sobota, 23 listopada 2013

Historie trzech wspaniałych kobiet ("Kobieta w lustrze" Eric-Emmanuel Schmitt)




Na przestrzeni wieków rola kobiet w społeczeństwie się bardzo zmieniała. Podobnie jak ich przywileje, pozycja wśród ludzi. Nie mniej jednak cały czas postać kobiety jest potrzebna i istotna. W książce Erica-Emmanuela Schmitta znajdziemy na to najlepszy przykład.

„Kobieta w lustrze” to książka opowiadająca historie trzech kobiet. Bardzo się od siebie różnią, jednak po bliższym poznaniu bohaterek powieści Schmitta można zauważyć podobieństwo między nimi. Pierwsza z nich – Anne – żyje w XVI wieku, jest zakochana w przyrodzie. Niedługo ma wyjść za mąż nie chce jednak żyć tak jak wszystkie kobiety – chce czegoś więcej. W dzień ślubu ucieka sprzed ołtarza. Jej życie od tej pory bardzo się zmieni.

Druga z kobiet – Hanna – ma wszystko czego tylko można zapragnąć. Mieszka w ogromnym, pięknym domu, ma mnóstwo pieniędzy i wspaniałego męża. Czuje się mimo tego nieszczęśliwa i samotna. Brak jej dziecka. Nie może go urodzić, a wszyscy tego od niej wymagają. Doprowadzi to do zgubnych skutków tej sytuacji.

Anny natomiast to gwiazda filmowa. Swoje tłumione codziennie emocje zaczyna uwalniać dopiero na planie filmowym, co sprawia, że gra naprawdę dobrze i szybko staje się popularna.  Jest bardzo nieszczęśliwa, zaczyna sięgać coraz częściej po różnego rodzaju używki.

Do tej pory stykałam się tylko z opowiadaniami Schmitta – wszystkie z nich były dla mnie niezwykłe. Tym razem jednak udało mi się sięgnąć po dłuższą formę tego autora i tym razem również się nie zawiodłam. Mimo tego, że autor opowiada historię trzech kobiet równolegle łatwo można odnaleźć się w każdym ze światów przedstawionych w każdej z nich. Schmitt zgrabnie połączył te historie, serwując czytelnikowi zaskakujące zakończenie.

Przede wszystkim losy kobiet, które Schmitt przedstawił w swojej książce, mają nam coś przekazać. Pomóc coś odkryć, dostrzec w naszym życiu. Pokazać to, co jest tak naprawdę ważne. Historie Anne, Hanny i Anny przedstawiają losy kobiety w różnych okresach dziejów świata. Czy ich rola się zmienia w różnych wiekach? Wydaje mi się, że nie. Może ktoś będzie mógł się utożsamić z jedną z bohaterek? Może odnajdzie w niej cząstkę siebie? Wszystko to jest bardzo możliwe.

„Kobieta w lustrze” to wspaniała książka, która wciąga czytelnika i go zachwyca. Bardzo poruszyły mnie historie kobiet przedstawione w tej powieści. Innej opinii trudno byłoby się po mnie spodziewać. Jeżeli Schmitt jest autorem powieści to wiadomo, że będzie ona bardzo dobra. Po jego utwory mogę sięgać z zamkniętymi oczami, nie patrząc na okładkę, opis czy recenzje. Polecam gorąco „Kobietę w lustrze”. Myślę, że warto ją przeczytać.

„Kobieta w lustrze” Eric-Emmanuel Schmitt, wyd. Znak 2012, tłum. Łukasz Müller, str. 456

9 komentarzy:

  1. Nie miałam ani cienia wątpliwości, że to coś dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo chętnie przeczytam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zachęciłaś a własnie poszukuje czegoś ciekawego na telefon ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odczuwam niedobór Schmitta. Trzeba po coś sięgnąć- jeśli nie po tę książkę, to coś innego, ale na pewno tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie i z przyjemnością bym to przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię twórczość Schmitta. Wiadomo zdarzają się słabsze książki, ale ta jest świetna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm jedyną książką jaką jego czytałam była lektura szkolna "Oskar i pani Róża". Niemniej jednak płakałam po niej jak bóbr. Emanuel ma powołanie do pisania. Spróbuję się rozejrzeć i za tą książką.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na półce, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać. Dzięki Twojej zachęcającej recenzji postaram się przeczytać ją jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń