piątek, 29 listopada 2013

Moralność i prawdziwe wartości („Koniec człowieczeństwa” C.S. Lewis)


C.S. Lewis znany jest każdemu z nas. Był to wielki człowiek, przede wszystkim jednak wspaniały pisarz. Większość z nas czytała „Opowieści z Narnii” (bądź też przynajmniej słyszała o tej książce). Zanurzyła się w cudowną i urokliwą krainę jaką jest Narnia. Może też ktoś z Was zapoznał się z autobiografią autora – książką „Zaskoczony radością”, w której pisarz pisze głównie o wielkich przemianach jakie zaszły w jego życiu, ale także opowiada o takich przyziemnych rzeczach jak uczęszczanie do szkoły. A może mieliście do czynienia z powieścią „Dopóki mamy twarze”? Jest to piękna historia o starożytnej krainie Glome, w której rozegrały się pełne tajemnic i grozy wydarzenia. Tym razem jednak nie będę Wam opowiadać ani o wspaniałej krainie Narnii, ani o samym Lewisie, ani też o starożytnych historiach. Tym razem będzie to coś zupełnie innego. Choć oczywiście równie cudownego.
„Koniec człowieczeństwa” to zbiór trzech esejów: „Ludzie bez torsów”, „Droga” i „Koniec człowieczeństwa”, które autor wygłosił w lutym 1943 roku. Głównym tematem każdego z nich była etyka i moralność człowieka – zarówno współcześnie, jak i w latach poprzednich. Lewis swoje rozważania i uwagi opiera na Tao, czyli nazywanym tak przez niego prawie naturalnym, tradycyjną moralnością.
Książeczka napisana przez Lewisa wydawała mi się bardzo króciutka. Stwierdziłam, że przeczytam ją w jeden wieczór. Okazało się, że ilość treści zupełnie nie jest taka sama jak jej wartość. I tak jeden wieczór zamienił się w cały miesiąc. Czytałam tę książkę po parę, czasami kilkanaście linijek, niekiedy po kilkadziesiąt stron. Każdy akapit, każde zdanie, każde słowo napisane przez autora należy przeanalizować, zatrzymać się nad nim dłużej tak, aby jego treść dotarła do czytelnika. Lewis jak zwykle czyni ze swoich utworów prawdziwą czytelniczą i intelektualną ucztę. Kiedy już treść słów autora do nas dotrze, należy się nad nimi zastanowić. Pomyśleć, co oznaczają, dlaczego pisarz porusza takie tematy, starać się jak najwięcej wynieść z lektury tej niepozornej książeczki.
Autor porusza ważne kwestie w swoich esejach. Pisze o tym jak człowieczeństwo się zmienia. O tym jak ludzie się zmieniają. A także o tym jak zmieniają się ich pierwszorzędne wartości. Lewis zauważa pojawienie się nowych prądów myślowych, które w imię postępu i rozwoju zaprzeczają samej istocie człowieczeństwa. Odrzucają to co dla ludzi zawsze było naturalne, wprowadzają nowe wartości. Czy to zjawisko nadal się pogłębia, czy może niknie? A może dopiero zacznie się rozwijać?
Eseje Lewisa zebrane w książce „Koniec człowieczeństwa” pokazują, że człowiek ma pewne zasady moralne, którymi się posługuje. Niezależnie od tego, gdzie się urodził i w co wierzy, każdy człowiek ma pewne wartości, które są dla niego ważne. Nie jest istotne to, czy ludzie posługują się kodeksem spisanym w Biblii czy też w wersach "Eddy poetyckiej" – wartości moralne będą wśród każdego bardzo podobne. Autor chce pokazać, że próby ingerowania w zasady moralne towarzyszące ludziom od początku istnienia, są początkiem walki z samym człowieczeństwem.  
„Koniec człowieczeństwa” mimo swojej niezwykle małej objętości, stanowi źródło ważnych i wartościowych esejów, z którymi warto się zapoznać. Autor pisze w nich o rzeczach, które powinny nas zainteresować, ponieważ dotyczą właśnie nas. Tradycyjna moralność ludzi jest zjawiskiem powszechnym – każdy kieruje się jakimiś wartościami. Warto jest więc zapoznać się z wykładami Lewisa, by przekonać się jak są one ważne. Istotne są również próby ingerencji w system wartości ludzi w imię tzw. postępu. Polecam zapoznanie się z „Końcem człowieczeństwa”, gdyż można się wiele dowiedzieć z tej niepozornej książki. Niech Was nie przerażą zawiłości językowe i dość trudny tekst. Nie jest to przecież powieść sensacyjna, którą czyta się z zapartym tchem. Jest to uczta literacka, którą należy się delektować.

"Koniec człowieczeństwa" C.S. Lewis, wyd. Esprit 2013, tłum. Magda Sobolewska, str. 122

6 komentarzy:

  1. Zacnie brzydka okładka ;) Ale sama książka zdaje się być ciekawą pozycją. Trudny tekst nie jest mi straszny, jeżeli tylko niesie sobą jakąś wartość. Chętnie przeczytam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh ten Lewis. Ciągle za mną chodzi. Jakoś na jego książki nie mogę trafić ani w bibliotece ani w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem, jak tak długo się czyta.. Ale kto wie, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie pozycje bardzo lubię czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam twórczości tego autora, chociaż słyszałam o niem wielokrotnie. Muszę zatem kiedyś się za niego zabrać, lecz przyznam, że wolałabym od jakieś innej pozycji, gdyż powyższa średnio mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. O tym, że Lewisa nie czyta się ot tak po prostu przekonałam się przy okazji "Podziału ostatecznego". "Koniec człowieczeństwa" mam w planach - ciszę się więc, że zrobił na Tobie tak dobre wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń