środa, 30 kwietnia 2014

Trochę poważniej niż zazwyczaj

Witajcie,

dzisiaj opowiem o filmach, które udało mi się ostatnio obejrzeć. Postanowiłam, że na razie odpocznę od tych lekkich, komediowo-romantycznych obrazów i przerzucę się na trochę bardziej poważną stronę kinematografii. Co oczywiście nie oznacza, że zupełnie porzucę tego rodzaju filmy. :)

Nietykalni“ - 2011




Ta historia zdarzyła się naprawdę. Sparaliżowany na skutek wypadku milioner zatrudnia do pomocy i opieki młodego chłopaka z przedmieścia, który właśnie wyszedł z więzienia. Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów daje początek szeregowi niewiarygodnych przygód i przyjaźni, która czyni ich... nietykalnymi.

O tym filmie słyszałam już naprawdę wiele dobrego zanim zdecydowałam się go obejrzeć. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się on spodoba. Zawsze podchodziłam z wielką ostrożnością do filmów, w których pojawia się wątek niepełnosprawności. Tym razem jednak moje obawy były zupełnie niepotrzebne. „Nietykalni“ spodobali mi się już od pierwszych minut seansu. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, z jaką łatwością twórcy filmu połączyli w nim humor, niewymuszoną lekkość z poważną chorobą jaka dotknęła głównego bohatera. „Nietykalni“ pokazują widzowi to, że niezależnie w jakiej sytuacji się znajdujemy należy szukać małych radości, które sprawiają, że nasze życie staje się piękniejsze. Mnie właśnie to najbardziej poruszyło w tym filmie i to chyba najbardziej zapadnie mi w pamięci. Polecam wszystkim na gorsze dni i nie tylko.

Droga do szczęścia“ - 2008


Z pozoru przeciętne, średnio sytuowane małżeństwo Weehlerów, wiedzie normalne życie na przedmieściach Connecticut. Jak się jednak okazuje, za kurtyną pozorów czai się frustracja i rozgoryczenie. Niespełniona aktorka April oraz znudzony codzienną rutyną Frank, wraz z dwójką dzieci decydują się na wyemigrowanie do Paryża, aby w końcu złapać Pana Boga za nogi. Niestety tytułowa droga do szczęścia nie zawsze usłana jest różami, a trwałe piętno wyryte przez niespełnione ambicje i brak zrozumienia, może doprowadzić do tragedii, której nikt się nie spodziewa... „

Myślałam, że będzie to przyjemny film, w sam raz na leniwe popłudnie. Jak bardzo się pomyliłam! Jest to film naprawdę ciężki do zrozumienia. Po obejrzeniu go długo zastanawiałam się, dlatego ta historia tak się skończyła, jaki to miało sens. Analizowałam sceny, próbowałam zrozumieć zchowanie postaci. Jest to film, który dla każdego będzie inny. Jednemu się spodoba, drugiemu wręcz przeciwnie. Wedlug mnie warto również przyjrzeć się tej produkcji ze względu na obsadę (Leonadro DiCaprio, Kate Winslet). Polecam, choć nie obiecuję, że każdemu się ten film spodoba.

Sierpień w hrabstwie Osage“ - 2013


Violet (Meryl Streep) jest apodyktyczną, ciężko chorą i uzależnioną od leków matką trzech dorosłych córek. Dwie z nich dawno opuściły dom rodzinny, dystansując się od bliskich i własnej przeszłości. Mąż Violet, Beverly (Sam Shepard), zatrudnia dla niej opiekunkę – i w niedługi czas po tym znika. Córki przyjeżdżają do domu. Cała bliższa i dalsza rodzina musi zmierzyć się nie tylko z rozwiązaniem zagadki zaginięcia ojca, ale też otworzyć stare rany, ujawnić wzajemne żale i mroczne tajemnice, które nigdy nie miały wyjść na światło dzienne.

Dobrze pamiętam dzień, w którym obejrzałam ten film, ponieważ wtedy po raz pierwszy byłam sama w kinie. Czułam się bardzo dziwnie, ponieważ średni wiek osób na sali wynosił ok. 40, a ja byłam chyba jedyną nastolatką, która oglądała ten film. Nie to jest jednak istotne, ważne jest to jakie wrażenie zrobił na mnie ten film. Kiedy wyszłam z kina byłam przytłoczona emocjami, jakie mną targały podczas seansu. Bowiem jest to film przygnębiający, smutny i ciężki. Porusza wiele problemów, które dotknęły rodzinę Westonów. Ale nie tylko ich. Przecież każdego dnia wiele ludzi zmaga się z uzależenieniem, śmiercią, nieszczęśliwą miłością kogoś bliskiego. Jednak rodziny się nie wybiera, nawet gdybyśmy nie czuli żadnego przywiązania do rodziców czy rodzeństwa. Warto również przyjrzeć się bliżej grze aktorskiej. Uważam, że Julia Robierts oraz Meryl Streep świetnie wcieliły się w swoje bohaterki. Polecam, naprawdę szczerze polecam. Warto obejrzeć ten film.

Źródło opisów i zdjęć: filmweb.pl

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam "Nietykalnych"! Jeden z lepszych filmów, jakie widziałam!:) Do "Drogi do szczęścia" zabieram się już kilka miesięcy, ale zebrać się nie mogę. Mam nadzieję, że w majówkę mi się to w końcu uda. "Sierpień w hrabstwie Osage" też planuję niebawem poznać.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obejrzałabym "Droge do szczęscia" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam wszystkie i wszystkie były genialne. Może z naciskiem na Drogę do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam pierwszy i ostatni film. Bardzo dobre produkcje, choć zupełnie różnie. W "Sierpniu..." podobała mi się obsada i gra aktorska. A scena, kiedy cała rodzina siedzi przy stole... genialna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam tylko Nietykalnych, juz jakis czas temu i dość podobne odczucia wyniosłam :)
    Natomiast koniecznie obejrzeć muszę Sierpien w hrabstwie Osage, wiele dobrego słyszałam o tym filmie, a Twoje słowa dodatkowo to potwierdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nietykalni - ten film mnie zaintrygował, chciałabym go pooglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nietykalni- bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 'Nietykalnych' od dawna juz planuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie widziałam, wszystkie niesamowite, choć każdy pod innym względem. Najbardziej chyba jednak "Droga do szczęścia" mi przypadla do gustu. Moja tematyka, no i grają Kate i Leo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam chęć na wszystkie, może na weekend uda mi się coś obejrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
  11. "Droga do szczęścia" zrobiła na mnie spore wrażenie, choć podobnie jak w Twoim przypadku spodziewałam się czegoś innego :) Pozostałe filmy mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajnie tutaj u Ciebie ! :)
    Lubie czytać twojego bloga ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. film " Nietykalni" podbił moje serce :) Nie wiem czy wiesz, ale dostępne są dwie książki autorstwa Panów, o których został nagrany ten film :)
    Philippe Pozzo di Borgo - Drugi oddech
    Abdel Sellou - Odmieniłeś moje życie :)

    OdpowiedzUsuń