wtorek, 31 grudnia 2013

Żegnaj roku 2013! Witaj 2014! - Podsumowanie

Koniec 2013 roku nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Czy był to dobrze wykorzystany czas? Czy zrobiliśmy coś, co było dla nas bardzo ważne? Czy zmienił on coś w naszym życiu?

Nadszedł czas na podsumowania, które bardzo lubię. Lubię patrzeć na to co było, liczyć zyski i straty, planować zajęcia na kolejny rok. Co z tego, że nie zawsze się one spełniają? Zawsze warto mieć jakiś plan w zanadrzu.

Pod koniec 2012 roku pisałam na blogu o swoich planach na 2013 rok. Chciałam zapoznać się z książkami Jane Austen, sióstr Bronte, C.S. Lewis'a, Agathy Christie, przeczytać o przygodach Sherlocka Holmes'a, pogłębiać swoją znajomość Jeżycjady, zaznajomić się z takimi powieściami jak „Rok 1984”, „Miasto Śniących Książek”, „Portret Doriana Graya”. Niektórych z tych planów udało mi się zrealizować, innych nie. Niestety jeżeli chodzi o książkową stronę mojego życia, ten mijający rok nie był zbyt dobry. Cieszę się natomiast z tego, że choć trochę udało mi się zrealizować swoje postanowienia.

Jestem zadowolona z początku roku, kiedy to czytałam sporo książek. Potem było trochę gorzej, ale nadal znośnie. Przełom nastąpił w sierpniu. Wtedy przeczytałam zaledwie dwie książki, podobnie jak we wrześniu. W tym czasie wpadłam w stan, w którym książki zeszły na dalszy plan. Na szczęście potem szybko się poprawiłam i listopad był dosyć pomyślny jeżeli chodzi o lektury. Rozkład poszczególnych książek na miesiące najlepiej widać na tej liście.

Hearteando | via Tumblr
weheartit.com
W 2013 roku przeczytałam prawie połowę Jeżycjady, z którą wcześniej nie miałam styczności. Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku, ponieważ jest to bardzo, bardzo dobra seria! Od razu podbiła moje serce. Zaczęłam również poznawać twórczość Tolkiena, przeczytałam dwie pierwsze części „Władcy Pierścieni”, trzecią mam zamiar poznać już w Nowym Roku. Przeczytałam również całkiem sporo książek, które wyszły spod pióra sióstr Bronte. Do tego, aby znać ich całą twórczość brakuje mi już tylko „Lokatorki z Wildfell Hall”. Zapoznałam się zShirley”, „Villette” i „Agnes Grey”. Wielkim odkryciem były książki Johna Greena. Oczarował mnie on powieścią „Gwiazd naszych wina”, dotąd pamiętam jak bardzo się wzruszyłam czytając tę książkę. Podobnie było z „Papierowymi miastami”. Teraz, aby posiadać wszystkie książki tego autora brakuje mi już tylko „Szukając Alaski” - mam nadzieję, że zdobędę ją w 2014 roku. Zapoznałam się również z książkami C.S. Lewis'a - „Zaskoczony radością” oraz „Koniec człowieczeństwa”. Bardzo mi się podobały te lektury, jeżeli chodzi o Lewis'a trudno, żeby było inaczej. Pod koniec roku zapoznałam się również z polskimi klasykami - „Panem Tadeuszem” oraz „Balladyną”. Mimo, że było to moje lektury szkolne, bardzo mi się one spodobały.
Perełkami tego roku okazały się być również takie książka jak:„Rok 1984” George'a Orwell'a , "Ruth" Elizabeth Gaskell oraz„Filip” Leopolda Tyrmanda.

