kolejna książka, która zajmuje cały mój wolny czas. A ta powieść na samym dole to "Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn" Donalda Spoto. Postaram się w najbliższym czasie opublikować recenzję tej książki. 

Z tymi książkami spędzę najbliższe dni. Co polecacie? Jakie książki Wy aktualnie poznajecie?

Oby więcej takiego ładnego słoneczka! :)

56 komentarzy:

  1. A w przyszłym tygodniu egzaminy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia życzę na egzaminach! :) Ja w tym czasie będę sobie w domu książkę czytać:) Ale niestety za rok egzaminy już mnie nie ominą i będę musiała je napisać...

      Usuń
    2. Oj, wypchaj się :D Ja tu się będę męczyła nad testami, a ty będziesz sobie czytała książkę... Gdzie tu sprawiedliwość?

      Usuń
    3. Skąd ja to znam:) Codziennie powtarzam, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie... :)
      Na pewno egzaminy Ci bardzo dobrze pójdą :) Zwłaszcza matma :D

      Usuń
    4. O tak, z matmy będę miała oczywiście 100% :D W końcu, miłości przecież nie ma, ale jest matematyka ^^

      Usuń
  2. Również mam całą Trylogię Millenium, w te wakacje planuję przeczytać ostatnią część ;) Podkradłabym Ci "Ruth" mam na nią niesamowitą ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie oddam mojej "Ruth"! Jest zbyt wspaniała :) Będę jej pilnować dniami i nocami :)

      Usuń
  3. Trylogię Tolkiena dopiero mam przed sobą niestety... Nie martw się, u mnie też pełno książek czeka i patrzy błagalnie, aż je przeczytam, a nie mogę, bo szkoła... Kto by pomyślał, że z tego właśnie powodu NIE BĘDZIE czasu po książkę siegnąć. Na szczęście za miesiąc będę już po maturach i będę sobie mogła czytać ile mi się żywnie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero teraz czytam Tolkiena i polecam, bo warto! :)
      Ach ta szkoła, same przez nią problemy... :) Do czerwca tylko dotrwać i potem będzie lepiej:)

      Usuń
  4. Z "Władcą pierścieni" i "Listami" bardzo chętnie bym się zapoznała, ostatnio przeczytałam "Hobbita" i jestem oczarowana Tolkienem. Skąd ja znam to uczucie, kiedy chcę poczytać książkę, a przede mną piętrzy się sterta prac domowych, które muszę natychmiast odrobić. -.- Ale żyję nadzieją, że już niedługo wakacje. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja fascynacja zaczęła się również od "Hobbita" :) Mam nadzieję, że wkrótce uda Ci się przeczytać "Władcę Pierścieni". O tak, już niedługo wakacje... :)
      Ja również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Chciałabym mieć na półce Władcę Pierścieni, a Listy kiedyś przeczytać. Bardzo fajny stosik, życzę miłego czytania i czekam na recenzje Millenium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mam nadzieję, że pomimo ogromu obowiązków uda mi się szybko przeczytać tę trylogię:)

      Usuń
  6. Władcę pierścieni czytałam , a Poradnik pozytywnego myślenia bym Ci zabrała bo chodzi za mną od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja Ci tego stosu zazdroszczę! Zwłaszcza "Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn", "Listów" oraz "Ruth". Trylogia "Millenium" jest moją ulubioną serią książkową. Na niej się z pewnością nie zawiedziesz. Wytrwaj przez początek, bo później będzie już z górki:) "Władcę Pierścieni" jak wiesz, mam i czeka na przeczytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lubisz Millenium. Mam nadzieję, że mi również spodoba się ta trylogia. "Władcę Pierścieni" serdecznie Ci polecam:) Nie zawiedziesz się na tej książce:) Zabieraj się za nią jak najszybciej! :)

      Usuń
  8. Piękny stosik! Szczególnie moją uwagę zwróciła seria "Millenium"... Koniecznie muszę w końcu ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozycje od Otwartego <3 PLL już za mną, ale na Poradnik mam chrapkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jejku, to jeden z najpiękniejszych stosów książkowych jakie widziałam!

    Uwaga, teraz się rozpiszę :D "Stary człowiek i morze" - moja gimnazjalna lektura, przez którą, mimo niewielkich rozmiarów, ledwie przebrnęłam. "Poradnik pozytywnego myślenia" - właśnie jestem w trakcie czytania, także niedługo pewnie spiszę swoje wrażenia. "Władca Pierścieni"... Wiesz, że chyba mam ochotę na Tolkiena? I na "Listy" też :) "Ruth" po tylu obiektywnych recenzjach bardzo bym chciała wreszcie poznać. A jeśli chodzi o "Oczarowanie"... Porwałabym Ci tę książkę i wcisnęłabym szybko na moją i tak już uginającą się półkę ;)

    Przyjemnego czytania życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie długie komentarze:)
      Ze "Starym człowiekiem i morzem" było u mnie podobnie. Nie mogłam przebrnąć przez tę książkę. Czekam na Twoją recenzję "Poradnika...".:) Tolkiena warto, naprawdę warto przeczytać, więc zachęcam :) A "Oczarowania" nie oddam!:)
      Dziękuję :*

      Usuń
  11. Aaaaa! Cudo nie stos!

