piątek, 3 lipca 2015

Książki idealne na wakacje!

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić paroma książkami, które według mnie są idealne do przeczytania w wakacje. Tytuły te możecie zabrać ze sobą na słoneczną plażę, wygodny leżak, czy też delektować się nimi we własnym domu. Mam nadzieję, że uda mi się kogoś przekonać do sięgnięcia po właśnie te tytuły w ten wakacyjny czas.


Dwa lata temu wakacje spędziłam nad polskim morzem. Wtedy też zdecydowałam się poczytać na plaży pierwszy tom trylogii Millennium pt. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet". Wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę! Książka ta idealnie sprawdziła się podczas całodniowego leżenia na plaży. Opisuje ona historię mrożącą krew w żyłach, od której nie można się oderwać. I choć teraz, gdybym otworzyła tę książkę, pomiędzy kartkami znalazłabym na pewno dużo ziarenek piasku, to nie żałuję, że wtedy ją czytałam. Następnym tytułem, który chciałabym Wam polecić jest książka "Love, Rosie". Najpierw obejrzałam film, który powstał na podstawie tej powieści i stał się on jednym z moich najulubieńszych filmów. Książkę również serdecznie polecam, jest lekka i przyjemna, wciąga czytelnika. Jest to zdecydowanie bardzo dobry wybór na wakacje. Kolejną pozycją będzie "Ania z Zielonego Wzgórza". Zdaję sobie sprawę, że nie ma chyba osoby, która by tej książki nie znała (lub jest ich bardzo mało). Wydaje mi się jednak, że wakacje, podczas których ma się zawsze trochę więcej wolnego czasu niż zazwyczaj, są świetnym czasem do powrotu do Avonlea. Powtórne spotkanie z rudowłosą Anią jest bardzo dobrym pomysłem do zrealizowania w wakacje!


Przyszedł czas na pozycję z literatury polskiej. Kto jeszcze nie miał okazji zapoznać się z "Madame" Antoniego Libery, wakacje są bardzo dobrym czasem by to nadrobić. Osnuta tajemnicą tytułowa Madame, peerelowska rzeczywistość, marzenia i nadzieje narratora składają się na tę niebanalną i niepowtarzalną książkę. Zdecydowanie jest ona warta przeczytania. A jeżeli mamy już wakacje, warto by było wybrać się w jakąś podróż. Jeżeli natomiast sami nie mamy możliwości nigdzie wyjechać, zawsze pozostaje literatura podróżnicza. Polecam na wakacje "Gringo wśród dzikich plemion" Wojciecha Cejrowskiego, który nieprzeciętnym językiem opisuje swoje podróże do dalekich krajów. Jest to książka mądra, a jednocześnie pełna humoru. Polecam! Wakacje bez klasyki? Tak być nie może! Dlatego na wakacje polecam "Portret Doriana Graya". Jest to powieść wciągająca czytelnika w swój świat już od pierwszej kartki. Przepiękny język, intryga, świetnie nakreślona osobowość tytułowego bohatera. Nic, tylko czytać!

16 komentarzy:

  1. "Anię..." czytałam z racji, że była to lektura szkolna, ale czemu by nie odświeżyć sobie tej lektury? Jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że to lektura idealna na lato :)
    "Love, Rosie" jeszcze nie czytalam, ale mam w planach. Film na podstawie tej książki podobał mi się i liczę na to, że podobnie będzie z książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film "Love, Rosie" obejrzałam jako pierwszy i bardzo mnie on oczarował. Po książkę sięgnęłam z ciekawości i okazała się trochę gorsza od filmu, ale mimo to uważam, że jest to lekka i przyjemna lektura na lato. :)

      Usuń
  2. "Mężczyźni..." według mnie nie należy do "lekkiej" lektury na lato, ale przyznam, że przeczytałam i bardzo lubię. "Portret Doriana Graya" także czytałam w jakieś wakacje, nawet dwukrotnie. Choć na plażę zabrałabym coś innego ;)
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, "Mężczyźni..." nie są lekką lekturą. Uważam jednak, że jest ona dobra na wakacje, ponieważ jest to bardzo ciekawa i intrygująca książka. :)

      Usuń
  3. Love, Rosie oraz Anię z Zielonego Wzgórza znam i obie lektury naprawdę lubię. Pozostałe niestety za bardzo mnie nie interesują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z książek które tu pokazałaś zastanawiam się nad "Love Rosie", jako że mam za sobą już kilka książek tej autorki i podoba mi się jej styl pisania. Zaciekawił mnie także "Portret Doriana Graya", więc przy najbliższej wizycie w bibliotece zapytam o nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro podoba Ci się styl pisania autorki "Love Rosie" to ta książka na pewno przypadnie Ci do gustu. Natomiast "Portret Doriana Graya" to klasyka i do tego bardzo dobra książka. Polecam! :)

      Usuń
  5. Słyszałam tylko o "Love, Rosie" i mam ją w planach :)

    Zapraszam mini-book-review.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. "Anię z zielonego wzgórza" dostałam kiedyś od mamy jako prezent. Szczerze powiedziawszy od tamtego momentu lezy na mojej półce i jeszcze jej nie ruszyłam. O "Love Rosie" wiele słyszałam, słyszałam także o filmie. Mam nadzieję, że przez te wakacje uda mi się zajrzeć do obydwu książek. Twój wpis jeszcze bardziej do tego mnie zachęcił. Pozdrawiam.

    http://pocomiwiecejx3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię zachęcić do tych książek!
      "Anię z Zielonego Wzgórza" koniecznie czytaj, cudna książka. :)

      Usuń
  7. "Portret Doriana Greya" chcę przeczytać od dłuższego czasu i liczę, że w wakacje mi się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w takim razie i miłej lektury! :)

      Usuń
  8. Generalnie Millenium jest bardzo spoko, ale w formacie na czytnik;p Bo to jest za grube!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi. :D Grube książki mi akurat nie przeszkadzają. :)

      Usuń