Niestety spotkałam się również z niemałym rozczarowaniem. Przeczytałampo jendyj skiążce Katarzyny Michalak i Beaty Pawlikowskiej, które niestety zupełnie mi się nie spodobały. Zraziłam się do tych autorek i jak na razie nie mam zamiaru sięgać po ich kolejne książki.
Bardzo się cieszę z tego, że miałam możliwość pojawienia się na Targach Książki w Warszawie, a także  spotkania się z blogerkami - Mery i Owocową. Bardzo miło wspominam to wydarzenie, mam nadzieję, że na kolejnej edycji Targów również będę mogła się pojawić.
Uczestniczyłam również w spotkaniu lubelskich blogerów w  Lublinie. Bardzo przyjemnie mi się rozmawiało z dziewczynami. Świetnie by było jakby i w Nowym Roku można było powtórzyć to spotkanie.
2014 will be mine | via Facebook
weheartit.com

Uważam również, że zrobiłam znaczne postępy w poznawaniu nowych filmów i seriali. Od początku roku szkolnego w kinie byłam tyle razy, ile normalnie zdarzało mi się pójść przez trzy lata! Oglądałam też mnóstwo filmów w domu, ale jednak to seriale podbiły moje serce. Wciągnęłam się w Downton Abbey, Elementary, Pretty Lillte Liars. Obejrzałam również Lekarzy, Przepis na życie oraz Prawo Agaty - polskie seriale, które zawsze omijałam szerokim łukiem.

Nie chciałabym już dłużej przynudzać, więc szybko tylko podsumuję to co napisałam.:


To był bardzo udany rok! 

Może nie do końca był taki, jakim go sobie wyobrażałam, ale jednak był udany. Dużo się działo, dużo się pozmieniało. Wydaje mi się jednak, że na lepsze. 

Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej, 2014 roku pełnego inspiracji, sił do pracy, wytrwałości, ale także wiele miłości, radości i uśmiechów. Mnóstwa uśmiechów!

8 komentarzy:

  1. Dobrze, że był udany;) Niech 2014 będzie jeszcze lepszy!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą - to był bardzo udany rok ^^
    Jeżycjadę mam już całą za sobą, teraz czekam na część dwudziestą. Świetna seria, choć czym dalej, tym gorzej. Za twórczość sióstr Bronte muszę się zabrać - za mną jedynie "Jane Eyre", którą jestem zachwycona! Co do Greena to wiadomo, prawie każdy się nim zachwyca, ja też. Choć moją ulubioną jego książką jest właśnie "Szukając Alaski", której jeszcze nie przeczytałaś ^^
    PLL to świetny serial, zaczęłam oglądać w tym roku :)
    Szczęśliwego Nowego Roku i oby 2014 był jeszcze lepszy niż rok miniony!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne podsumowanie, widzę że miałaś całkiem niezły rok :) życzę Ci, aby przyszły był równie udany i obfitował w realizację planów! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja z tą panią Pawlikowską tak się przepraszam i kłócę, chociaż jednak zazwyczaj wychodzi na to, że całkiem ją lubię. Chociaż nie podróżniczo, fakt. Jednak jej książka o zdrowiu i zdrowym żywieniu (której jeszcze nie ma, ale kiedyś będzie) już mnie kusi. :-)

    Też miło uśmiecham się do naszych Targów i nieumiejętności czytania mapy (ha! w tym roku będzie inaczej, w tym liceum każą znać mi całą mapę na pamięć, nie mówiąc już o umiejętności jej czytania! - chociaż jak się zna, to po co ją potem jeszcze czytać?) i twoich pięknych książek spod numeru 2013 - większość sama bardzo lubię.

    A nowy rok niech po prostu będzie jeszcze lepszy i bardziej zachwycająco-inspirujący. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej w tym roku chodźmy bez mapy, zdajmy się na przeczucia :D

      Usuń
  6. Od Jeżycjady tak porządnie zaczęła się moja przygoda z czytaniem <3 Pawlikowską lubię, chociaż jakoś wybitnie często zwłaszcza w ostatnim czasie nie sięgam do jej książek. Z Panią Michalak miałam do czynienia w dwóch pozycjach i byłam zadowolona. Może trafiłaś na średnią książkę?

    Strasznie zazdroszczę Tobie tych targów. Miałam być w Warszawie, ale trochę mi się sprawy pokomplikowały i nie było mnie.

    Życzę by ten nowy, 2014 rok, był lepszy i pełen zachwytów :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja "Jeżycjadę" zaplanowałam sobie na ten roku ;) Do tego chciałabym wrócić na Zielone Wzgórze i poznać kilku autorów, których od dłuższego czasu mam na liście :)

    OdpowiedzUsuń