    Jako, że umieram z niewyspania, nie powinnam zostawiać strasznie długiego komentarza, jednak nie powstrzymam się:
    "Klin" - cudowny, cudowny, cudowny i niewymagający! Ja rzuciłam wszystkie książki (nie mam siły) i wczoraj go podczytywałam. Nie wiem już który raz, ale śmiałam się jak za pierwszym.
    Hemingway - podobnież inne książki mu bardziej wyszły. Sama za "Starym człowiekiem..." nie przepadam, ale też tragiczny nie był (spojrzenie z perspektywy czasu).
    "Dziecko Noego" -ja też bardzo, bardzo lubię i cieszę się, że się podobało...Czekam na recenzję:)
    Co do tego białego czegoś... Eeee, ja mogę dorzucić inną część na wymianę, bo sama nie czytam, a posiadam:D
    Trylogia to takie mega coś co jest świetne, chociaż brutalne (szczególnie pierwsza część) i co lubię, lubię, lubię. I ty też polubisz, lubisz, lubisz:)
    Te dwa prezenty od Otwartego chyba najmniej wpadły w mój gust (no, pomijając to białe coś)...
    Listy mam i czytam powolutku - świetne są!
    Władca oczywiście jeszcze świetniejszy!
    Dla "Klina" rzuciłam "Ruth" jednak zaraz po egzaminach się za nią zabieram (już kończę, już, zrobił się jeszcze ciekawiej - lubię panią Gaskell!)
    "Oczarowanie" połknęłam w jeden wieczór po przeczytaniu "Dwoje na drodze". Co prawda, nie wiem, czy jestem fanem Audrey, jednak to zdecydowanie jedna z moich ukochanych aktorek. I dla tych, którzy też ją uwielbiają to pozycja obowiązkowa (a "Dwoje na drodze" też obejrzyj, jeśli nie oglądałaś - świetne!)

    A teraz czytaj na zdrowie, zapomnij o nauce, za rok będziesz to robiła. Ja idę. Do fizyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo, "Dwoje na drodze" oczywiście oglądałam a nie czytałam...;)

      Usuń
    2. Dziękuję:) Mnie również bardzo się ten stos podoba. Będę mogła tyle wspaniałych książek przeczytać! :)
      "Klin" zaczęłam czytać na próbie przedstawienia, w którym nie biorę udziału że względu na mój wyjazd do Wiednia, nie ważne, w każdym bądź razie spodobała mi się ta książka. Przyjemnie się czyta i jest idealna do szkoły, bo lekka (chodzi mi o wagę:)) i niewymagająca. Cieszę się, że się śmiałaś, bo może ja też się od czasu do czasu uśmiechnę. Ostatnio czytam same nieśmieszne książki...
      Na Hemingwayu się zawiodłam. Myślałam, że skoro to taki znany wszędzie człowiek to jego książki będę dobre. Mam nadzieję, że masz rację i że jego inne książki są lepsze. Będę musiała kiedyś jakąś jeszcze przeczytać.
      Z wymiany podziekuję:) Sama muszę się pozbyć tej książki, bo mi na spotkaniu wcisneły dziewczyny i zmusiły do wzięcia jej. Wyobrażasz to sobie?! Musialam ją zabrać, nie miałam wyboru! :)
      Mam nadzieję, że nie przestraszę się tej brutalności w Millenium :) I jak mówisz, że mi się spodoba to Ci wierzę:)
      "Dwoje na drodze" chętnie obejrzę jeśli polecasz. Mam ogromne zaległości filmowe...

      Usuń
  12. Piękny stos;) Nowe książki zawsze poprawiają humor;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny stos! Przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Stary człowiek i morze"... Cóż, nie powiem, żeby to była moja ulubiona lektura. Niby cieniutka, niepozorna książeczka, ale jakże trudno przez nią przebrnąć. Może są osoby, którym ta książka się podobała, ale ja zdecydowanie do nich nie należę...
    Zaczęłam "Pretty Little Liars" i powiem, że mimo iż z serialem jestem na bieżąco, to ksiązkowa seria również mnie wciągnęła. Ze zniecierpliwieniem czekam na moment, kiedy będę mogła przeczytać kolejne części.
    Sagę "Millenium" również mam za sobą, ale nie do końca. Przeczytałam dwa pierwsze tomy, a trzeci chyba do połowy, bo nie potrafiłam przebrnąć. Jak w pierwszy jeszcze coś się działo, tak z każdym kolejnym moja sympatia do trylogii malała.

    Oj, troszkę się rozpisałam. Przepraszam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pretty Little Liars" bardzo wciąga. Zarówno serial jak i książka :)
      Mam nadzieję, że mi uda się przebrnąć przez Millenium. Może nie będzie aż tak źle :p
      Nie masz za co przepraszać :) Uwielbiam takie długie komentarze! :)

      Usuń
  15. Stiega Larssona bym Ci z chęcią podkradła ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym Ci podkradła trylogię Millenium i ,,Poradnik pozytywnego myślenia":) Co do powieści Hemingwaya, to powiem Ci, że mi się ona podobała:) Taka spokojna i relaksacyjna, jedna z lepszych lektur:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie "Stary człowiek i morze" to jedna z najgorszych lektur... A lektury zazwyczaj mi się podobają. I bynajmniej nie była to dla mnie przyjemna książka.

