poniedziałek, 5 maja 2014

Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec...


Pamiętacie tę lekturę z gimnazjum - „Kamienie na szaniec“? Jestem przekonana, że każdy choć słyszał o tej książce na lekcjach polskiego. Przez wiele lat stanowiła ona wzór dla młodzieży, była przykładem odwagi i bohaterstwa młodych ludzi, którzy żyli i ginęli w okupowanej Polsce. Współcześnie rola tej opowieści jest o wiele mniejsza, jednak wydaje mi się, że nadal wiele nastolatków może czerpać z niej wzorce szlachetnego życia.

Teraz, w dobie cyfryzacji, należy iść z duchem czasu. Postanowiono więc nakręcić film. Oczywiste jest przecież to, że młodzieży łatwiej będzie skoczyć do kina na półtoragodzinny seans niż przeczytać książkę. Kiedy „Kamienie na szaniec“ ukazały się na ekranach polskich kin, gimnazjaliści zaczęli coraz liczniej zajmować kinowe fotele. Niektórzy z przymusu, inni z ciekawości. Nie zmienia to jednak faktu, że obejrzeli ten film, a może nawet się nim zachwycili i hisotoria Rudego, Zośki oraz Alka ich zainteresowała. Ja również wybrałam się do kina. Co prawda byłam uprzedzona wieloma opiniami, słyszałam dużo pochwał, ale również skarg, żali. Ale wiecie co? Naprawdę mi się on spodobał.

Na pochwałę zasługują młodzi aktorzy (Tomasz Ziętek, Marcel Sabat, Kamil Szeptycki) , których widziałam na ekranie po raz pierwszy. Role odważnych harcerzy nie należały do najławiejszych, jednak wydaje mi się, że świetnie oni sobie z nimi poradzili. Boli mnie jedynie to, że rola Alka została potraktowana jako drugoplanowa. Wiadomo, jest to ekranizacja, wizja reżysera, więc ma ona prawo różnić się od dzieła Kamińskiego. Kilka scen erotycznych, parę momentów pominiętych, parę innych bardziej wyróżnionych - możliwe, że ich wycięcie wyszłoby ekranizacji tylko na dobre. Mnie jednak te zmiany raczej nie raziły w oczy. Na plus oceniam również bardzo realistyczne przedstawienie scen walk, a także momentów katowania Rudego.


Jest jednak coś co najbardziej poruszyło mnie w tym filmie. Sama świadomość tego, że zakrwawiony, umęczony Rudy zginął za ojczyznę jest porażająca. Zośka, który cierpi z powodu straty przyjaciół będących tak jak on – młody i silni. Dlaczego musieli zginąć? Odwaga, bohaterstwo, poświęcenie – wszystko po to, aby walczyć z wrogiem, aby wyzwolić Polskę. Ilu młodych ludzi byłoby dzisiaj gotowych oddać życie za ojczyznę? Czy poświęciliby wszystko, aby przyszłe pokolenia mogły żyć w wolnym kraju? Uważam, że patrzenie na ten film w tym kontekście jest najbardziej wskazane. Po co szukać niuansów i mówić, że sceny erotyczne nie powinny się pojawić, a aktorka wcielająca się w postać dziewczyny Zośki wypadła niezbyt dobrze. Tutaj chodzi o coś „więcej“.  

"Kamienie na szaniec" reż. Robert Gliński, Polska 2014