sobota, 26 października 2013

"Diana"

Księżna Diana – Królowa Ludzkich Serc. Kobieta uwielbiana przez cały świat, a jednocześnie przez niego znienawidzona. Jaka była naprawdę? Czy ktoś może odpowiedzieć na to pytanie? Taki zamiar miał reżyser filmu pt. „Diana”. Film przedstawia ostatnie dwa lata życia księżnej Diany, przed jej tragicznym wypadkiem.

Reżyser filmu skupia uwagę widzów na romansie i wielkiej miłości księżnej Diany, a także na jej zaangażowanie w działalność charytatywną. Jeżeli myślicie, że dowiecie się z tej produkcji czegoś więcej o zawiłych kontaktach księżnej z pałacem Buckingham, to grubo się mylicie. Wątek ten pojawia się w filmie, jednakże jest on na tyle niewidoczny, że nie zwrócicie nawet na niego większej uwagi. Podobnie sprawa ma się z relacją między Dianą, a synami, czy Karolem. Próżno też szukać tu czegoś o próbach samobójczych oraz depresji księżnej. Chcieliście się dowiedzieć więcej o tych sprawach? No cóż, na pewno nie uda wam się odnaleźć interesujących was informacji w „Dianie”.

Czego zatem można się spodziewać? Przede wszystkim w filmie został obszernie ukazany związek Diany z chirurgiem Khanem. Ich historię śledzimy od momentu kiedy się poznali, aż do tragicznej śmierci księżnej. Przyglądamy się, jak na ekranie Diana boryka się z mediami, stara się kontrolować zawiłą sytuację, w którą się wplątała. Widzimy jej smutek, ale też jej radości. Następnie oglądamy jej podróże do najbiedniejszych części świata, pomoc najbardziej potrzebującym.


Na wielką pochwałę zasługuje Naomi Watts, która wspaniale zagrała księżną. Doskonale wczuła się w swoją rolę. Z wielką przyjemnością oglądałam ją na wielkim ekranie. Mniej spodobała mi się postać doktora Khana grana przez Naveena Andrewsa. Od początku wydawał mi się jakiś taki nijaki. „Diana” spodobała mi się również za wykonanie. Jest to film dobrze zmontowany ciekawymi ujęciami (jak na moje oko widza-amartora).

Co mi się jeszcze w filmie podobało? Urzekła mnie historia księżnej. „Diana” to film, w którym nie znajdziemy faktów przedstawiających sytuację księżnej. Jest to natomiast dosyć łzawa opowieść o wielkiej miłości i poszukiwaniu szczęścia przez skrzywdzoną kobietę. Film ten, nie odpowie na pytania dotyczące wypadku księżnej, jej relacji z mężem, czy dziećmi. To opowieść o miłość, film ze schematem wielkiego uczucia, jakich wiele. Niektórzy się na nim zawiodą, to pewne. Inni natomiast, tak jak ja, potraktują ten film jako piękną historię, którą będą mieli okazję zobaczyć na ekranie.

„Diana”, reż. Oliver Hirschbiegel, 2013, biograficzny, dramat, Naomi Watts, Neveen Andrews

6 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że będzie to film biograficzny, dowiemy się wielu informacji o życiu księżnej Diany, a nie tylko o jej romansie. Nie dość, że ten romans był kontrowersyjny i niszczył jej opinie i opinie o rodzice królewskiej, to jeszcze był nie na miejscu. Szkoda, bo chciałam obejrzeć ten film, ale jak widzę otrzymam komedię romantyczną połączoną z dramatem niż to, na co liczyłam. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Film, który bardzo bym chciała obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Księżna Diana bardzo mnie intryguje, a filmu jestem od dłuższego czasu ciekawa. Trochę szkoda, że zrezygnowano z przedstawienia głębszych relacji i powiązań, których była częścią, a postawiono na samą historię miłosną. Mimo to, z chęcią film obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno obejrzę ten film, bo Diana mnie bardzo ciekawi, na wielkie kino się jednak nie nastawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa histori Diany, wiec film chętnie obejrze, aby przybliżył mi tę smutną historię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym obejrzała ten film:)

    OdpowiedzUsuń