      Usuń
  17. No to tak: Millenium rewelacja, polecam! Chmielewska tak samo, moja ukochana autorka, choć akurat żeby ją pokochać to poleciłabym Wszyscy jesteśmy podejrzani albo Wszystko czerwone, lub młodzieżowy Nawiedzony dom:)
    Keri Arthur, mnie akurat ta seria przypadła do gustu, ale przyznaję jest dość specyficzna i na pewno nie wrzucałabym jej do gatunku paranormal czy nawet urban fantasy. Tolkien - tak, tak i jeszcze raz tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy tak zachwalają to Millenium, więc nie ma rady - musi mi się spodobać :)
      Jak już przeczytam "Klina" to z pewnością przeczytam polecane przez Ciebie książki Chmielewskiej.
      Tolkien jest świetny!:)

      Usuń
  18. nie powiem, że wszystkie książki dla mnie i że należą do lekkich powieści :( czytaj, czytaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta są różne... :) Czasami warto sięgnąć po jakąś "cięższą" książkę:)

      Usuń
  19. Ahh..jak ja Ci zazdroszczę "Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn" Donalda Spoto..:( Uwielbiam Audrey, jestem wielką jej fanką, a na tą książkę czyham od dobrych paru miesięcy! Poza tym bardzo ciekawy stosik, szczęściara z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz, że mi się podoba. Szczególnie dolna część :)
    A "Dziecko Noego" bardzo, bardzo lubię i ciesze się, że Ty także.
    Za to "Stary człowiek i morze" był zdecydowanie jedną z gorszych lektur. Choć teraz widzę, że jakiś tam jednak sens miał.
    Miłego czytania, nie ucz się za dużo ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem, wiem :) A najbardziej Tolkien Ci się podoba, prawda? I "Ruth"? :)
    Mózg mi się już przegrzewa :D Potrzebuję wakacji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że Tolkien! W ogóle muszę zacząć WP od początku, bo już wariuję. Serio, brakuje mi Legolasa z Gimlim do spółki. Merry'ego i Pippina też (bez reszty jakoś jeszcze umiem się obyć, choć Aragorna i Gandalfa bardzo kocham) :D

      Ja potrzebuję tego, by skończył się kwiecień. Chcę maj! A później od razu wakacji! :)

      Usuń
  22. Również posiadam "Ruth" i nie mogę się jej doczekać... "Dziecko Noego" czytałam, a serię PLL mam w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie przygarnęłabym obie pozycje Tolkiena. Co prawda "Władcę Pierścieni" mam od lat na półce (oczywiście przeczytanego), ale w wersji trzytomowej. Taka w jednym "kawałku" by mi się przydała :) Ciekawa jestem też tych "Listów".

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę "Władcy Pierścieni" :-) "Ruth" czeka i na mnie. Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  25. "Poradnik pozytywnego myślenia", "Ruth" i trylogia Millenium Stiega Larssona przepiękne pozycje. W ogóle cały stosik jest super!! Miłego czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zazdroszczę :) chcę "poradnik pozytywnego myślenia" i "Oczarowanie" i ciekawi mnie co to za książka , ta "Ruth" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z chęcią bym przeczytała serię pana Larrsona :D I to piękne wydanie WP! *_* Ja mam na półce inne, ale to jest naprawdę cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Stos masz pięknościowy, same wspaniałe i grube tytuły:) Mam Ruth z tej kolekcji + Larssona. Nie masz pojęcia jak ci zazdroszczę, że lektura Millenium jeszcze przed toba.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam Władcę Pierścieni, Starego człowieka i morze i Dziecko Noego. Wszystkie mi się w miarę podobały

    OdpowiedzUsuń
  30. Szybko odwracam wzrok od stosu bo zaraz pęknę z zazdrości C:
    Czekam na rec. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. "Millenium", prawdziwa uczta dla czytelnika <3 Uwielbiam i polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  32. ile zapłaciłaś za trylogię Larssona?chcę sobie kupić i szukam jak najkorzystnej ceny, bo w tym miesiącu już sporo wydałam na książki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nową trylogię Millenium kupiłam na Allegro za 58 zł (+7 zł przesyłki). Wychodzi naprawdę tanio w porównaniu z Empikiem - tam trylogia kosztuje 90 zł.

      Usuń
  33. Larsson! Ale Ruth... to mogłabyś się podzielić :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudowny stos! Rozpaczliwie zazdroszczę "Ruth"!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo, widzę "Poradnik pozytywnego myślenia"! Bardzo fajny, polecam. :D A co do szkoły to też to odczuwam, ehh...

    OdpowiedzUsuń
  36. Tolkien... Muszę się w końcu z tym panem poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach...zazdroszczę własnego egzemplarza "Władcy Pierścieni" :)
    Świetny stos, miłego czytania!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń