poniedziałek, 20 maja 2013

Kartka z dziennika: Targi! Książki! Warszawa!


Wczesne przebudzenie się całej rodziny. Szybkie śniadanie oraz poranne pakowanie. Powroty do domu po zapomniane rzeczy. I już! Nareszcie, jedziemy! Prawie trzy godzinna podróż do stolicy, wszyscy zadowoleni, gdyż udało się jeszcze zdrzemnąć godzinkę w samochodzie. A potem zaczynają się prawdziwe emocje. Pierwsze zdenerwowanie, błądzenie po mieście, szukanie Narodowego. I jest! Widać nasz stadion! Parkowanie na wielkim placu, a potem pytanie „Gdzie jest wejście?!”. Kasy i kupowanie biletów. Nareszcie wchodzimy.

Rozglądamy się i wszędzie książki – raj! Oglądanie, przeglądanie, podziwianie, zwiedzanie stanowisk wydawnictw i księgarń. Pierwsze zakupy, torba zaczyna ciążyć mi na ramieniu, podobnie jak siatki z książkami w ręku. Na zegarku: 12.32. Czas na spotkanie! Szybko, na dół! Bieg po schodach na uliczkę antykwariuszy. Jest, widzę! To Weronika. Potem znajdujemy Natalię i Agnieszkę, a następnie dołącza do nas Ola. Jesteśmy wszystkie, czas ruszać na wymianę organizowaną przez Lubimyczytac.

Na początku oddajemy książki, później ustawiamy się w kolejce. Czekamy, czekamy… W końcu można wchodzić na salę. Wyszukiwanie wymarzonych książek. Jest! Schmitt! Świetnie! Potem, nie do wiary, kolejny Schmitt! Ja to mam szczęście… I jeszcze jeden, i kolejny. Mam czterech Schmittów, wspaniale! Udaje mi się jeszcze znaleźć Hołownię, bardzo dobrze, od dawna chciałam przeczytać jakąś książkę tego pana. I niezapomniany komentarz dziewczyny, która sprawdzała ile książek wzięłam ze sobą z wymiany: „Ta Pani zabrała chyba wszystkie książki Schmitta!”.

Potem wyruszamy na spotkanie z panią Emilią Kiereś. Obchodzimy chyba cały stadion, przez pomyłkę na mapie…, ale jesteśmy! I jest podpis na „Łowach”. Potem kolejne zakupy i pierwsze pożegnania. Poszukiwanie stoiska „Bukowego lasu”, kolejne rozstania i powrót do rodzinki. Potem zakup kolejnej książki i czas wracać. Do domu. Do kolejnych nowych książek.

Dziękuję dziewczyny. To był dla mnie niezapomniany czas. I spotykamy się za rok, pamiętajcie!
Oczywiście przywiozłam ze sobą bardzo dużo książek z Warszawy...




"Zapasy z życiem" - Eric-Emmanuel Schmitt - Pierwszy Schmitt, wymiana LC
"Marzycielka z Ostendy" - Eric-Emmanuel Schmitt -Drugi Schmitt, wymiana LC
"Księga o niewidzialnym" - Eric-Emmanuel Schmitt - Trzeci Schmitt, wymiana LC
"Kobieta w lustrze" - Eric-Emmanuel Schmitt - Czwarty Schmitt, wymiana LC
"Kościół dla średnio zaawansowanych" - Szymon Hołownia - Książkę wzięłam ze względu na Kingę, która kiedyś o niej pisała. Zobaczymy czy mi się spodoba., wymiana LC 
"Gwiazd naszych wina" John Green - Nareszcie mam! Ostatnio miałam coraz większe wrażenie, że wszyscy czytali tę książkę oprócz mnie. Jestem ciekawa jaka ona będzie..., wynik zakupów na Targach
"Chustka" - Po prostu chciałam mieć. - również zakupy na Targach
"Poniedziałkowe dzieci" - Patti Smith - Tym razem wszystko przez Mery. Musiałam kupić tę książkę po przeczytaniu jej opinii - zakupy na Targach
"Anna German o sobie" - Mariola Pryzwan - Nie będę oryginalna jeżeli powiem, że to przez serial. Bardzo chcę przeczytać tę książkę ze względu na osobę, o której jest w niej mowa.
"Alicja w Krainie Czarów" - Lewis Carroll - To ta książeczka z boku. Wynik zakupów poczynionych przez moją siostrę na Targach. Śliczne wydanie z ilustracjami Tove Jansson.

...i jeszcze podpis:


Już się nie mogę doczekać kolejnej edycji Targów.

48 komentarzy:

  1. Też chciałam jechać, ale się nie udało :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wypad udany ;) Ja niestety miałam za daleko ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo się cieszę :) Blisko na Targi też nie miałam, ale udało mi się przyjechać.

      Usuń
  3. Wspaniale książki! Aż sama teraz żałuję, że nie kupiłam w końcu kilku pozycji w Alei Antykwariuszy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nic tam nie kupiłam. Jakoś tak wyszło, nic mi nie wpadło w oko. Za to dużo innych ciekawych książek udało mi się zdobyć :)

      Usuń
  4. Było bardzo miło, a dodatkowo pięknie to opisałaś! ;) Mam nadzieję, że za rok uda nam się spotkać kolejny raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było miło, było po prostu wspaniale! Jestem bardzo zadowolona z tych Targów. Koniecznie musimy się jeszcze raz spotkać, nawet nie ma innej opcji :)

      Usuń
  5. Chyba mi słów zabrakło :D

    Po pierwsze: cieszę się z Twojego spotkania z bloggerkami, wyjazdu i całej masy książek przed oczami
    Po drugie: trochę zazdroszczę, bo nigdy, nigdy w życiu nie byłam na Targach!

    Po trzecie: aaaa! Ten stos jest niesamowity, cudowny i w ogóle będziesz same cuda czytać :)
    Schmitt na plus, szczególnie "Kobieta w lustrze" i "Opowieści o niewidzialnym". Hołownia nie wiem, czy się spodoba, na pewno "Monopol na zbawienie" i ta książka z Prokopem są lepsze, ale ja i "Kościół..." lubię. Jednak ja jestem może nieobiektywna, bo ja po prostu całego Szymona lubię. :D
    "Gwiazd naszych wina" - wiadomo. Na pewno Ci się spodoba.
    "Chustkę" chętnie bym przeczytała, ale nie na tyle, by ją sobie kupować.
    Do biografii Anny German mnie nie ciągnie, ale słyszałam, że jest bardzo dobra.
    "Poniedziałkowe dzieci" natomiast właśnie czytam. I już teraz całkowicie się zgadzam ze zdaniem Mery. Niezwykła książka.
    Alicję oczywiście uwielbiam. :)

    No, to teraz pozostaje tylko życzyć miłej lektury, choć ta na pewno będzie miła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, Kinguś szkoda że Cię nie było z nami. :)
      Po drugie, to były moje pierwsze Targi i z pewnością nie ostatnie. Polecam na przyszłości - naprawdę świetna sprawa :)
      Po trzecie, kiedy ja to wszystko przeczytam?! Tyle książek... :)

      Usuń
  6. Ale zazdroszczę! Bardzo chciałam tam być:(
    Wspaniały stos przywiozłaś, najchętniej przeczytałabym historię Anny German. Miłej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również stos się bardzo podoba. Już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać biografię Anny German :)

      Usuń
  7. Moja koleżanka była i też kupowała całe stosy książek *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się jest na Targach to tylko stosy książek się kupuje :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę. Szkoda, że nie mogłam przyjechać ;c Może w przyszłym roku się spotkamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chmurko, no szkoda, szkoda... Na przyszły rok musisz się bardziej postarać i przyjechać :) Koniecznie!

      Usuń
  9. Byłem trzy dni ;) Żałuję, że nie mogłem się wymienić bo jechałem autobusem ze sporą ilością sprzętu do nagrywania filmów i fotografowania. Na książki po prostu zabrakło miejsca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy dni! Świetnie, zazdroszczę. Wymianę LC naprawdę polecam - wspaniałe wydarzenie :) Może za rok uda Ci się wziąć w niej udział.

      Usuń
  10. Ach! Bardzo ci zazdroszczę. ja z niecierpliwością czekam na 20 czerwca i tanie czytanie we Wrocławiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością będzie wspaniale we Wrocławiu. Tak jak było w Warszawie :)

      Usuń
  11. Niestety nie mogłam jechać, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej i ciekawiej, a ja w końcu zaszaleję na targach. ;)
    Świetny stos! Przyjemnej lektury.
    "Gwiazd naszych wina" - cudowna książka!
    Pozdrawiam!
    Ch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam za rok :) Z pewnością będzie tak samo wspaniale jak w tym roku.
      Dziękuję. Już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać "Gwiazd naszych wina". Chyba się nie powstrzymam i przeczytam parę stron wieczorkiem.
      Ja również pozdrawiam.:)

      Usuń
  12. Ty może i pospałaś godzinkę, ciekawe jak kierowca haha ;)
    zazdroszczę "Gwiazd naszych wina"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kierowca (czyli tata) niestety sobie nie pospał :D

      Usuń
  13. Wspaniałe książki! Zazdroszczę ci, że byłaś na targach. Ja niestety nie mogłam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję bardzo, że mnie tam nie było :( Najbardziej zazdroszczę "Gwiazd naszych wina".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Targi są wspaniałe, więc zapraszam za rok :)

      Usuń
  15. Iiiiiii! Ja mówiłam, żeby siostrę wziąć! No ja wiedziałam! Nawet nie wiesz, jak zazdroszczę Alicji z ilustracjami Tove (jakiś czas temu pisałam gdzieś o tym - moje marzenie).
    Relacja piękna, a spotkanie za rok. Taczkę na książki wezmę i przenośny wentylator. Zdecydowanie!
    A co do PD, nawet nie wiesz, jak się czułam dziwnie, jak kupowałyście tę książkę, a ja wiedziałam, że to tylko dlatego, że tak ją zachwalałam. Mega uczucie!

    PS. Kupiłam sobie tego Gatsby'ego na stronie znaku w końcu. I tak mam zaległości w klasyce, to nie będę sobie większych robiła.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostra to jednak czasami się przydaje. Ja w ogóle nie miałam swojego egzemplarza "Alicji...", więc tym bardziej się ucieszyłam. Swoją drogą to siostra ma właśnie Alicja ma na imię :)
      Tak, też będę musiała o taczce pomyśleć. Z pewnością się przyda. I więcej pieniędzy! Bo książki kuszą, oj kuszą...
      Coś o tym wiem. Ostatnio w szkole tak zachwalałam "Filipa", że koleżanka go sobie w Empiku kupiła. Masz rację, wspaniałe uczucie :)
      Co do Gatsby'ego, to też muszę go sobie kupić. W końcu klasyka. Nie martw się, ja też mam ogromne zaległości. Widziałam niedawno na stronie znaku tę książkę w pakiecie z "Madame" w całkiem korzystnej cenie. Pomyślę jeszcze czy tych książek sobie nie kupić. "Madame" muszę mieć na spotkanie z Antonim Liberą za rok na Targach :)

      Usuń
  16. Niezła szczęściara z Ciebie! Takie łowy to nie byle co :). Książki Schmitta to coś co figuruje na mojej półce już od dłuższego czasu. Sama miałam jechać na targi, ale niestety dzielące mnie kilometry zrobiły swoje.. Może w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo chciałam mieć Schmitta u siebie na półce i udało się :) Zapraszam zatem za rok na Targi :)

      Usuń
  17. No zazdroszczę chyba wszystkiego, nie dość, że samych Targów, to jeszcze i tych zdobyczy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze, nie masz pojęcia jak bardzo zazdroszczę ci Schmitta....

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale zdobycze! Teraz pozostaje rozciagnac dobe by czytac i czytac... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trzeba jakoś rozciągnąć dobę. Tylko jak to zrobić...?

      Usuń
  20. Piękne nabytki! Bardzo, ale to bardzo zazdroszczę! Na urodziny dostałam "Gwiazd naszych winę" i już przeczytałam- na pewno się nie rozczarujesz! Anną German też zainteresowałam się za sprawą serialu i zakupiłam "Wróć do Sorrento?..." autorstwa samej artystki. Pisałam o niej ostatnio na blogu ;) Ale na książki Pryzwan też mam wielką ochotę! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gwiazd naszych wina" jest książką, która ostatnio bardzo mnie zainteresowała. Mam nadzieję, że masz rację i spodoba mi się ona :) Co do biografii Anny German jestem jej również ciekawa, zobaczymy czy mi się spodoba :)

      Usuń
  21. Stos bardzo okazały i same ciekawe pozycje ;)obecności na Targach cichutko zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudny ten stos :) Niesamowity dzień musiałaś mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jeszcze jak! Bardzo niesamowity :)

      Usuń
  23. Ale super stos:) Schmitt cieszy moje oczy, chociaż prawie wszystkie książki już przeczytałam. Bardzo Ci zazdroszczę ,,Gwiazd naszych wina".

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę:) Niestety do Warszawki mam więcej niż 3 godziny, więc nie pojawiłam się i raczej nie pojawię na targach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, odległość czasami przeszkadza w tym, by być na tego typu wydarzeniach... Niestety nie da się tego zmienić...

      Usuń
  25. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pojechać do Warszawy na te Targi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ ci zazdroszczę tych targów i wspaniałego stosu :) Choć Schmittem się bardzo rozczarowałam ostatnio, to nadal mam ochotę na jego książki. A Alicja z ilustracjami Tove Jansson to perełka :) Pozdrowienia dla siostry

    OdpowiedzUsuń